Jeżeli taka grupa powstanie jej ma obejmować posiadanie i licencjonowanie praw własności do znaków towarowych wspólnej marki własnej wszystkich uczestników tego przedsięwzięcia (zgłaszających).
Z informacji, które uzyskaliśmy wynika, że plany obejmują połączenie zasobów i możliwości czterech podmiotów, co ma doprowadzić do zwiększenia ich konkurencyjności na rynku handlu detalicznego. Nowa firma ma zajmować się m.in.: wspólnym zarządzanie znakami towarowymi i marką własną; lepszym zarządzaniem siecią czy prowadzeniem wspólnych zakupów towarów. i dystrybucyjnych oraz wzmocnienie pozycji w sektorze handlu detalicznego i hurtowego.
Czytaj również:
Jak się dowiedzieliśmy, pierwsze rozmowy między uczestnikami nowego podmiotu gospodarczego, zostały podjęte około połowy zeszłego roku. Z czasem ustalenia stały się na tyle konkretne, że pod koniec roku przedsiębiorcy wysłali do UOKiK-u wniosek i teraz czekają na odpowiedź. Oczywiście, nadal rozmawiają i rozważają możliwe wspólne działania, ale odmawiają podania szczegółów.
- Tak, mogę potwierdzić, że ewentualna i możliwa współpraca dotyczy czterech dużych podmiotów z kapitałem polskim. W zasadzie jedną spółkę już mamy zawiązaną. Chodzi o grupę zakupową dla wszystkich spółek, które wejdą w skład nowego podmiotu. Generalnie efektem naszego porozumienia ma być pozyskanie korzystnych warunków i cen zakupu dla sklepów z całej grupy, by dzięki temu klienci (sklepów całej grupy) mogli kupować towary w korzystniejszych cenach. Innymi słowy, chcemy uzyskać dobre warunki zakupowe, które potem przełożymy na większą konkurencyjność na rynku. Dzisiaj, ze względu na ceny stosowane przez dyskonty, handel tradycyjny jest postrzegany przez klientów jako niekonkurencyjny cenowo. Normalne jest więc, że chcemy zbudować właściwy wizerunek i odbudować sam handel tradycyjny, który zawsze był domeną takich sklepów jak nasze – mówi zastępca prezesa PSS Społem w Białymstoku Elżbieta Katarzyna Chalecka.
Na razie nie wiadomo, czy podmioty tworzące nowe przedsiębiorstwo będą się wymieniały np. swoimi produktami czy markami własnymi poszczególnych sieci. Nie wiadomo też czy nowa firma będzie tworzyła jakieś wspólne produkty dla całej sieci, ale kierownictwo poszczególnych spółek doskonale wie, jak ważne rynkowo jest posiadanie marek własnych. – Nie można więc wykluczyć, że w przyszłości taki temat na forum grupy może się pojawić, ale najpierw wszystko musi być formalnie zatwierdzone – uważa Elżbieta Chalecka i dodaje, że koncepcji jest wiele, ale przecież konkurencja nie musi od razu znać założeń nowego przedsiębiorstwa branży spożywczej.
Dodajmy, że zgłoszenie do UOKiK jest standardowa procedurą, gdy dochodzi do koncentracji mogącej wpłynąć na konkurencję na rynku. Urząd musi sprawdzić czy nowa spółka nie zdominuje sektora handlu detalicznego, co mogłoby wpłynąć na warunki rynkowe i sytuację konsumentów.
Czytaj również:
Podmioty gospodarcze, które planują stworzyć nowe przedsiębiorstwo handlu detalicznego to:
- PHU Topaz sp. z o.o. z Sokołowa Podlaskiego – do której należy duża sieć handlowa Topaz (130 placówek). Jej prezes i właściciel Zbigniew Paczóski jest udziałowcem i członkiem organów spółek zajmujących się m.in. handlem detalicznym i hurtowym, franczyzą i gastronomią.
- SPS Handel sp. z o.o. z Ostrołęki – ma własną sieć sklepów PRIM Market, zajmuje się dystrybucją produktów spożywczych w kraju i organizacją sieci franczyzowych sklepów detalicznych.
- PGS sp. z o.o. – Polska Grupa Supermarketów z Warszawy, zrzesza niezależnych detalistów branży spożywczej z polskim kapitałem. Ma prawie 600 placówek w kraju, które działają pod markami Top Market, Delica i Minuta8.
- PSS „Społem” w Białymstoku – spółdzielnia handlowa, która poza handlem detalicznym, prowadzi dwie własne piekarnie i ciastkarnię, zakład przetwórstwa mięsnego, zakład garmażeryjny oraz bary szybkiej obsługi z okienkami drive (pod marką Białostocka Gastronomia).


