Zawady: Wójt nie lubi festiwalu Rock na Bagnie i ośrodka Brama na Bagna

Wojciech Wojtkielewicz
Moskwa na festiwalu Rock na bagnie 2011
Moskwa na festiwalu Rock na bagnie 2011 Wojciech Wojtkielewicz
Nie odbywają się obiecane zajęcia ekologiczne dla dzieci. Nie ma też schroniska młodzieżowego.

- Czekamy na zwrot pieniędzy z dofinansowania, wtedy ośrodek ruszy - mówi wójt Krzysztof Wądołowski, znany z tego, że zakazał organizacji festiwalu "Rock na Bagnie". W najgorszym wypadku, budynek zostanie sprzedany.

Będziemy organizowali kilkudniowe praktyczne zajęcia edukacyjno-ekologiczne. Przyjedzie do nas jeszcze więcej dzieci. Będą poznawały przyrodę nie tylko z podręczników, ale przede wszystkim poprzez własne obserwacje i doświadczenia - zapewniał w lipcu ubiegłego roku Paweł Pogorzelski, ówczesny wójt gminy Zawady.

W tym czasie w byłym budynku szkoły trwał kapitalny remont Ośrodka Edukacji Ekologicznej Brama na Bagna w Strękowej Górze. Był on realizowany w ramach projektu transgranicznego. Roboty kosztowały 1,6 mln złotych, w tym 745 tysięcy pochodziło z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska.

- Projekt zakładał, że w zajęciach w ośrodku będzie uczestniczyło rocznie cztery tysiące osób - wyjaśnia Paweł Pogorzelski.

Tymczasem w ciągu ostatniego roku nie odbyły się tu żadne zajęcia.

- Mój następca postanowił zlikwidować ośrodek, bo to ja go wymyśliłem. Kazał się również wynieść się z budynku Lokalnej Organizacji Turystycznej Brama na Bagna - skarży się Paweł Pogorzelski.
Jego następca, czyli wójt Zawad Krzysztof Wądołowski tłumaczy, że organizacja musiała opuścić budynek, bowiem przez sześć lat nie płaciła czynszu.

Poza tym w sierpniu w Strękowej Górze miało ruszyć schronisko młodzieżowe na 60 miejsc noclegowych, ale tak się nie stało. - Czekamy na zwrot pieniędzy z dofinansowania. Jeśli je dostaniemy, uruchomimy schronisko. W ośrodku będą też prowadzone zajęcia w tramach tzw. zielonej szkoły - podkreśla wójt Zawad.

Przypomina, że gminy nie stać na samodzielne prowadzenie ośrodka, bowiem jej finansowa sytuacja jest fatalna, a zadłużenie osiągnęło 60 procent dochodów.

- Jeśli nie dostaniemy zwrotu dofinansowania, będziemy musieli sprzedać budynek - zapowiada wójt Krzysztof Wądołowski.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 43

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

x
xyz
Skoro gmina jest taka zadłużona to dlaczego nasz nowy wójt pojechał sobie z dwiema pracownicami z UG na zagraniczną wycieczkę ? Za nasze , rolników pieniądze ! Pewnie będzie sprawdzał czy dobrze pracują i czy ma je zwolnić , czy może awansują ? A może lubi trójkąty ?
m
mieszk.prac.wyborca
To co dzieje się w Urzędzie Gminy Zawady od wyborów, to chora sytuacja.Nowa władza robi wszystko, aby poprzedniego wójta oczernić. Ludzie, którym były wójt ufał są stopniowo eliminowani. Krok po kroczku nowa władza niszczy wszystko co udało się poprzednikowi zbudować przez lata. Moim zdaniem to jest bezmyślność i głupota, bo każdy zdrowo myślący człowiek czy kogoś lubi czy nie lubi - raczej skupia się na sprawie,a nie na osobie. Powinien obiektywnie ocenić co jest zrobione dobrze i to kontynuować, a nie niszczyć tylko dlatego że zainicjował to Paweł- Aktualnie temat tabu, z Pawłem nie wolno się pokazywać, z Pawłem nie należy rozmawiać. A każdy kto postępuje inaczej, ściąga na siebie spojrzenia nowego włodarza i jego świty. Ludzie opamiętajcie się, wiadomo że każdemu z nas zależy na pracy, ale nie popadajmy w skrajne sytuacje. Wszystko możecie zrobić dla kasy?
Nie zamierzam oceniać nowego wójta jako człowieka, bo go nie znam, nie zamierzam narzekać na niego jako szefa, bo nie krzyczy, słucha co mam do powiedzenia i zły nie jest. Ale mam prawo jako mieszkanka gminy powiedzieć głośno i wyraźnie, że nie podoba mi się, że z prywatnych pobudek niszczy wszystko co było, marnuje to co zostało już zrobione i uważam, że tak się nie postępuje - chyba, że nowym wójtem nie kieruje pragnienie poprawy sytuacji w gminie, a jedynie żądza zemsty na poprzedniku.
Jak ktoś uważa że skłamałam, pomawiam albo chcę komuś zrobić krzywdę to źle mnie zrozumiał. Ja mam po prostu wewnętrzną potrzebę powiedzenia pewnych rzeczy głośno, jako pracownica, jako mieszkanka, jako wyborca.
g
gość
Mnie to wisi, ale co powie Katarzynka, że jej luby wypadnie w obiegu? I znów krowy doić będą? Czy saxy w Belgii? Gorzej z dziećmi: przeżyją kolejny stres.
m
miś
No to powodzenia!
g
gumiś
Pamiętaj panie PP : Gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta !!!!
g
gumiś
Mylisz się . Ja to jestem zupełnie z innej bajki !
m
miś
twoi kumple po fachu, jesteście z tej samej bajki
g
gumiś
A kto to jest ten miś Korabol i załoga Dżi !
K
Kris
Za górami, za lasami była gmina Zawady. Królował w niej Król, który chciał, by ludziom działo się dobrze... Ale nagle zapadła ciemność!!! wcd
z
załoga Dżi
A co on? Miś Kolabor?
I
Ilaia
Ale jaja.Palikot będzie rządził! Co na to powiecie? robi porządek w Zawadach?
z
załoga dżi
nie - nie on - to miś kolargol i załoga DŻI
s
strek
A to nie nowy wojt chce sprzedac budynek?
V
Viola
"Przypomina (Wójt Gminy Zawady, Krzysztof Wądołowski - dop. Viola), że gminy nie stać na samodzielne prowadzenie ośrodka, bowiem jej finansowa sytuacja jest fatalna, a zadłużenie osiągnęło 60 procent dochodów."
To może niech wójt, czy może wogóle ktoś z urzędu, ruszy się i poszuka środków na edukację ekologiczną, a nie 9 miesięcy narzeka na fatalną sytuację. Budżet gminy składa się z różnych składników i trzeba zabiegać o środki, a nie tylko biernie je dzielić, bo nie starczy na światło i wypłaty. Jakoś poprzednicy znajdowali środki i 4 tysiące dzieci przewijało się rocznie w Ośrodku, i miejsca pracy były. Zajęcia były ciekawe, dzieci chodziły nawet w teren, jeździły rowerami, robiły badania gleby i wody. Widziałam wpisy w księdze pamiątkowej, dzieci to przeżywały bardzo emocjonalnie. Taka edukacja na żywo, w terenie, "za pan brat" z przyrodą i przygodą wiele wnosi w rozwój dziecka i jego postrzeganie świata. Ale pewnie Pan Wójt zamiast na lekcje chodził na wagary, albo krowy pasał, że nie rozumie istoty edukacji. Czy nie ma w gminie otwartych ludzi, którzy mu to wytłumaczą? Żenada.
k
kupiec
A ile chco za ten budynek? Z wyposażeniem w środku?
Dodaj ogłoszenie