https://poranny.pl
reklama

Białostockie sgraffita i polichromie. Zabytki się posypały i popłynęły

Andrzej Kłopotowski
Polichromie, które spływają z fasady budynku na rogu Rynku Kościuszki i ulicy Lipowej
Polichromie, które spływają z fasady budynku na rogu Rynku Kościuszki i ulicy Lipowej fot. Andrzej Kłopotowski
Zabytkowe dekoracje zaczynają spadać i spływać z fasad budynków w centrum Białegostoku. Zniszczona jest część sgraffito na bloku przy Sienkiewicza oraz polichromie dwóch budynków przy Rynku Kościuszki.

Dekoracje na budynkach w centrum to efekt akcji prowadzonej na początku lat 70. XX wieku. Wtedy to na rusztowania stanęli lokalni artyści, którzy na fasadach wykonali sgraffita, polichromie i mozaiki. W ten sposób ozdobiono budynki przy Sienkiewicza, Rynku Kościuszki i obecnej alei Piłsudskiego. Przy dekoracjach pracowali m.in. Antoni Szymaniuk, Dorota i Jerzy Łabanowscy, Stefan Rybi, Wiesław Jurkowski czy Krzysztof Tur.

Zabytkowe sgraffita. Dekoracje wymagają remontu

W październiku 2008 roku dekoracje do rejestru zabytków wpisał ówczesny wojewódzki konserwator zabytków Andrzej Nowakowski. Wcześniej o ochronę apelowali społecznicy, a nawet Cezary Szymaniuk, syn jednego z twórców. Apele pojawiły się po tym, gdy zaklejono sześć prac w technice sgraffito autorstwa Antoniego Szymaniuka na dwóch blokach przy alei Piłsudskiego.

quiz

Pałac Branickich w Białymstoku. Co wiesz o tej magnackiej rezydencji? [QUIZ]

1/15

Jak dawniej określano Pałac Branickich?


Teraz poszczególne dekoracje powoli dopominają się o remont. I tak z fasady budynku przy ulicy Sienkiewicza 18 spadła już część dekoracji ze znakami zodiaku. Z fasady kamieniczki przy Rynku Kościuszki 5a „popłynęło” malowidło przedstawiające scenę przyznania Białemustokowi praw miejskich w 1749 roku. Były to prawa magdeburskie, jakie Janowi Klemensowi Branickiemu nadał August III Sas. Wcześniejsze prawa, z 1692 roku, dotyczyły jedynie lewobrzeżnej części Białegostoku. Wreszcie z budynku na rogu Rynku Kościuszki i Lipowej „popłynęły” malowidła przedstawiające lokalną faunę – są tu łoś, dzik, jeleń i żubr.

Konserwator zapowiada kontrolę

Uwagę na stan dekoracji zwrócili nam nasi czytelnicy. Sgraffita i polichromie to tzw. zabytki ruchome. I choć znajdują się w centrum Białegostoku, nadzoruje je nie miejski, ale wojewódzki konserwator zabytków.

- W tej chwili dokonamy oględzin tych dekoracji. Wpiszemy też ich kontrole w naszym planie - mówi nam Adam Musiuk, który sprawuje pieczę nad zabytkami w Podlaskiem.

Dalsza część materiału pod wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych

W pierwszym przypadku, na miejsce pojadą pracownicy urzędu konserwatorskiego, by wykonać dokumentację. W drugim, w kontrolach udział będą brać też właściciele czy zarządcy budynków, na których znjadują się sgraffita i polichromie. Wtedy też mogą pojawić się zalecenia pokontrolne. Konserwator dodaje, że prace remontowe budynku z rogu rynku i ulicy Lipowej są zresztą już zaplanowane. W zeszłym roku urząd wydawał zgodę na ich prowadzenie.

W ostatnich latach odnowiono już część sgraffitów na jednym z bloków przy alei Piłsudskiego oraz na X LO przy ulicy Stołecznej.

Polecane oferty
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny