Dualne kształcenie. Erasmus powinien być obowiązkowy

    Dualne kształcenie. Erasmus powinien być obowiązkowy

    (adek)

    Kurier Poranny

    Aktualizacja:

    Kurier Poranny

    Uczniowie Zespołu Szkół Technicznych im. gen. Władysława Andersa w Białymstoku wrócili z praktyk zawodowych w Portugalii i na Węgrzech.
    1/7
    przejdź do galerii

    Uczniowie Zespołu Szkół Technicznych im. gen. Władysława Andersa w Białymstoku wrócili z praktyk zawodowych w Portugalii i na Węgrzech. ©materiał szkoły

    Przynajmniej tak uważa prawie pięćdziesięciu przyszłych stolarzy, kucharzy, techników pojazdów samochodowych i techników technologii drewna - uczniów Zespołu Szkół Technicznych im. gen. Władysława Andersa w Białymstoku, którzy właśnie wrócili do Białegostoku z praktyk zawodowych w Portugalii i na Węgrzech.
    Dziś na rynku pracy liczy się już nie tylko wiedza teoretyczna, ale przede wszystkim zdobyte umiejętności i doświadczenie. Dlatego świadomi tego uczniowie chętnie korzystają z praktyk i staży, również tych organizowanych zagranicą. Jedną ze szkół w woj. podlaskim, która przyjęła charakter dualnego kształcenia zawodowego, tzn. połączyła praktykę z wiedzą teoretyczną jest Zespół Szkół Technicznych im. gen.
    Władysława Andersa przy ul. Stołecznej w Białymstoku. Blisko pięćdziesięciu uczniów tej szkoły właśnie wróciło z Portugalii i Węgier, gdzie w ramach programu Erasmus, zdobywało praktyczne umiejętności wykraczające ponad polski program nauczania.

    - W zakładach pracy stawiliśmy się trochę wystraszeni, bo wiadomo to był obcy kraj, ludzie wielu kultur i narodowości. Tymczasem po chwili wszystkie obawy zniknęły - opowiada Gabriel Baraszko, uczeń drugiej klasy o profilu technik pojazdów samochodowych. W Portugalii pracował w zakładzie mechanicznym. - Mogę pochwalić się tym, że naprawiałem auta warte 100-120 tys. euro. W Polsce to nie do pomyślenia. Poza sferą zawodową, zyskałem dużo więcej. W obcym kraju byłem zmuszony posługiwać się na co dzień angielskim. To bardzo pomaga w szlifowaniu języka. Szło mi całkiem nieźle, udało mi się poznawać fajnych ludzi. Na własnej skórze przekonałem się, na czym polega prawdziwa życzliwość, tolerancja i to jest niesamowite – dodaje.

    Karolina Goździk, uczennica drugiej klasy o profilu kucharz przez trzy tygodnie pracowała w tawernie nad samym Oceanem Atlantyckim. To był jej pierwszy zagraniczny wyjazd. Jak twierdzi spełniło się jej marzenie.

    - Jak teraz sobie przypomnę smak tych grillowanych sardynek i krewetek, widoki krajobrazów i miasto Porto, gdzie pojechaliśmy na wycieczkę to aż dech mi zapiera. Do tego ta życzliwa atmosfera w pracy i ten szczery uśmiech ludzi, którzy zawsze byli mi pomocni. Moim zdaniem każdy młody Europejczyk powinien mieć możliwość wyjechania na taki staż jak ja - powiedziała Karolina.
    Nie tylko Portugalia zaskoczyła uczniów Zespołu Szkół Technicznych w Białymstoku swoją otwartością, ale również Budapeszt.

    - Wprawdzie tak ślicznej pogody jak w Portugalii nie mieliśmy, a i lot samolotem był krótszy, to podobnie jak koledzy nawiązaliśmy wiele przyjaźni i zdobyliśmy umiejętności, których w kraju byśmy nie zdobyli – uważa Michał Gliński, przyszły stolarz. - Nauczyliśmy się wiele. Chociażby obowiązku punktualności, systematyczności i odpowiedzialności. Utwierdziliśmy się także w przekonaniu, że nasz zawód - stolarstwo - ma przyszłość – dodał Michał.

    Już po raz piąty młodzież z Zespołu Szkół Technicznych im. Władysława Andersa w Białymstoku korzystała z zagranicznych staży. Dyrektor szkoły, Renata Frankowska jest zadowolona z efektów zagranicznych praktyk.

    - To są wymierne efekty i to dwustronne. Z jednej strony korzystają na tym pracodawcy. Są zadowoleni i chwalą naszą młodzież, bo jak twierdzą angażuje się i chce się uczyć. Z drugiej strony nasi uczniowie mogą zdobywać doświadczenie na najnowszych maszynach i uczyć się rozwiązań, których często w Polsce jeszcze nie ma. Wyjeżdżają dzieci, a wracają odpowiedzialni młodzi ludzie - powiedziała Renata Frankowska.

    Zespół Szkół Technicznych w Białymstoku to jedna z najstarszych szkół w mieście. Przez wiele lat nosiła nazwę Zespołu Szkół Metalowo-Drzewnych w Białymstoku. W 2006 r., gdy dział mechaniczny został przeniesiony do Zespołu Szkół Mechanicznych, szkoła postanowiła dostosować się do potrzeb rynku. W 2009 r. zmieniła nazwę i wprowadziła kierunki nauczania również żeńskie. Dziś kształci blisko 400 uczniów na kierunkach technicznych: technolog drewna, mechanik, żywienia i usług gastronomicznych i pojazdów samochodowych. W ofercie ma także kierunki branżowe (dawniej nazywane zawodówkami): mechanik, stolarz, kucharz oraz mechanik pojazdów mechanicznych.


    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Poranny.pl poleca

    Targi pracy. Profile firm i oferty pracy. Szukaj swojej!

    Targi pracy. Profile firm i oferty pracy. Szukaj swojej!

    Rolnik z Podlasia znalazł żonę! Zobacz zdjęcia ze ślubu

    Rolnik z Podlasia znalazł żonę! Zobacz zdjęcia ze ślubu

    Białystok na przełomie wieków. Nie poznasz swojego miasta! (zdjęcia)

    Białystok na przełomie wieków. Nie poznasz swojego miasta! (zdjęcia)

    Poszukiwane przez podlaską policję. Oszustka, złodziejka, szpieg, dilerka

    Poszukiwane przez podlaską policję. Oszustka, złodziejka, szpieg, dilerka