https://poranny.pl
reklama

Czeremcha. Podkłady kolejowe nie będą zgazowywane. Inwestor zmienia technologie

Krzysztof Jankowski [email protected]
Wygląda na to, że jest 1:0 dla nas. Ale to jeszcze nie koniec walki - mówili mieszkańcy Czeremchy. – Czas, by Nasycalnia liczyła się z ludźmi, którzy wokół niej żyją – dodała Wiera Haponiuk (z prawej).
Wygląda na to, że jest 1:0 dla nas. Ale to jeszcze nie koniec walki - mówili mieszkańcy Czeremchy. – Czas, by Nasycalnia liczyła się z ludźmi, którzy wokół niej żyją – dodała Wiera Haponiuk (z prawej).
Już nie podkłady kolejowe, a zrębki drzewne będą wsadem do spalania w nowej instalacji. Mieszkańców to jednak nie przekuje do inwestycji.

Przedstawiciele Nasycalni Podkładów Kolejowych w Czeremsze oraz ich partnerzy ze spółki Syngaz z Katowic spotkali się z grupą mieszkańców Czeremchy. I już na wstępie poinformowali, że wycofują się z pomysłu zgazowywania podkładów kolejowych. Prezes nasycalni Ryszard Sokołowski zapewniał, że teraz

chce, by na terenie jego firmy powstała instalacja zgazowywania biomasy ze zrębków drzewnych, które nie będą pochodziły z podkładów.

– Dokumenty zostaną skorygowane i poprawione. Ta technologia z pewnością będzie bezpieczna dla środowiska – mówił Adam Wyciszczok, dyrektor Syngaz sp. z o.o. w Katowicach.

Spalanie tylko z biomasy
Opowiadał, że jego firma od kilku lat pracuje nad technologią zgazowywania biomasy.
– To specyficzny proces spalania. W jego wyniku powstaje gaz, który wykorzystywany jest w silnikach gazowych do produkcji energii elektrycznej – tłumaczył. – Pierwszą taką instalację wybudowaliśmy już w opolskiem. Budową drugiej w Czeremsze zainteresowany jest Bieżanów (grupa kapitałowa, w skład której wchodzi nasycalnia w Czeremsze – przyp. red.). Czas przejścia procedury administracyjnej i budowy szacujemy na dwa lata. Potem instalację można byłoby eksploatować  przez 10-15 lat

Zobacz także: Energia obywatelska. Jak Niemcy korzystają z biomasy

Pierwotnie inwestorzy planowali, że paliwem mogłyby być stare podkłady kolejowe, które do Czeremchy trafiałyby z remontowanych tras kolejowych w całej Polsce. Takie podkłady są zresztą w miejscowej nasycalni od dziesiątków lat produkowane. Do impregnacji drewna, z którego powstają, używane są jednak środki chemiczne uznawane za niebezpieczne. W ich składzie jest m.in. rakotwórczy kreozot, składnik smoły drzewnej, produkt suchej destylacji drewna. I to wzbudziło obawy mieszkańców Czeremchy.

– W nasycalni pracowałam wiele lat. Ta chemia zawsze była szkodliwa. Po inwentaryzacji miałam czerwoną twarz przez tydzień – opowiadała uczestnicząca w spotkaniu Wiera Haponiuk. – Kiedyś nasycalnia była w lesie, potem wokół niej budowano domy. Sama dziś mieszkam 250 metrów od firmy. Jest ciężko, komin dymi, jeżdżą ciężarówki, latem nie ma jak okna otworzyć. Czas, by nasycalnia liczyła się z ludźmi.

quiz

Wiosna już na progu! Czy znasz przysłowia na jej temat? QUIZ

1/11

Uzupełnij przysłowie: Gdy _____ w marcu przybywa, ciepła wiosna bywa.


Dalsza część materiału pod wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych

Biznes, ale nie taki
Inwestorzy tłumaczyli, że nowy pomysł biznesowy pozwoli nasycalni produkować ciepło i energię elektryczną, a także pozbyć się odpadów drewnianych po produkcji nowych podkładów. Biomasa byłaby dostarczana również od innych producentów drewna. Nowa instalacja pozwoliłaby też na likwidację dotychczasowej kotłowni i jej komina. Zarówno te deklaracje, jak i zapowiedź zmiany technologii nie przekonały mieszkańców.

– Zrozumcie, że nasze społeczeństwo takiej inwestycji tutaj nie chce – mówił Sergiusz Smyk, radny gminy Czeremcha. – Były spotkania wiejskie i wiemy, że nastawienie ludzi do tego pomysłu jest złe. Mamy nasycalnię, po co nam nowe źródło smrodu?
– Prezesie, nie idźmy tą drogą! – apelował też wójt Czeremcha Jerzy Szykuła. – Jest jednoznaczny sprzeciw społeczny wobec tej inwestycji. Technologia budzi duże wątpliwości mieszkańców.

Wójt mówił też, że gmina oczekuje na nowe inwestycje biznesowe, ale takie, które nie budzą sprzeciwu ludzi.
– A w tym pomyśle wszystko zaczęło się nie od tej strony, od której powinno. Nic dziwnego, że teraz ludzie się boją, że i tak w finale wszystko sprowadzi się do palenia podkładów – mówiła Walentyna Kerdelewicz, radna gminy Czeremcha.
s

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

m
mieszkaniec Czeremchy
Nasycalnia powinna zaniechać tej inwestycji
Polecane oferty
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny