Do mieszkańców województwa podlaskiego już wkrótce trafią czujniki dymu oraz tlenku węgla. Sprzęt zostanie przekazany potrzebującym Podlasianom w ramach ogólnopolskiego programu realizowanego przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.
O założeniach przedsięwzięcia mówiono podczas spotkania z mediami w siedzibie Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Białymstoku w poniedziałek (9 lutego).
- Czujka dymu i czujka czadu to nasz pierwszy ratownik. Działa ona wtedy, kiedy nie do końca jesteśmy świadomi zagrożenia i naprawdę ratuje nasze zdrowie i życie - mówił Jacek Brzozowski, wojewoda podlaski. - Apelujemy o to, żeby każdym mieszkaniec naszego regionu zaopatrzył się w takie niewielkie i być może niepozornie wyglądające urządzenie.
W ramach programu w całym kraju 140 tysięcy detektorów dymu oraz tlenku węgla trafi do osób najbardziej narażonych na zagrożenia. Część tej puli, obejmująca pięć tysięcy urządzeń, zostanie przekazana mieszkańcom województwa podlaskiego - przede wszystkim tym, którzy znajdują się w trudnej sytuacji życiowej.
- Czadu nie widać i nie czuć. A jednak jest dla nas ogromnym zagrożeniem. Ja sam planuję dziś kupić sobie taką czujkę - zdradził poseł Krzysztof Truskolaski.
W akcję dystrybucji czujników w ramach programu włączają się funkcjonariusze Państwowej Straży Pożarnej oraz pracownicy pomocy społecznej.
- Jesteśmy od tego, by skutecznie pomagać. Przy okazji prowadzimy także cykl edukacyjny, jak i gdzie zamontować urządzenie, by chroniło nasze życie, zdrowie i mienie - zaznaczał zastępca Podlaskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP, st. bryg. Grzegorz Lisowski.
Od października 2025 roku, czyli od początku sezonu grzewczego, na terenie województwa odnotowano blisko tysiąc pożarów w budynkach mieszkalnych, w wyniku których życie straciło dziewięć osób.
- Mam nadzieję, że ta akcja spowoduje to, że nasze statystyki będą dużo dużo niższe - przyznał st. bryg. Grzegorz Lisowski.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, od 1 stycznia 2030 roku posiadanie czujników dymu i tlenku węgla będzie wymagane we wszystkich gospodarstwach domowych. Służby zachęcają jednak do montażu tych urządzeń już teraz, podkreślając ich znaczenie dla bezpieczeństwa mieszkańców.
- Już dziś apeluję do wszystkich! Nie czekajcie do tego terminu i wyposażcie się w to urządzenie jak najszybciej. To urządzenie to nasze życie. Jego koszt jest niewielki - to tylko 100 czy 150 zł, a realnie może nas uratować - zaznaczał st. bryg. Grzegorz Lisowski.





