ZNTK Łapy bez zamówień. Firma pogrąża sie w kryzysie.

Magdalena szymańska, Magdalena Prus
Zarabiamy bardzo mało. Od 900 do 1000 złotych. Nawet ci z 20-letnim stażem – mówią pracownicy ZNTK.
Zarabiamy bardzo mało. Od 900 do 1000 złotych. Nawet ci z 20-letnim stażem – mówią pracownicy ZNTK.
Czy to już koniec? Największy zakład w mieście stoi na krawędzi przepaści. Nie ma zamówień na naprawę wagonów. A bez tego większość załogi trafi na bruk.

Dziś pracownicy podejmą decyzję, czy od poniedziałku pójdą na dwutygodniowy bezpłatny urlop.

Boimy się – mówią pracownicy Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego w Łapach. – Atmosfera jest napięta. Bez zamówień nie mamy szans na przetrwanie.

ZNTK w Łapach to teraz największa firma w mieście. Zatrudnia ponad 700 osób. Niemal każdy mieszkaniec miasta ma tu swoich bliskich. Często są to jedyni żywiciele rodzin. Była jeszcze cukrownia. Została zamknięta w ubiegłym roku. Odeszło prawie 300 osób. Burmistrz wie, że miasto bez tych zakładów umrze.
– Wystąpiłem z apelem do wszystkich podlaskich parlamentarzystów. Niektórzy zadeklarowali pomoc. Są już interwencje poselskie do PKP Cargo i interpelacje do rządu – mówi Roman Czepe.

Prezes dziś będzie przekonywać: Dajcie nam zamówienia

Bo najważniejszym problemem firmy są zamówienia. 80 procent z nich zleca PKP Cargo. W tym roku nie dał jeszcze ani jednego.
– Jeszcze nigdy nie mieliśmy takiej sytuacji. Obecnie kończymy zlecenia z ubiegłego roku – mówi Ryszard Ekiert, prezes ZNTK Łapy. Dziś będzie w Warszawie przekonywać zarząd PKP, że potrzebuje zamówień.
Jeśli ich nie będzie, w najbliższym czasie w Łapach posypią się zwolnienia. – To poważny problem – przyznaje Barbara Wacławska, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy. Już teraz w łapskiej filii zarejestrowanych jest półtora tysiąca ludzi. A ofert zatrudnienia nie ma prawie wcale.

Cargo: Sami mamy kłopoty

Szanse na nowe zamówienia dla zakładu są bardzo małe. Bo PKP Cargo nie stać na remonty wagonów. Firma przewożąca towary koleją ma pesymistyczne prognozy. W tym roku przewiezie 122 mln ton ładunków, czyli o prawie 10 mln ton mniej niż w roku 2008.
– Jednak sygnały od naszych klientów wskazują, że i z taką ilością przewozów mogą być problemy – mówi Jacek Wnukowski, rzecznik spółki. Dlatego szuka oszczędności m.in. w administracji, inwestycjach, nieruchomościach, a nawet zatrudnieniu. – W skrajnych przypadkach mogą to być także zwolnienia – przyznaje Wnukowski.

Urlop ma pomóc zakładom

Dziś w Łapach spotkanie zarządu ZNTK z załogą. Pracownicy mają zdecydować, czy pójdą na bezpłatny urlop. Ma potrwać dwa tygodnie. – Związkowcy już się zgodzili – mówi prezes Ekiert.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie