https://poranny.pl
reklama

Darmowe przejazdy autobusami za oddanie krwi. To pomysł białostockiej Lewicy

Agata Sawczenko
Darmowych przejazdów komunikacją miejską przez miesiąc lub darmowego parkowania w strefach płatnych przez dwie godziny dziennie chcą działacze i politycy Lewicy dla tych mieszkańców Białegostoku, którzy zdecydują się przygodę z honorowym krwiodawstwem tego lata. Zapowiadają, że odpowiednie pismo do urzędu miasta złożą w następnym tygodniu.

O swoim pomyśle działacze Organizacji Miejskiej Nowej Lewicy w Białymstoku opowiedzieli w czwartek tuż przy wejściu do Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Białymstoku. Swoją akcję nazwali "Kropla krwi darem życia".

Chcemy popularyzować to, co w czasie wakacji popularne nie jest - tłumaczył Andrzej Aleksiejczuk, przewodniczący organizacji. - Chcemy też zachęcić do oddawania krwi ludzi młodych.

Na dowód, że warto, o swoich doświadczeniach opowiedzieli członkowie Lewicy, którzy honorowo oddają krew.

- Krew oddaję honorowo już od 25 lat i zachęcam wszystkich: to naprawdę nie boli - mówił Piotr Wajsiel.

- Krwi nie jesteśmy w stanie wyprodukować w laboratoriach. Jedynie możemy pozyskiwać ją od dawców - tłumaczył Tomasz Lewczuk, który na co dzień jest lekarzem.

A Natalia Szyszko, która studiuje pielęgniarstwo, dodała:

- Standardowa procedura iniekcji odbywa się zwykle w 10 minut. Od jednej osoby pobierane jest 450 ml krwi, a to jest w stanie pomóc czterem innym osobom.

– Dodatkowo chcielibyśmy zaapelować do pracodawców, by za dni wolne, które przysługują za oddanie krwi, płacili wszystkie benefity – tak , jakby pracownik był w pracy – mówił Andrzej Aleksiejczuk. - Bo pracodawcy traktują te dwa dni absencji tak, jakby pracownik był na zwolnieniu.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Polecane oferty
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny