Nasza Loteria

Zbigniew Nikitorowicz spotka się z Radosławem Dobrowolskim. Być może to szansa na zażegnanie kryzysu komunikacyjnego

Tomasz Mikulicz
Tomasz Mikulicz
Muszę płacić 6 zł za przejazd, a i to nie jestem pewna, że autobus mnie zabierze - mówi Roma Jurgielewicz (z prawej).
Muszę płacić 6 zł za przejazd, a i to nie jestem pewna, że autobus mnie zabierze - mówi Roma Jurgielewicz (z prawej). Tomasz Mikulicz
Czy władze Supraśla i Białegostoku się porozumieją? Na razie najbardziej paląca jest kwestia tego, by szkolny autobus uruchomiony przez władze Supraśla mógł zatrzymywać się na przystankach BKM.

Na górze się kłócą, a my cierpimy - mówiła Roma Jurgielewicz, która spotkaliśmy w czwartek (12 września) rano w centrum przesiadkowym przy ul. Sienkiewicza.

Czekała na autobus PKS do Supraśla. I podobnie jak i inni pasażerowie narzekała na tłok oraz to, że autobusy jeżdżą za rzadko. Wszystko przez to, że od 1 lipca prywatna firma Voyager Trans zrezygnowała z obsługiwania tej trasy. O ile podczas wakacji nie był to aż tak palący problem, sytuacja zaogniła się wraz z rozpoczęciem roku szkolnego. Doszło do tego, że 2 września autobus nie wziął 20 pasażerów. A byli to przede wszystkim uczniowie.

Czytaj też: Spór o połączenie BKM Białystok - Supraśl. Burmistrz Supraśla twierdzi, że władze Białegostoku zażądały od niego niemal 3 mln zł

Władze Supraśla uruchomiły w środę (11 września) darmową komunikację zastępczą dla uczniów z gminy Supraśl, którzy dojeżdżają do białostockich szkół. Autobus (na 65 miejsc) należy do jednej z firm z gminy Supraśl. Będzie jeździł do czasu, aż PKS Nova uruchomi dodatkowe kursy. Ma to nastąpić na początku października.

- A co z białostockimi uczniami, którzy dojeżdżają do liceum plastycznego z Supraśla. A białostockimi emerytami, którzy tak jak ja mają w Supraślu działkę? Muszę płacić 6 zł za przejazd, a i to nie jestem pewna, że autobus mnie zabierze - denerwowała się pani Roma.

Wtórowała jej Ewa Panasiuk, która czekała na PKS z mamą Nadzieją Mońko. - Chciałabym w tygodniu dojechać na g. 17 do monastyru na nabożeństwo. Nie ma takiego autobusu. Nie przyjadę przecież godzinę wcześniej i nie będę czekała. Nie mówiąc już o tym, że w autobusach jest tłok - mówiła.

Według pań najlepiej, żeby do Supraśla jeździła białostocka komunikacja miejska tak jak to było jeszcze kilka lat temu. - Burmistrz obiecywał, że przywróci 111-tkę, a nie przywrócił - rozkładała ręce Ewa Panasiuk.

Według niej burmistrz Supraśla powinien porozumieć się z władzami Białegostoku i przywrócić połączenie. - Jeśli problem jest cena to Białystok mógłby z niej zejść. Wszystko powinno zależeć, by ze stolicy województwa można było swobodnie dojechać do tak ważnego miasta jak Supraśl - mówiła pani Ewa.

Czytaj też: Supraśl uruchamia darmową komunikację dla uczniów ze swojej gminy. Do czasu aż PKS wprowadzi dodatkowe połączenia

O porozumienie może być jednak trudno. - Na proponowane przez nas opcje burmistrz Supraśla nie odpowiedział pozytywnie. Na przełomie maja i czerwca zakończył z nami rozmowy - mówił na początku tygodnia Zbigniew Nikitorowicz, wiceprezydent Białegostoku.

Negocjacje rozpoczęły się jeszcze w lutym, kiedy burmistrz wystąpił z pytaniem do białostockiego magistratu, ile kosztowałoby przywrócenie linii nr 111.

- Linia ta została zlikwidowana wraz z końcem 2015 roku właśnie na wniosek burmistrza. Przypomnijmy, że burmistrz jako powód podawał planowane odłączenie się od gminy wsi Grabówka, co jego zdaniem sprawiłoby, że Supraśla nie byłoby już stać na korzystanie usług Białostockiej Komunikacji Miejskiej. Grabówka nie została jednak odłączona - podkreślał wiceprezydent.

Magistrat wyliczył, że przywrócenie linii kosztowałoby 2,5 mln zł rocznie. Autobus wyjeżdżałby z białostockiego dworca PKS i - jadąc przez Wyszyńskiego, Kaczorowskiego, Legionową, Sienkiewicz, Wasilkowską, Raginisa, Nowodworce, Karakule i Ogrodniczki - dojeżdżał najkrótszą drogą do Supraśla.

Białystok zaproponował jednak jeszcze dwie tańsze opcja. W pierwszej autobus jadący z Supraśla dojeżdżałby nie aż do dworca PKS, ale robiłby pętlę w centrum przesiadkowym przy al. Piłsudskiego (przejechałby 85 proc. pierwotnej trasy). Druga opcja (z 60 proc. długości pierwotnej trasy) polegałaby na tym, że autobus z Supraśla dojeżdżałby jedynie do pętli przy ul. Niemeńskiej (to obrzeża Białegostoku), gdzie aby dojechać do centrum należałoby się przesiąść w "trójkę" lub "dziewiątkę".

Gdyby takie opcje burmistrza nie urządzały, Białystok zaproponował też wydłużenie linii nr 13, która jeździłaby do Supraśla. Tutaj jednak autobus nie jechałby z centrum Białegostoku najkrótszą drogą, ale skręcałby w ul. 42 Pułku Piechoty i jechał do Supraśla przez Sowlany. Według Zbigniewa Niktorowicza wydłużyłoby to drogę o 15 minut.

Czytaj też: Autobusy Białystok - Supraśl. Voyager zawiesza połączenia od 1 lipca 2019, nie ma już linii 111, zostaje tylko PKS (zdjęcia, wideo)

Dodatkowo Supraśl musiałby jednak zapłacić za wydłużenie linii 108 do Ciasnego. Bo właśnie do tej miejscowości nie dojeżdżałaby "13-tka", która po skierowaniu jej do Supraśla jechałaby prosto przez Karalule nie "zahaczając" już o Ciasne.

Wybranie tej opcji (wydłużenie linii 13 i dołożenie do "108-ki") kosztowałoby Supraśl ok. 1-1,2 mln zł rocznie.

- Nieprawda. Dostaliśmy wyliczenia, że za wydłużenie "13-tki" musielibyśmy zapłacić ponad 2,1 mln zł, a za "108-kę" 752 tys. zł rocznie. Czyli razem niemal 3 mln zł. Kogo na to stać? Przed końcem 2015 roku płaciliśmy za linię 111-tkę ok. 900 tys. zł! - mówił na naszych łamach burmistrz Supraśla Radosław Dobrowolski.

Zbigniew Nikitorowicz komentował, że burmistrz widocznie źle zrozumiał pismo. - To są wyliczenia całościowe. Dla całej trasy. O takie prosił burmistrz. Supraśl pokrywałby jak wspomniałem ok. 1-1,2 mln zł za dodatkową część trasy na terenie gminy Supraśl, resztę płaciłoby miasto Białystok - mówił.

- Nie można pryskać komuś płynem do szyb w oczy i mówić, to deszcz pada. W piśmie nie ma słowa, że tylko część z tej kwoty ma pokryć gmina Supraśl. Co mnie obchodzi, ile Białystok by płacił? To były wyliczenia tego, ile Supraśl miał płacić. Zbigniew Nikitorowicz proponował, aby Supraśl płacić niemal 3 mln zł rocznie. Jeśli teraz mówi co innego, to oznacza, że robi sobie kampanię wyborczą. Startuje przecież do Senatu - twierdził Radosław Dobrowolski.

Czy jest skłonny zapłacić 1-1,2 mln zł? - Teraz już za późno. Prowadzę właśnie rozmowy z PKS Nova o zwiększenie kursów. Na dniach uruchamiam komunikację zastępczą - mówił Dobrowolski.

Dodatkowo mieszkańcy Supraśla będą mieli 50-procentową ulgę w biletach miesięcznych PKS-u. Co jednak z białostoczanami, którzy dojeżdżają do Supraśla?

- Niech mają pretensje do władz Białegostoku. W piśmie, które dostałem od Zbigniewa Nikitorowicza czytam, że reaktywacja linii 111 w kształcie z 2015 roku "nie rozwiązuje żadnego problemu białostoczan i powinna być opłacona w całości przez gminę Supraśl". A w 2015 roku płaciliśmy tylko za część trasy na terenie naszej gminy. Jest chyba różnica między 900 tys. zł, a 2,5 mln zł. Żadna inna gmina nie musi płacić za autobusy jeżdżące po Białymstoku. Dlaczego my mamy to robić? - denerwował się Radosław Dobrowolski.

Zbigniew Nikitorowicz twierdził, że są gminy, które również płacą za linie, które jeżdżą po Białymstoku. - Z linią numer 13 jest inaczej, bo białostoczanie też by z niej skorzystali. Dojeżdżałaby bowiem na białostocki cmentarz komunalny w Karakulach. Stąd też w przypadku "13-tki" zaproponowaliśmy burmistrzowi pokrycie tylko części kosztów jej funkcjonowania - mówił wiceprezydent.

Po tym jak linia 111 została zlikwidowana miasto Białystok musiało ponieść koszty zmiany organizacji ruchu. Utworzono dodatkową linię 108 umożliwiającą dojazd do cmentarza w Karakulach. Dodatkowo zmieniono rozkład 9-tki, tak by na połowie kursów dojeżdżała do pętli przy ul. Wiślanej na Wyżynach.

Jak podkreślał Zbigniew Nikitorowicz, burmistrz Supraśla mógł jeszcze nie skorzystał z opcji dojeżdżania do pętli przy ul. Niemeńskiej. Kosztowałoby to 920 tys. zł netto rocznie.

- To była niepoważna propozycja. Mam narażać mieszkańców na dodatkowe koszty związane z tym, że aby dojechać do centrum Białegostoku będą się musieli przesiadać? Do tego musieliby marznąć na przystanku czekając na "trójkę" czy "dziewiątkę" - mówił Radosław Dobrowolski.

Czytaj też: Autobusy na trasie Białystok - Supraśl. Do uzdrowiska jest teraz więcej kursów. Jest też autobus niskopodłogowy. Ruszają konsultacje

Zbigniew Nikitorowicz zaprosił burmistrza na rozmowę do magistratu. Jest zaplanowana na piątek (13 września). Radosław Dobrowolski zapowiada, że przyjedzie. Być może dojdzie do jakiegoś porozumienia.

Na razie najbardziej palącą sprawą jest kwestia tego, gdzie na terenie Białegostoku może zatrzymywać się wspomniany szkolny autobus uruchomiony przez władze Supraśla. Obecnie wysadza dzieci na parkingu przy ul. Kalinowskiego (przy Białostockim Teatrze Lalek) oraz na parkingu przy Placu Jana Pawła II obok Pałacu Branickich. Na facebookowej grupie "Supraśl Nasza Gmina" mieszkańcy Supraśla zastanawiają się, dlaczego autobus nie zatrzymuje się chociażby w centrum przesiadkowym przy al. Piłsudskiego.

Radosław Dobrowolski twierdzi, że władze Białegostoku nie zgodziły się, by autobus szkolny zatrzymywał się na miejskich przystankach.

- Byłem świadkiem rozmowy mojego pracownika z Bogusławem Prokopem, dyrektorem BKM-u. Usłyszeliśmy, że nie będziemy mogli korzystać z przystanków BKM-u. Było to tydzień temu - mówił w środę Dobrowolski.

Rzeczniczka prezydenta Białegostoku Urszula Boublej twierdziła, że tak ważnej sprawy - a chodzi tu o bezpieczny dojazd uczniów do białostockich szkół - nie można opierać na tym co, ktoś, komuś powiedział.

Czytaj też: Gmina Supraśl. Panie premierze! Co z Grabówką?

- Zachęcamy więc burmistrza Supraśla do nadrobienia zaległości i skierowania pisma do Urzędu Miejskiego w Białymstoku w tej sprawie. Zajmiemy się nim jak najszybciej. Niezbędne jest uzgodnienie konkretnych zasad zatrzymywania się autobusów na białostockich przystankach. Chodzi np. o dostosowanie rozkładów jazdy a tego nie da się zrobić przez telefon... - podkreślała Boublej.

Radosław Dobrowolski mówił, że pisma do urzędu nie złoży. - Już sobie poradziliśmy. Autobus będzie się zatrzymywał na ogólnodostępnych parkingach - podkreślał.

Po naszym artykule zmienił jednak zdanie i pismo do urzędu złożył. Prosi w nim, by władze Białegostoku zgodziły się na udostępnienie miejskich przystanków. Tyle, że jako godziny przyjazdów podaje np. 7.35-7.50. A według Urszuli Boublej godziny muszą być określone precyzyjnie - co do minuty.

- Trzeba zgrać czas przyjazdu szkolnego autobusu z czasem przyjazdów autobusów komunikacji miejskiej. Tak aby nie doszło do sytuacji, że autobus BKM nie może wjechać na przystanek, bo akurat stoi tam autobus szkolny z Supraśla - mówi.

Radosław Dobrowolski twierdzi, że firma, która wozi uczniów nie jest w stanie określić konkretnie co do minuty, kiedy autobus będzie na przystanku. Magistrat zamiast mnożyć problemy powinien pomóc je rozwiązać. W piśmie prosiłem, by sprawa została załatwiona w trybie ekstraordynaryjnym, czyli w sposób wyjątkowy - mówi.

Jest oburzony tym, że - jak dowiedział się z mediów - jego wniosek nie zostanie przez miasto rozpatrzony. - Choć do jego złożenia zachęcała mnie Urszula Boublej. Okazuje się, że to nie gmina, ale przewoźnik miał złożyć ten wniosek - rozkłada ręce burmistrz.

Urszula Boublej podkreśla, że samorząd działa na podstawie i w ramach prawa. - To przewoźnik powinien zwrócić się z pisemnym wnioskiem. Zapewniam, że dołożymy wszelkich starań, aby cały proces przebiegł jak najsprawniej. Tak jak miało to miejsce przy ustalaniu tych kwestii z firmą PKS Nova - podkreśla rzeczniczka.

Do tego dochodzi problem prawny. Przepisy mówią o tym, że nawet jeśli autobus z innej gminy nie zatrzymuje się na przystankach komunikacji miejskiej to potrzebna jest zgoda na wjazd do miasta. Autobus taki wykonuje bowiem transport publiczny.

- Nie potrzebuję żadnej zgody. Autobus można potraktować nie jako transport publiczny, ale wycieczkę. Do Supraśla przyjeżdża mnóstwo autokarów z wycieczkami. Żadnych zgód im nie wydaję - podkreśla burmistrz.

od 16 lat
Wideo

Lucyna Nenow - wizyta prezydenta Dudy w Jaworznie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny