https://poranny.pl
reklama

17-latek prysnął gazem w twarz kolegi, a cała szkoła opuściła budynek. Policja już go ma

(sj)
fot. Fot. Wojciech Wojtkielewicz
Białostockim policjantom ustalenie sprawcy ewakuacji szkoły przy pogotowiu opiekuńczym zajęło tylko kilkanaście minut. Po zdarzeniu trzy poszkodowane osoby trafiły do szpitala.

- Lekarze pogotowia zaopiekowali się trzema osobami, które skarżyły się na duszności i problemy z oddychaniem - mówi Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy podlaskiej policji. Po badaniach najprawdopodobniej wszyscy zostaną zwolnieni do domu - dodaje.

Sprawą od razu zajęli się policjanci z drugiego komisariatu. - Wyjaśniający zdarzenie szybko ustalili, że 17-letni chłopiec pokłócił się ze swoim kolegą. Kończąc sprzeczkę psiknął w jego kierunku strumieniem gazu pieprzowego. Środek chemiczny rozpylił się po wąskim korytarzu powodując niemałe zamieszanie - tłumaczy Dobrzyński.

17-latek został zatrzymany i w tej chwili jest przesłuchiwany.

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

O
Osasuna
Nie policja, tylko nauczyciel dyżurujący ustalił, że Koza coś rozpylił. Policję zaproszono, bo tego wymagają procedury.
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny