https://poranny.pl
reklama

Czy odkładanie małych kwot ma sens? Czyli jak buduje się stabilność finansową

Partnerem cyklu jest Skarbiec TFI
Małe kwoty odkładane regularnie z czasem budują coś dużego — poczucie bezpieczeństwa i kontrolę nad finansami.
Małe kwoty odkładane regularnie z czasem budują coś dużego — poczucie bezpieczeństwa i kontrolę nad finansami.
Poczucie finansowego bezpieczeństwa rzadko pojawia się nagle. Najczęściej jest efektem prostych decyzji powtarzanych przez dłuższy czas. Jedną z nich jest regularne odkładanie pieniędzy — nawet jeśli na początku są to niewielkie kwoty. Na pierwszy rzut oka odkładanie czy inwestowanie 100 lub 200 zł może wydawać się mało znaczące. W praktyce to właśnie od takich decyzji zaczyna się budowanie stabilności finansowej i większej kontroli nad własnymi pieniędzmi.

Dlaczego regularne oszczędzanie jest ważniejsze niż wysokość kwoty?

Kiedy myślimy o oszczędzaniu, w naszej głowie często pojawia się scenariusz: „zacznę, kiedy będę mieć wystarczająco dużo pieniędzy”. Problem w tym, że idealny moment, może nigdy nie nadejść. Tym bardziej, że często pojawia się coś niezaplanowanego — nagły wydatek, pilna potrzeba, ochota na sprawienie sobie lub bliskim przyjemności.

Dlatego w praktyce większe znaczenie, niż duża jednorazowa kwota, ma powtarzalność nawet drobnych wpłat. Regularne odkładanie działa jak dobrze ustawiony mechanizm — nie wymaga od nas każdorazowego podejmowania decyzji, tylko staje się częścią naszej codzienności.

Jak zwraca uwagę Wilhelm Mikołajczyk, dyrektor Departamentu Dystrybucji w Skarbiec TFI:

— Jedną z większych trudności w inwestowaniu jest systematyczność. Czy są jakieś strategie, jakieś sposoby, żeby sobie z tym poradzić? Jedną z najprostszych metod jest założenie  stałego zlecenia z rachunku. Automatyczny przelew znacząco pomaga w systematycznym przelewaniu pieniędzy z rachunku do instrumentów, w których chcemy te pieniądze odkładać.

Ten prosty sposób może całkowicie zmienić nasz sposób myślenia o pieniądzach. Zamiast traktować oszczędzanie jako coś przypadkowego, zaczynamy widzieć je jako stały element budżetu.

Czy odkładanie małych kwot ma sens?

Ustalenie kwoty, która co miesiąc zasili nasze oszczędności, to moment, w którym wiele osób rezygnuje. Bo 100 czy 200 zł miesięcznie wydaje się sumą, która „nic nie zmieni”.

Okazuje się jednak, że suma wpłat w dłuższym okresie daje imponujący efekt.

Wyobraźmy sobie prostą sytuację: odkładamy 200 zł miesięcznie. Niby nie dużo, ale po roku to 2400 zł. Po pięciu latach — sam tylko kapitał rośnie do 12 tysięcy złotych, nie licząc możliwych do uzyskania odsetek. To już realna poduszka finansowa, która może wesprzeć nas w razie utraty pracy, niezbędnych zakupów, a nawet niewielkiego remontu.

Jednak jeszcze ważniejsza jest zmiana, która dzieje się „po drodze”. Regularne odkładanie buduje poczucie kontroli. Pokazuje, że mamy wpływ na swoją sytuację, nawet jeśli zaczynamy od niewielkich kwot.

— Od czegoś trzeba zacząć — to po pierwsze. Po drugie, dzisiaj żyjemy w takich czasach, że odkładanie pieniędzy po to, żeby czuć się komfortowo, żeby mieć komfort w razie utraty pracy, jakiejś choroby, czy po prostu w razie niespodziewanych wydatków — naprawdę ma sens. podkreśla Wilhelm Mikołajczyk.

Najczęstsze błędy przy oszczędzaniu

Choć zasada jest prosta, w praktyce łatwo się zniechęcić. Najczęściej nie przez brak pieniędzy, ale przez sposób działania.

Pierwszy błąd przy oszczędzaniu to brak regularności. Jeśli odkładamy „kiedy się uda”, trudno mówić o jakimkolwiek efekcie. Nie budujemy ani kapitału, ani nawyku.

Drugi to odkładanie resztek. To jedna z najbardziej popularnych strategii… i jedna z najmniej skutecznych. Jeśli zamierzamy oszczędzać to, co zostanie na koniec miesiąca, a np. nie zostanie nic, to w takiej sytuacji czujemy się usprawiedliwieni.

Trzecim błędem dla naszego nawyku jest brak celu. Bez konkretnego celu łatwo stracić motywację. Oszczędzanie zaczyna być wtedy abstrakcyjne i szybko schodzi na dalszy plan. A przecież sama poduszka finansowa powinna być dla nas bardzo ważnym motywatorem.

Ostatni, bardzo popularny błąd, to zbyt wysokie oczekiwania na start. Próba odkładania zbyt dużych kwot często kończy się rezygnacją po kilku miesiącach. Proza życia i ciągłe odmawianie sobie pewnych wygód skutecznie potrafią nas zdemotywować.

Znacznie lepiej jest zacząć od poziomu, który jesteśmy w stanie utrzymać, niż od ambitnego planu, który szybko się rozpadnie – mówi Wilhelm Mikołajczyk.

Oszczędzanie i inwestowanie – dlaczego warto myśleć długoterminowo

Oszczędzanie daje poczucie bezpieczeństwa. To pierwszy i bardzo ważny krok w budowaniu poduszki finansowej i ograniczeniu stresu związanego z nieprzewidzianymi wydatkami. W pewnym momencie pojawia się jednak pytanie: czy samo odkładanie wystarczy?

Kiedy mamy cel krótkoterminowy – np. odłożenie pieniędzy na najbliższe wakacje, samo gromadzenie ustalonych kwot np. na koncie oszczędnościowym w banku może być dobrym rozwiązaniem i to pomimo tego, że oprocentowanie takich lokat najczęściej do najwyższych nie należy. Jeżeli jednak myślimy o emeryturze, studiach dzieci, budowie domu albo odpowiedniej poduszce finansowej — warto pomyśleć o innych rozwiązaniach, takich, które w długoterminowej perspektywie pozwolą na walkę z inflacją. I właśnie tym jest inwestowanie. Nie jest to coś radykalnie innego, tylko naturalne rozszerzenie tego, co już robimy. Najważniejsze jest, żeby nasze pieniądze nie traciły na wartości.

Stawiając na lokaty bankowe, konta oszczędnościowe, mówimy tak naprawdę o oszczędzaniu. Tymczasem dobierając inne rozwiązania, dostępne również w bankach, ale oferowane także przez inne instytucje finansowe, możemy przejść niejako na poziom wyżej, zacząć inwestować, co ma szczególne znaczenie w długoterminowym odkładaniu pieniędzy — zauważa Wilhelm Mikołajczyk.

Wysłuchaj całej rozmowy z Wilhelmem Mikołajczykiem, dyrektorem Departamentu Dystrybucji w Skarbiec TFI, w której szczegółowo tłumaczy, jak podejść do pierwszych kroków w świecie inwestycji i czego unikać na starcie.

Dalsza część materiału pod wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych

Czy trzymanie pieniędzy na koncie wystarczy?

Konto oszczędnościowe daje poczucie bezpieczeństwa i łatwy dostęp do środków. I to jest jego duża zaleta. Problem pojawia się wtedy, gdy patrzymy na dłuższy okres. Bo w tym czasie na nasze pieniądze działa inflacja.

Nie trzeba tu skomplikowanych wyliczeń. Wystarczy prosta obserwacja: za tę samą kwotę po kilku latach jesteśmy w stanie kupić mniej niż dziś. To oznacza, że realna wartość pieniędzy spada, nawet jeśli nominalnie ich nie ubywa, a nawet mamy ich nieco więcej uwzględniając oprocentowanie takich depozytów.

