Dzięki wydarzeniu „Być kobietą, być kobietą” wszystkie panie mogły poczuć się się wyjątkowo i kobieco. A to za sprawą organizatorów eventu, którzy zadbali nie tylko dobry nastrój, ale też o ich piękno zewnętrzne.
Panie mogły wykonać zabiegi na włosy, kosmetyczne, spróbować super cateringu - wymienia Ewa Szostak specjalista ds. marketingu Galerii Jurowieckiej. - Otrzymywały też od nas symboliczny prezent. Przyszło dużo kobiet w różnym wieku. A czego można nam wszystkim życzyć? Spokoju, radości, zdrowia, miłości i przede wszystkim tego, żebyśmy nie były same zarówno w ten, jak i w każdy inny dzień.
Panie otrzymywały kwiatki, a dziewczynki balony. Do stoisk ekspertów ustawiały się długie kolejki. Jeśli chodzi o usługi fryzjerskie - panie najczęściej prosiły o... loki!
To zdecydowanie był hit dnia - mówi Katarzyna Kozłowska, fryzjer z Atelier Mazerscy. - Piękne fale, żeby było naturalnie, niezobowiązująco, ale kobieco. Miałam dziś klientki w różnym wieku - począwszy od 8-letniej dziewczynki do starszej pani, która chciała się poradzić co do koloru i fryzury. A czego życzę paniom? Otwartości co do zmian i tego, żeby się ich nie bać. Żeby pójść za głosem serca, żeby coś zmienić.
Makijaż pomagający wydobyć wewnętrzne piękno i cała prawda o dłoniach
Spora kolejna ustawiała się też do stanowiska przy którym urzędowała Anna Lis, wizażystka. Panie najczęściej prosiły o dobór odpowiedniego podkładu.
Brwi to drugie zagadnienie, które pojawiało się najczęściej i w końcu oko - ale raczej jeśli chodzi o dzienny makijaż niż wieczorowy - zapewnia Anna Lis. - Panie oddawały się w moje ręce, a jeśli już o coś pytały, to były to wspomniane brwi, kontur ust, kontur policzków. Wszystkim paniom chciałam życzyć przede wszystkim tego, żeby czuły się wspaniale w swojej skórze. Żeby doceniały swoje piękno, były odważne, akceptowały siebie. A jeżeli można pomóc sobie makijażem, to też bardzo do tego zachęcam. Życzę paniom wewnętrznego i zewnętrznego piękna, miłości i uśmiechu na co dzień. Radości z samą sobą.
Nie zabrakło tez porad kosmetologa, Pauliny Szymiel, która tym razem skupiała się najbardziej na dłoniach.
Proponowałam paniom zabiegi na dłonie - peeling, maskę, krem, masaż, bo masaż zawsze dobrze wpływa na wchłanianie kremu - podsumowuje Paulina Szymiel. - Jeśli chodzi o to, jak w domu dbać o dłonie, to najważniejsze jest ich nawilżanie - również od środka. Należy pić dużo wody. Warto też pamiętać o tym, żeby używać filtra, bowiem pamiętamy o twarzy, a o dłoniach często nie. Zauważam to najczęściej u starszych pań, które mają na dłoniach przebarwienia z którymi ciężko sobie poradzić. A wszystkim kobietom życzę tego, czego bym sama sobie życzyła - czyli dużo spokoju, mało zmartwień i uśmiechu każdego dnia.





