Żołnierze lokują się przy granicy

Mieczysław Jurkowski
Sokólka.tv
W środku Szudziałowa pojawiło się wojsko. Ich obecność ma być związana z ćwiczeniami Zapad 2017 na Białorusi.

Nieoficjalnie mówi się, że docelowo pod Szudziałowem mają znaleźć się nawet 3 tys. żołnierzy. Pewne jest jedno - teraz na terenie Gminnego Ośrodka Kultury w tej miejscowości wojsko rozłożyło swoje obozowisko. Obecność żołnierzy ma mieć związek z rosyjsko-białoruskimi ćwiczeniami Zapad 2017 za naszą wschodnią granicą.

O ich obecność w powiecie sokólskim zapytaliśmy Ministerstwo Obrony Narodowej. Niestety do momentu zamknięcia wydania nie otrzymaliśmy od rzeczniczki żadnej odpowiedzi. O wojskowym obozie w Szudziałowie nie chciał rozmawiać także nikt z miejscowych.

Jedynie wójt Tadeusz Tokarewicz w rozmowie telefonicznej dyplomatycznie stwierdził, że ze względu na sytuację geopolityczną powinniśmy zrozumieć to milczenie i nie zajmować się tym tematem. Dodał, że wojsku zależy na tym, by „nie rozdmuchiwać sprawy jego obecności”. Żołnierze mieli nawet prosić o niezamieszczanie żadnych informacji o ich obozie w internecie czy mediach. O tym, aby „trzymać język za zębami” zostali poinformowani nawet uczniowie miejscowej podstawówki podczas rozpoczęcia roku szkolnego.

Obozowisko w Szudziałowie założyli prawdopodobnie łącznościowcy z jednostki wojskowej w Grójcu koło Warszawy. Jest to pierwsza zmiana, kolejna - według nieoficjalnych informacji - przybędzie za około dwa tygodnie. Przy czym na terenie GOK-u ma być niewielka grupa żołnierzy. Większość będzie stacjonować w okolicznych lasach.

Zobacz także: Pokaz sprzętu wojskowego podczas Święta Wojska Polskiego

Wideo

Materiał oryginalny: Żołnierze lokują się przy granicy - Gazeta Współczesna

Komentarze 50

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
nerwowo w trepach

"Chcąc potwierdzić nasze informacje, zapytaliśmy dowódcę 1. Ośrodka Radioelektronicznego płk. Andrzeja Kozerę o liczebność wojsk, jakiego rodzaju są to siły, jak długo będą w Szudziałowie, jakie mają zadania. – Nie mogę udzielać takich informacji z uwagi na charakter wykonywanych zadań – powiedział płk Andrzej Kozera podczas rozmowy telefonicznej. Zapytaliśmy również, czy są w okolicznych lasach wojska USA, powołując na amerykańskie helikoptery Black Hawk, które co najmniej dwukrotnie lądowały w Białymstoku. – Nie wtykaj nosa w nie swoje sprawy sk***ysynu! – nie wytrzymał i z agresją odparł dziennikarzowi."

 

całość na podlasie24 sokolow region

 
G
Gość

Ural,Rosja

 

W trakcie ćwiczeń wojsk obrony radioelektronicznej FR przetrenowano unieszkodliwienie systemów łączności „przeciwnika” który znajdował się 4 tysiące km od „ćwiczących”.

 

g
gość co ma dość
W dniu 07.09.2017 o 00:51, teszowicz napisał:

Słusznie. Naprzeciw każdego żołnierza na wschodzie wystawimy milionową armię wojaków Obrony Terytorialnej uzbrojonych w najnowsze modele wartości chrześcijańskich.

Brawo Ty!

M
Marian
To po cholerę wrzucacie info na ten temat...?
k
kapraL z Węgorzewa

Najgorsze jest to że Ci chłopcy w rurkach dostali prawdziwą broń- tylko czekać jak będą sami zabijać się.

G
Gość
W dniu 07.09.2017 o 16:46, szpion napisał:

W sobotę o okoliczne lasy wybieram się na grzyby. Czy mnie nie zastrzelą jako szpiona, skoro to taka tajemnica?  :D

Uważaj,bo teren mogą zabezpieczać ukry z upainy.Kulka w plecy albo podcięcie gardła i przelecenie po kieszeniach.

G
Gość
W dniu 07.09.2017 o 16:46, szpion napisał:

W sobotę o okoliczne lasy wybieram się na grzyby. Czy mnie nie zastrzelą jako szpiona, skoro to taka tajemnica?  :D

o jednego durnia będzie mniej.

s
szpion

W sobotę o okoliczne lasy wybieram się na grzyby. Czy mnie nie zastrzelą jako szpiona, skoro to taka tajemnica?  :D

g
generał armii

Mam wątpliwości czy min. wojny nie podesłał w pobliżu rubieży  7 brygady wozów drabiniastych z Suraża.

Dalsze robienie z siebie pośmiewiska .

Cóż warte wojsko bez obecności jego szefa/ czytaj: ministra wojny /.

a
adolfina

Coraz ciaśniej przy granicy.

Bo obrońcy puszczy to też są żołnierze, tylko że komu innemu służą.

A
ARMY

...no i brawo jak zwykle Poranny się wywiązał z obietnicy milczenia. Co za shit !

k
klos

No ......., robi się tu forum specjalistów.

B
Brawo PISrael

W nocy z 16 na 17 grudnia ubiegłego roku doszło do tajemniczej awarii systemu polskiej kontroli powietrznej. W jej wyniku polscy kontrolerzy stracili możliwość monitorowania przelotów nad naszym krajem na pół godziny. Trwa śledztwo prokuratury w tej sprawie – informuje RMF FM.

Śledztwo toczy się w sprawie "zakłócenia automatycznego przetwarzania, gromadzenia i przekazywania danych informatycznych o szczególnym znaczeniu dla bezpieczeństwa w komunikacji lotniczej".

Przed północą 16 grudnia 2016 roku w warszawskim centrum zarządzania ruchem lotniczym przeprowadzano testy awaryjnego zasilania elektrycznego dla systemów kontroli ruchu. Po odłączeniu instalacji miejskiej doszło do awarii wszystkich akumulatorów zapasowych. "W efekcie przestały działać radary, a także system łączności radiowej i telefonicznej. Na pół godziny zamknięto polską przestrzeń. Samolotom nakazano omijanie naszego terytorium. Doszło też do opóźnień na krajowych lotniskach. Prokuratura wyjaśnia, dlaczego doszło do całkowitej awarii wszystkich akumulatorów i to w sytuacji, gdy system ze względów bezpieczeństwa jest zwielokrotniony" – czytamy na RMF FM.

Brak kontroli nad polską strefą mógł być wykorzystany do przelotu nad Polską, wlotu, bądź wylotu z naszego kraju nielegalnych jednostek. Trzeba też sprawdzić, czy mogło dojść do testowania systemu przez obce służby.

 

D
Do boju

Na forum 18 Białostocki Pułk Rozpoznawczy patelniami i pokrywkami od garów zagłuszać usiłuje.

s
szwejk
W dniu 07.09.2017 o 14:15, Janek napisał:

Nawet dzieci trzymają język za zębami, a hiena dziennikarska musi wszystko wypaplać. Mam nadzieję, że ta hiena dziennikarska poniesie konsekwencje.

Naiwność ce.ąca wojaków terytorialnych. W dobie satelit dronów i zdalnych środków rozpoznania Każdy kto chce może poznać z dokładnością do kilku metrów lokalizację najmniejszego pododdziału.

Dodaj ogłoszenie