Zdrowie za 40 złotych

Anna Łubian
Narodowy Fundusz Zdrowia odsłonił tajemnicę. Powiedział, ile może maksymalnie zapłacić za leczenie w przyszłym roku. Szefowie szpitali powiatowych są załamani. Lekarze rodzinni zapowiadają bojkot. Według wszystkich ceny są za niskie.

Będzie bojkot

- Wiadomo, że nasze województwo nie będzie miało cen maksymalnych. Dostaną je bogatsze województwa z centralnej Polski. Szpitale, zwłaszcza powiatowe zbankrutują - przewiduje Eugeniusz Muszyc, szef podlaskiego oddziału Federacji Związków Zawodowych Pracowników Ochrony Zdrowia.

Zgodnie z tabelką z cenami, jaka pojawiła się na stronach internetowych NFZ lekarze rodzinni na roczną opiekę nad pacjentem dostaną maksymalnie 85 złotych. To o około 20 złotych więcej niż obecnie.
- Ale proszę od tego odjąć zapłatę dla pielęgniarki środowiskowej, szkolnej, położnej to zostanie raptem około 41 złotych. I tych pieniędzy musi wystarczyć na rok opieki nad pacjentem, na wykonanie potrzebnych badań diagnostycznych, zorganizowanie nocnej opieki medycznej, wypłatę dla pielęgniarki praktyki, rejestratorki, sprzątaczki, ubezpieczenie... - wylicza Joanna Zabielska-Cieciuch, lekarz rodzinny. Ona i inni lekarze rodzinni z naszego województwa zapowiadają, że - choć chcą leczyć - to nie podejdą do konkursu na leczenie.

Pogotowie: to za mało

Zgodnie z cennikiem NFZ za dobę pracy erki pogotowie może maksymalnie dostać 2,15 tys. zł (obecnie dostaje 1,8 tys. zł), a za taki sam czas pracy karetki wypadkowej - 1,7 tys. zł (obecnie dostaje 1,4 tys. zł). Mimo to propozycje NFZ nie podobają się też Ryszardowi Wiśniewskiemu, szefowi białostockiego pogotowia ratunkowego:
- To sposób testowania dyrektorów. Dlaczego Fundusz podał tylko maksymalne ceny, a minimalnych już nie? Przecież wiadomo, że Podlasie tych najwyższych stawek nie dostanie. Obecnie średni koszt dobowego utrzymania erki to 2,22 tysiąca złotych, a karetki wypadkowej 1,92 tysiąca - twierdzi Wiśniewski. O propozycjach NFZ będzie jeszcze w tym tygodniu rozmawiał z szefami pogotowia w Łomży i Suwałkach. On sam zapowiada, że na razie nie zamierza podchodzić do konkursu.

- Powiem szczerze, że jestem załamana tym co proponuje Fundusz. To oznacza, że nasz kontrakt zmniejszy się o jedną trzecią. A w październiku, po długich staraniach, zaczęliśmy wychodzić na zero - mówi Bożena Grotowicz, szefowa szpitala w Bielsku Podlaskim.
Każdy zabieg w szpitalu ma określoną liczbę punktów. A punkt - stałą cenę. Fundusz płaci za zabiegi mnożąc liczbę punktu przez jego cenę.
- Fundusz zmniejszył cenę punktu. Teraz płacił 11,8 złotych, w przyszłym roku maksymalnie - 10 złotych. Ale to nie wszystko. Zmniejszył też ich liczbę. Najgorzej jest w chirurgii i ginekologii - mówi Bożena Grotowicz. Przyznaje jednak, że podejdzie do konkursu.
Ofertę przygotowuje też Jerzy Kamiński, szef Publicznego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Choć on także nie jest zadowolony z propozycji NFZ.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3