Złota, a jaka straszna

Redakcja
Stare, drewniane słupy znikną ze Złotej najwcześniej w 2011 roku
Stare, drewniane słupy znikną ze Złotej najwcześniej w 2011 roku
W centrum, ale zapomniana Słupy elektryczne wyrastają z jezdni, pełno dziur, nie ma jak się wyminąć samochodem - wylicza pan Grzegorz. Właśnie tak wygląda ulica Złota na Bojarach.

Energetycy bardzo chętnie wkopią wszystkie przewody w ziemię i usuną słupy. Niestety, muszą czekać na decyzję magistratu. A urzędnicy na razie mają na głowie ważniejsze inwestycje.

Prawie jak na Dzikim Zachodzie w latach czterdziestych! Słupy oświetleniowe prawie na środku jezdni, plątanina kabli i wielkie dziury! - komentował pan Grzegorz (nazwisko do wiadomości redakcji).

Nie można się wyminąć

O jakiej ulicy mowa? Tak wygląda Złota. A wszystko na odcinku pomiędzy ulicami Sobieskiego i Łąkową.

- Słupy zwężają i tak wąską dwukierunkową jezdnię, a samochody mogą się minąć tylko oczekując na przejazd tego z naprzeciwka - dodał. - Jakby tego było mało, po drugiej stronie duża, też historyczna, dziura w jezdni i wystająca studzienka, na której bez trudu można urwać koło.

Właśnie tak wyjeżdża się z Bojar do centrum. - A zaniedbanie dotyczy ulicy, przy której stoi zabytkowy dom z pamiątkową tablicą poświęconą bł. ks. Michałowi Sopoćce. Liczni odwiedzający mają dodatkową "atrakcję" - ironizował pan Grzegorz.

Na co czekają?

Nasz Czytelnik dziwił się, jak to możliwe, że przez długie lata ani zarządca drogi, ani zakład energetyczny nie potrafili uporać się z tym problemem.

Jak się jednak okazało, słupy znalazły się na jezdni niedawno. Droga została poszerzona kosztem chodnika, na którym przedtem stały słupy elektryczne.

- Słupy stoją na starym miejscu, bo urzędnicy, którzy podjęli decyzję o poszerzeniu ulicy, nie skonsultowali prac z zakładem energetycznym - tłumaczy Andrzej Piekarski, rzecznik prasowy Polskiej Grupy Energetycznej, Dystrybucja Białystok. - Zakład energetyczny już od dawna ma opracowaną koncepcję usunięcia słupów i wkopania przewodów elektrycznych w ziemię. Jesteśmy przygotowani do kompletnej wymiany konstrukcji elektrycznej na całych Bojarach - dodał.

W czym więc problem? - Bez konkretnych kroków ze strony urzędu miejskiego nie możemy nic zrobić - mówi Piekarski.

Ale urzędowi nie spieszy się. - Obecnie na pierwszym miejscu stawiamy inwestycje związane z przebudową głównych ulic w mieście - mówi Karol Świetlicki z biura komunikacji społecznej urzędu miejskiego.

- Następnym etapem będzie modernizacja i przebudowa dróg o mniejszym natężeniu ruchu - dodaje. A co ze Złotą? - Jej przebudowa przewidziana jest dopiero na 2011 rok - mówi Świetlicki.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

~Mela~

Żałosne tłumaczenia magistratu są irytujące. Tak się składa, że tą "zapomnianą uliczką" poruszały się samochody podczas remontu Sienkiewicza na pobliskim odcinku. Obtłuczone lusterka to codzinność parkujących przy ul. Łąkowej i Sobieskiego mieszkańców, gdzie ruch jest dwustronny. Miejscowi kierowcy wiedzą, że muszą przepuszczać się wzajemnie, aby pokonać ulice ale przekezdni mają w nosie takie uprzejmości. Jest notoryczny problem z parkowaniem, bo ulice leżą poza strefą płatnego parkowania, ale blisko kilku urzędów i szpitali. To zupełna beztroska i nieodpowiedzialność ze srony władz miasta, że robiąc remonty nie wpadna na pomysł, że samochody i tak będą jeździć, więc warto przewidzieć jak będzie to mogło wyglądać np. czasowo ograniczając ruch dwustronny lub coś w tym rodzaju.

Dodaj ogłoszenie