Zdzisław Szkiruć - dyrektor Białowieskiego Parku Narodowego został odwołany

Anna Kopeć
(po prawej), były dyrektor Białowieskiego Parku Narodowego
(po prawej), były dyrektor Białowieskiego Parku Narodowego Archiwum/Wojciech Wojtkielewicz
Zdzisław Szkiruć stracił stanowisko za naruszenia dyscypliny finansowej i niezgodne z planami wydatki. W efekcie w grudniu zabrakło pieniędzy na wypłaty pracownikom. Na razie Parkiem będzie kierował jego zastępca Aleksander Bołbot.

Decyzję o odwołaniu minister środowiska podjął w piątek. To wynik zakończonej analizy sytuacji finansowej Białowieskiego Parku Narodowego po grudniowych opóźnieniach wypłat pensji dla pracowników. Zaległe pieniądze otrzymali na początku stycznia, po interwencji ministerstwa.

- Ubolewam nad tą sytuacją, bo zasługi dyrektora w zakresie ochrony przyrody są niepodważalne. Jednak naruszenie dyscypliny finansowej wymaga wyciągnięcia konsekwencji - komentuje sprawę Janusz Zaleski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska i Główny Konserwator Przyrody. - Sprawne i zgodne z prawem zarządzanie finansami jest kluczowe dla sprawnego działania Parku - dodaje.

Problemy finansowe Parku ujawniły się pod koniec roku, kiedy zabrakło pieniędzy na wypłaty. Za grudzień pracownicy dostali od ministerstwa po kilkaset złotych zaliczki. Resztę wynagrodzenia wypłacono im dopiero na początku stycznia. Łącznie resort przekazał Parkowi ponad 1,2 mln zł. Była to część z zaplanowanej dotacji na pierwszy kwartał tego roku, którą wypłacono w trybie przyspieszonym.
Wówczas dyrektor został wezwany do Ministerstwa Środowiska. Po rozmowie z ministrem Marcinem Korolcem zdecydowano, że dyrektor i główna księgowa Parku pójdą na bezpłatne urlopy.
Z kontroli przeprowadzonej w ostatnich tygodniach przez ministerstwo wynika, że brak pieniędzy na wypłaty spowodowany był naruszeniem dyscypliny finansowej i wydatkami niezgodnymi z planami. Szczegóły nie zostały ujawnione.

- Ministerstwo złoży też wniosek do rzecznika dyscypliny finansowej o wewnętrzne postępowanie w sprawie naruszenia przez odwołanego dyrektora dyscypliny finansowej - mówi Magdalena Sikorska, rzeczniczka resortu środowiska. - Nie ma zawiadomienia do prokuratury.

Będzie konkurs na dyrektora BPN

Zdzisław Szkiruć nie chce komentować tych zarzutów. Przyjmuje odwołanie i zapowiada, że nie będzie się odwoływał od decyzji o odwołaniu.

- Jest to decyzja ministra, którą muszę przyjąć - mówi były już dyrektor. - Ponoszę odpowiedzialność za wszystko, co się dzieje w Parku, więc i za tę sytuację.

Wkrótce ma być ogłoszony konkurs na dyrektora BPN. Na nowego szefa trzeba będzie poczekać nawet trzy miesiące. Konkurs powinien zostać ogłoszony w ciągu miesiąca, a w ciągu kolejnych dwóch ma zostać rozstrzygnięty, pod warunkiem że zgłosi się do niego co najmniej trzech kandydatów.

- Od nowego dyrektora oczekuję przede wszystkim, jak najlepszego wypełniania ustawowych obowiązków, ale też umiejętności w zakresie zarządzania, zdolności kreowania pozytywnego wizerunku BPN i dobrej współpracy z mieszkańcami - mówi Janusz Zaleski.

Do czasu powołania nowego dyrektora Parkiem zarządzać będzie dotychczasowy zastępca, Aleksander Bołbot. - Na oszczędne gospodarowanie, funkcjonowanie Parku środki są zapewnione. W tym zakresie na razie nie ma żadnych problemów - odpowiada Aleksander Bołbot pytany o sytuację finansową BPN.
Białowieski Park Narodowy jest najstarszym polskim parkiem narodowym. W poprzednim roku obchodził 90-lecie. Park chroni ostatni las pierwotny na Niżu Europejskim. Puszcza Białowieska jest m.in. światową ostoją żubra. Park zajmuje jedną szóstą polskiej powierzchni puszczy.

W ostatnim czasie w Sejmie rozpoczęły się prace nad obywatelskim projektem zmiany ustawy o ochronie przyrody, który m.in. zakłada możliwość odebrania decyzji samorządom w sprawie powiększania parków narodowych. Inicjatywa ma związek z powiększaniem Białowieskiego Parku Narodowego. W 2010 roku minister środowiska chciał powiększyć BPN. W zamian za zgodę na to powiększenie, lokalne samorządy miały dostać 75 mln zł z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na inwestycje proekologiczne w ramach Białowieskiego Programu Rozwoju. Zgody nie było, program nie doszedł do skutku.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
leśny ludek
Partia POwaliła dęba.

Mósi surwituty carskie zabrał miejscowym a woni donieśli do ministra przyrody.Miejscowe kcą puszczę wyrąbać po Prużana a on kciał ją chronić. Chiba wruci książę Popielowski.
W
Wańka
Partia POwaliła dęba.
Dodaj ogłoszenie