Øystein Bø, ambasador Królestwa Norwegii był, obok Toma Rose’a, ambasadora Stanów Zjednoczonych, prelegentem w czasie pierwszego dnia konferencji Power Connect w Gdańsku. Debata poświęcona była strategicznym sojuszom energetycznym w czasach konfliktów i zmieniającej się architektury bezpieczeństwa na świecie.
Mamy nieco inne punkty wyjścia (z Amerykanami), ale panowała zgoda co do tego, że musimy obniżyć ceny energii. Musimy pracować nad tańszymi metodami jej wytwarzania. Leży to w interesie konsumentów po obu stronach Atlantyku – podkreślał Øystein Bø w rozmowie z „Dziennikiem Bałtyckim”.
Ambasadora Królestwa Norwegii pytaliśmy o silne strony relacji polsko – norweskich w regionie.
Øystein Bø wskazał, że ich źródła leżą we wspólnej historii oraz społecznym porządku.
- Często przypominam, że w 1940 roku polscy żołnierze walczyli o naszą wolność w Narwiku. Teraz, gdy tuż za progiem toczy się wojna, nadszedł nasz czas, aby okazać solidarność – mówił.
- Myślę, że siłą jest to, że obie strony – i to jest moja osobista refleksja – to ludzie, którzy cenią sobie szczerość i dotrzymywanie obietnic. Widzę, że gdy norweskie firmy pracują z polskimi, wyznają bardzo podobne wartości. Jeśli mówimy, że dostarczymy coś w określonym czasie i za określoną cenę, to tak się dzieje. W polskim przemyśle i kulturze pracy widzę dokładnie to samo. Do tego dochodzi fakt, że w Norwegii wciąż mieszka około 100 tysięcy Polaków. Ta relacja buduje się więc także poprzez bezpośrednią wymianę kulturową – podkreślał Øystein Bø.



