O tym, że w ziemi mogą być tu kości wiadomo było od dawna. Teren między Bema a Młynową to cmentarz żydowski. Na jego części stoi Zakład Ubezpieczeń Społecznych i hala mięsna. Na części jest parking, a tylko na części miejsce pamięci z zieleńcem i ułożoną z bukszpanów Gwiazdą Dawida. Dokąd sięgał cmentarz? Tu są rozbieżne opinie. Zdaniem magistratu i konserwatora, kończył się na wysokości ZUS. Mieszkańcy Przydworcowego mówią, że kości znajdywano też bliżej ulicy Młynowej czy przy budowie ulicy Wyszyńskiego. Tak było zresztą też przed rokiem, gdy kości – po deszczu – wyszły ze skarpy ziemi za ulicą Wyszyńskiego.
Na budowę wejdzie archeolog
Obecnie na rogu Młynowej i Wyszyńskiego trwa już budowa nowego bloku. Budynek stawia Rogowski Development. Deweloper buduje też nowy dojazd pod ZUS. I już na początku marca, kiedy ekipy zabrały się za budowę nowego dojazdu pod gmach ZUS, znaleziono pierwsze szczątki. Natrafiono tu m.in. na czaszkę i kości. Wojewódzki konserwator zabytków wstrzymał wtedy prace na części terenu – całość podzielona jest na mniejsze działki, prace wstrzymano tylko na fragmentach, gdzie były kości.
Więcej z Twojej okolicy

Centrum Białegostoku zamyka się na hulajnogi elektryczne!
Miasto Białystok wzięło się za hulajnogi elektryczne. Pojazdy firmy Bolt nie wjadą już do centrum miasta. Problemem było ich nieprawidłowe parkowanie.
Na pozostałym terenie – za ogrodzeniem budowy bloku - roboty trwały. Z naszych informacji wynika, że ziemia wywożona była stąd na żwirownię za silikatami oraz na teren dawnych zakładów mięsnych PMB. Odpowiedzi na pytanie, czy w transportach były szczątki raczej już nie poznamy. Nie da się tego wykluczyć.
- Do tej pory prowadzone są prace głębinowe, które nie naruszają warstwy wierzchniej – informuje Remigiusz Rogowski, prezes Rogowski Development. - Kolejne prace ziemne prowadzone będą pod nadzorem archeologa. Mamy to uzgodnione z gminą żydowską i wojewódzkim konserwatorem zabytków.
Dodaje, że jeśli na terenie prowadzonych prac pojawią się kości, zostaną zebrane. Przebiegowi prac nad wykopem ma przyglądać się gmina żydowska.
Miasto i gmina planują ponowny pochówek
Nieco więcej szczegółów na temat pochówku poznajemy podczas rozmowy z miastem. Wiadomo, że gmina Białystok zaangażowała się w przyszły pochówek.
- Spotykałem się z przedstawicielami gminy żydowskiej, prowadzimy dialog w tej sprawie. Ustaliliśmy, że kości, które zostaną znalezione na terenie przy ulicy Młynowej zostaną pochowane w przestrzeni cmentarza przy ulicy Bema – mówi nam teraz wiceprezydent Rafał Rudnicki.
Przypomnijmy, że to gmina Białystok sprzedała pod zabudowę mieszkaniową teren w rejonie ulic Młynowej, Krótkiej i Wyszyńskiego. Stało się tak mimo apeli mieszkańców Przydworcowego, by cały teren między Bema, Młynową a Wyszyńskiego pozostał zieleńcem. Podnosili, że w przeszłości – choćby przy budowie ulicy Wyszyńskiego – znajdowano tu szczątki ludzkie. Również z relacji starszych mieszkańców Młynowej wynika, że cmentarz kończył się zaraz za domami stojącymi przy Krótkiej. Tymczasem miasto odpowiadało, że z archiwalnych map wynika, że założony w 1830 roku cmentarz żydowski aż tu nie sięgał zaś szczątki zostały zepchnięte przy okazji budowy ZUS.
W planie zagospodarowania przestrzennego działki te zapisane są pod mieszkaniówkę wielorodzinną. Nie ma na nich nałożonego stanowiska archeologicznego. Informacje o konieczności prowadzenia badań nie pojawiały się też w dokumentach przetargowych.




