Sesja w poniedziałek 1 grudnia była dokończeniem tej przerwanej w ubiegły wtorek, gdy rozpoczęła się przy burzliwym proteście ratowników medycznych. Dziś radni rozpoczęli obrady od wystąpienia marszałka, który zsyntezował sytuację finansową w podległych zarządowi placówkach medycznych.
Potwierdził raz jeszcze postanowienie, które podjął w ubiegły wtorek zarząd województwa po proteście i rozmowach z ratownikami medycznymi, że nie będzie konsolidacji stacji pogotowia ratunkowego ze szpitalami.
Temat z punktu prawnego jest zakończony - podkreślił Łukasz Prokorym (KO).
Mówił to w kontekście kolejnego podpunktu w obradach, którym miało być przyjęcie stanowisko sejmiku przeciwko konsolidacji szpitali. Zgłosił je klub PiS i miało być rozpatrywane tydzień temu, ale sesja została przerwana.
Zwracam się do Sejmiku, aby zagłosował przeciwko jakiejkolwiek konsolidacji. Nie patrzcie na zobowiązania klubowe - apelował radny Artur Kosicki (PiS).

W tym momencie marszałek zgłosił poprawkę do stanowiska, która uwzględniała ubiegłotygodniową decyzję zarządu województwa.
Jaka miała być forma prawna po połączeniu - dociekał radny Bogusław Dębski (niezrzeszony). - Czy wy w ogóle wiedzieliście, do czego dążyliście? Stawiam hipotezę, że nie.
Nadal będziemy szukać rozwiązań u ekspertów, ale nie będą one dotyczyły konsolidacji - odpowiedział marszałek.
Łukasz Siekierko (PiS) pytał, jaki pomysł na funkcjonowanie placówek medycznych, ma zarząd województwa.
Powiedzcie mieszkańcom województwa, w którą stronę zmierzamy. Bez tego sytuacja z poprzedniego tygodnia się powtórzy, tylko na sesję przyjdą pracownicy innych jednostek - ostrzegał radny.
Wspierała go radna Bernadeta Krynicka.
Wyjdzie pan panie marszałku i po wie pan prawdę, że odstępujecie od jakiejkolwiek konsolidacji - mówiła Bernadeta Krynicka.
Radny Waldemar Kwaterski (KO) zaproponował, by wpisać do projektu stanowiska, skoro to budzi takie emocje, że nie będzie żadnej konsolidacji. Z kolei radny Paweł Wnukowski suchej nitki nie zostawił na odpowiedzialnych za podlaską służbę zdrowia Marka Malinowskiego i Wiesławy Burnos. Oboje zasiadali w poprzednim zarządzie PiS, są też w obecnym KO-PSL-Polska 2050. Radny nadzorował ją w latach 2019- 2024, z kolei radna robi to od maja 2024 roku.
Suchej nitki na obecnej opozycji spod szyldu PiS nie zostawił za to w swoim wystąpieniu przewodniczący sejmiku. Jej działania Cezary Cieślukowski nazwał manipulacją i podburzeniem opinii społecznej.
- Pan to jest mistrz manipulacji i jeszcze myśli, że ma tu pełną salę idiotów - ripostował radna Krynicka analizując wystąpienie przewodniczego.
Wiceprzewodniczący Wojciech Grochowski też nie szczędził krytyki pod adresem opozycji, ale dostało się także marszałkowi Łukaszowi Prokorymowi i wicemarszałek Wiesławy Burnos.
Zawaliliście robotę komunikacyjną i to trzeba jasno powiedzieć. I poprawić. Poprawimy to raz na zawsze. Początkiem tej poprawy było to spotkanie w początkach poprzedniej sesji - podkreślał radny PSL (chodzi o rozmowy z ratownikami, które potem zaowocowały uchwałą zarządu - przyp. red).
W kolejnych wystąpieniach nie brakowało dalszych wzajemnych oskarżeń. Radny Bogusław Dębski zgłosił poprawki do poprawek zaproponowanych przez marszałka do stanowiska. Ostatnim wystąpieniem w dyskusji był głos przewodniczącego ratowników medycznych.
- Przychodząc tu dzisiaj chcieliśmy usłyszeć, czy sejmik popiera uchwałę zarządu. Czy jest za konsolidacją, czy przeciw - mówił Wojciech Rogalski.
Po jego wystąpieniu przewodniczący ogłosił przerwę, w czasie której przedstawiciele wszystkich sejmikowych klubów pracowali nad wspólnym stanowiskiem. Zaprezentował je radny Artur Kosicki.
Sejmik województwa (...) stoi na stanowisku konieczności zaprzestania konsolidacji jednostek służby zdrowia, dla których organem założycielskim jest samorząd województwa podlaskiego - cytował Artur Kosicki.
Zaapelował do radnych, by przyjęli stanowisko przez aklamacją. Ostatecznie za było 30 radnych, nikt się nie wstrzymał, nikt nie był przeciw.


