https://poranny.pl
reklama

Domek Rybaka rozebrany. Sąd nad szefem browaru. Za zburzenie zabytku

Magdalena Kuźmiuk [email protected]
Oskarżony Jacek W. odpiera te zarzuty
Oskarżony Jacek W. odpiera te zarzuty fot. Archiwum
Prokuratura zarzuciła Jackowi W. zniszczenie zabytkowego czworaka, który znajdował się na terenie Browaru Dojlidy

Budynek, który nazywamy Domek Rybaka, został rozebrany. To jest fakt. Nie mieliśmy wtedy świadomości, że jest wpisany do rejestru zabytków. Nie było na nim, żadnego oznakowania, że jest to zabytek - tłumaczył na rozprawie Jacek W., dyrektor Browaru Dojlidy.

W czwartek w Sądzie Rejonowym w Białymstoku

Dyrektorowi Browaru Dojlidy grozi nawet 5 lat pozbawienia wolności

Oskarżony Jacek W. odpiera te zarzuty.

- Budynek został rozebrany, bo był w bardzo, bardzo złym stanie technicznym. Był położony niżej niż poziom wody, często w niej stał. Do tego był pokryty azbestem. Przebywały w nim myszy, szczury - wyjaśniał Jacek W. - Decyzja o rozbiórce budynku wynikała z kwestii sanitarnych, ponieważ obiekt znajdował się na terenie zakładu przemysłu spożywczego.

Zapewniał, że wbrew oskarżeniom prokuratury, to nie on zdecydował o rozbiórce czworaka.

- Nikt nie wydaje decyzji jednoosobowo. Uważam, że była to decyzja inwestycyjna, a te podejmowane są kolegialnie - mówił w trakcie przesłuchania Jacek W.
Oskarżony zaznaczył również, że w okresie objętym aktem oskarżenia przez większość czasu przebywał w Kielcach, bo koncern przejmował tam browar. A Jackowi W. powierzono to zadanie. Zapewniał, że w Białymstoku
Na czwartkowej rozprawie sąd przesłuchał tylko oskarżonego. Pierwszych ośmiu z trzynastu świadków w tej sprawie ma stawić się 14 maja.

Czytaj e-wydanie »

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

t
tubylec

Sad czy głupota ,Sądu czy Konserwatora

Skoro domek nie był wpisany jako zabytek to wine ponosi   .............ten co nie wpisał .

Ja rozebrałem 10 lat wstecz dom dziadków zbudowany w 1926 roku , nie był zabytkiem i co tez ..............sąd mnie skaże ..

Inny przykład ING i Warta mieszczą się w starej hali fabryki włókienniczej, po fabryce śladu ino troche cegieł , kogo posadzic.

Sądy zajmuja sie głupotami , nie byl zabytkiem to rozebrał , a nawet mógł sam z kolegami przy piwie.

A jak ww CHŁODNIĘ ktoś uzna za zabytek dziś to co firma co rozebrała zostanie skazana ?

Jeżeli skazac i sądzic to konserwatora zabytków że nie wpisał.

Dziś zaraz rozbiorą Rynek Sienny , a za rok Rudnicki pójdzie do więzienia , bo Rynek Sienny jest zabytkiem !

A może skażą cała radę miasta ?

k
kierowca ferrari

tak dyrektor wziol mlotek kawe i w garniturze poszedl rozebrac budynek--- chyba jakies jaja bo idzie wielkanoc

g
greg

O co hallo?

o starą kanciapę?

Wróć na poranny.pl Kurier Poranny