Dlatego warto rozważyć podejście mieszane: część środków trzymamy na koncie oszczędnościowym lub na krótkoterminowych lokatach, a część przeznaczamy na inwestowanie, żeby przeciwdziałać temu efektowi. Tu w grę wchodzą inwestycje w papiery wartościowe, jak obligacje, fundusze inwestycyjne działające na rynkach długu, akcji czy surowców. Rozwiązania te niosą ze sobą oczywiście większe ryzyko, ale im dłuższy termin inwestycji zakładamy, to w większym stopniu jest ono ograniczane.

Jak działa procent składany i dlaczego robi największą różnicę?

To, co powinno zachęcić nas nie tylko do odkładania, ale i do inwestowania zebranych kwot, to suma, którą nasze pieniądze mogą zarobić. Ważne jest by zarabiał nie tylko wpłacony przez nas kapitał, ale również to, co już zarobiliśmy. W ten sposób korzystamy z tzw. procentu składanego.  

Co to jest zatem procent składany? To mechanizm, który odpowiada za kumulowanie zysków poprzez dopisywanie odsetek do kapitału, dzięki czemu kolejne okresy naliczania uwzględniają wypracowany już zysk. Procent składany sprawia, że nawet niewielkie, regularne oszczędności mogą rosnąć szybciej, niż intuicyjnie zakłada to wielu inwestorów.

Każdy kolejny dzień, miesiąc czy rok odsetkowy dokłada bowiem do naszych oszczędności kolejną pulę pieniędzy (czyli wypracowanych odsetek), co trochę przypomina efekt śnieżnej kuli, która z każdym obrotem jest większa i większa. To jest właśnie sedno procentu składanego: odsetki zaczynają pracować na kolejne odsetki. Im dłużej oszczędzamy, a nasz kapitał stale powiększają odsetki (których nie wypłacamy na bieżące potrzeby), tym większe korzyści uzyskujemy, które w perspektywie lat mogą być liczone w tysiącach złotych.

Jak opisuje dyrektor Departamentu Dystrybucji w Skarbiec TFI — Z procentem składanym jest trochę tak jak z kulą śniegu. Gdy zimą ulepimy sobie malutką śniegową kuleczkę i zaczniemy ją toczyć po dobrym, mokrym śniegu, który nam się na tą kulkę nawija, to z każdym obrotem tej kulki ma ona większą powierzchnię. W pewnym momencie dochodzimy do takiego punktu, kiedy tej kuli nie jesteśmy w stanie sami popchnąć – a wszystko to dzięki niewielkim warstwom śniegu pozyskiwanym przy każdym jej obrocie.

Jak zacząć inwestować – prosty plan działania

Największą barierą nie jest brak wiedzy, tylko moment decyzji. Dlatego warto maksymalnie uprościć ten proces.

  • Wysokość odkładanej kwoty — niewielkiej, ale regularnej. Takiej, która nie zaburzy budżetu i nie będzie powodować napięcia.

  • Automatyzacja — stałe zlecenie, które „dzieje się samo”, pomaga utrzymać systematyczność bez ciągłego zastanawiania się, czy to dobry moment.

  • Cel — nawet jeżeli nie jest bardzo precyzyjny: poduszka bezpieczeństwa na 2–3 miesiące, przyszłość, emerytura. To on pomaga utrzymać kierunek, kiedy pojawiają się wątpliwości.

  • Cierpliwość — bo największe efekty nie pojawiają się po kilku miesiącach, tylko po latach.

Sprawdź nasze produkty – zapraszamy – Skarbiec TFI

www.skarbiec.pl/

Załóż darmowe konto na Skarbiec24 i sprawdź swój profil inwestora

www.skarbiec24.pl

Inwestowanie wiąże się z ryzykiem. Materiał ma charakter wyłącznie reklamowy i informacyjny oraz nie stanowi oferty w rozumieniu art. 66 Kodeksu cywilnego, jak również usługi doradztwa inwestycyjnego oraz udzielania rekomendacji dotyczących instrumentów finansowych lub ich emitentów w rozumieniu ustawy o obrocie instrumentami finansowymi, a także nie jest formą świadczenia doradztwa podatkowego ani pomocy prawnej.  Skarbiec TFI S.A. podlega nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego. Skarbiec TFI SA z siedzibą: al. Armii Ludowej 26, 00-609 Warszawa (KRS 0000060640).

Wróć na poranny.pl Kurier Poranny