Amatorska siatkówka: Pahonia najlepsza w turnieju

Joanna Dąbrowska, [email protected], tel. 85 682 23 95
Puchar dyrektora hajnowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji zdobyła Pahonia
Puchar dyrektora hajnowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji zdobyła Pahonia Joanna Dąbrowska
Amatorskie zespoły siatkarskie w ubiegłą sobotę zmierzyły się ze sobą w turnieju rozgrywanym w Hajnówce. Zwycięstwo wywalczyła Pahonia.

Podczas dwóch rund (wiosennej i zimowej rewanżowej) rozegrano sześć spotkań w systemie każdy z każdym. Finał okazał się niezwykle ciekawym i emocjonującym widowiskiem. Każdy z meczów toczył się do dwóch zwycięstw.

- Taki turniej jest pewnego rodzaju odskocznią od codzienności i mimo iż atmosferę rozgrywek uważam za naprawdę wspaniałą, to poziom walki oceniam już jako średni, ponieważ każdy z zespołów było stać na dużo więcej - mówi Jarosław Szpilko z Pahoni.

Pierwsze mecz rozegrały Pahonia i Jak zwał tak zwał. Dwaj potencjalni kandydaci do zdobycia pucharu dyrektora hajnowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji toczyli wyrównany bój do stanu 6:6. Później kilka punktów przewagi wywalczył zespół Jak zwał tak zwał. Mimo starań Pahoni nie udało się odrobić strat i przegrali pierwszego seta 20:25. Porażka nie załamała gospodarzy, którzy w drugiej partii zmobilizowali się i rozbili rywali 25:14. W trzecim secie grano punkt za punkt i więcej szczęścia mieli siatkarze Pahoni, którzy wygrali 18:16 i zapisali na swoim koncie pierwsze zwycięstwo w turnieju finałowym.

Drugi mecz rozegrały Pahonia i Kwant. Po zaciętym boju obydwu drużyn ostatecznie zwyciężyli gospodarze 25:23. Drugi set to ponownie popis umiejętności zawodników Pahoni, którzy dysponując skutecznym atakiem oraz szczelnym blokiem rozgromili przeciwnika 25:14.

W trzecim, ostatnim meczu finałowym zmierzyły się zespoły Kwantu i Jak zwał tak zwał. Podmęczeni grą siatkarze Kwantu mimo starań nie zdołali zagrozić rywalowi. Jak zwał tak zwał w pierwszym secie wypracował sobie bezpieczna przewagę od stanu 6:6, wygrywając tę część spotkania 25:15. Druga partia również nie okazała się szczęśliwa dla graczy Kwantu. Set zakończył się wynikiem 25:16 dla ekipy Jak zwał tak zwał.

- O naszej przegranej zadecydowały małe punkty. Mimo że popełniliśmy w naszej grze sporo błędów, to muszę powiedzieć, że przegraliśmy z bardzo dobrym przeciwnikiem - opowiada siatkarz zespołu Jak zwał tak zwał Piotr Antoniuk.

Dzięki przewadze małych punktów pierwsze miejsce zajęła Pahonia, drugie siatkarze Jak zwał tak zwał, a trzecie miejsce przypadło ubiegłorocznemu zwycięzcy turnieju - Kwantowi.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie