Zdesperowany Cefarm idzie do Sejmu

Maryla Pawlak-Żalikowska [email protected] Fot. Bogumiła Maleszewska
Relację z obcnego stanu negocjacji z Farmacolem i stanowisko ministerstwa przedstawiali za łodze Cefarmu Alina Worobiej, szefowa związku zawodowego i Piotr Wujec, doradca negocjacyjny związkowców.
Relację z obcnego stanu negocjacji z Farmacolem i stanowisko ministerstwa przedstawiali za łodze Cefarmu Alina Worobiej, szefowa związku zawodowego i Piotr Wujec, doradca negocjacyjny związkowców.
Na wczorajszym spotkaniu - zorganizowanym przez związkowców - załoga Cefarmu nie kryła zarówno irytacji, jak i niepokoju. – Farmacol wyciśnie z nas wszystkie soki i tyle tego będzie – mówili o firmie, która podpisała z Ministerstwem Skarbu Państwa wstępną umowę kupna ich firmy. Przedstawicieli katowickiej firmy nie było.

Farmacol  bronić się przed zarzutami nie mógł, bo jego przedstawicieli na sali nie było. Choć związkowcy ich zaprosili. Podobnie jak reprezentantów ministerstwa skarbu. Ministerstwo – jak poinformowały związki – na zaproszenie jednak nie odpowiedziało. Natomiast Farmacol przysłał list uzasadniający swoją nieobecność faktem, że proces prywatyzacji Cefarmu trwa, ale jednocześnie minął termin na negocjacje pakietu socjalnego z załogą. A to warunki tego pakietu są obecnie problemem dla ludzi.

Chcą chronić ludzi, nie etaty

Przypomnijmy. Idzie o to, że Farmacol chce dać Cefarmowi roczną gwarancję liczby etatów, a nie wielkości zatrudnienia.

– Po prywatyzacji te etaty mogą zwyczajnie zostać przeniesione do zupełnie innego miasta, gdzie Grupa Kapitałowa Farmacol ma swoje spółki – wyjaśniał załodze Cefarmu Piotr Wujec, profesjonalny doradca związkowców. I dlatego w wyznaczonych przez ministerstwo skarbu terminach negocjacje nie skończyły się porozumieniem.

Ludzi zebranych na spotkaniu szczególnie zbulwersowała jeszcze informacja, że ostatniego dnia rozmów jedna z delegatek Farmacolu przyznała, że pakiet już i tak jest uzgodniony z ministerstwem. W dodatku w Pulsie Biznesu ukazała się wypowiedź ministra Burego, że resort jest gotów sprzedaż Cefarm nawet bez pakietu.

- Mi również w rozmowie telefnicznej przedstawiciel resoru powiedzial - opowiadała wczoraj ludziom Alina Worobiej, szefowa Samorzadnego Związku Zawodowego Pracowników Cefarmu - że roczna gawarancja liczby etatów to dziś standard, ktorego mamy się trzymać. Bo mogą nas sprzedać bez pakietu!

Sprzeciw poszedł do premiera

Związkowcy odczytali też list z wojewódzkigo oddziału OPZZ, wyrażajacy pełne poparcie dla broniącej swych praw załogi. Pozbawienie ludzi pakietu socjalnego Antoni Poźniak, szef regionalnych struktur OPZZ, nazwał w liscie wydarzeniem bez precedensu.

A 18 czerwca,  w najblizszy czwartek, sprawa zapisow pakietu dla Cefarmu ma trafić na obrady komisji skarbu.

- Nasza sprawa zostanie przedstawiona posłom - informowała ludzi Alina Worobiej.

- Nie damy się sprzedać bez pakietu - irytowali się zebrani.

Na spotkaniu - mimo zaproszeń - nie było ani przedstawicieli ministerstwa skarbu, ani Farmacolu. Z listu od katowickiej spółki, który został odczytany, wynika, że nie może zabierać publicznie głosu w sprawie pakietu socjalnego, gdyż minął już termin wyznaczony przez ministerstwo.  

Przypomnijmy - kiedy w ubiegym tygodniu pytaliśmy ministerstwo skarbu, czy przedłuży jeszcze termin negocjacji farmacolu z załogą Cefarmu, poinformowano nas, że decyzja zapadnie w tym tygodniu. Nadal jej nie ma.

 

 

Konieczny zakaz eksportu drewna, inaczej wiele firm upadnie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie