Zalew Dojlidy: Plaża już otwarta. Pogoda zachęca do wizyty, ale białostoczanie są ostrożni (zdjęcia)

Andrzej Matys
Andrzej Matys
Udostępnij:
Ciepła i słoneczna sobota, mimo pandemii, zachęcała do wycieczki nad zalew Dojlidy. I cześć osób skorzystała z możliwości odpoczynku nad wodą. Ale podobnie jak w przypadku galerii, tłumów nie było. Albo więc białostoczanie w obawie przed koronawirusem nie chcieli korzystać z publicznej plaży, albo... pojechali gdzie indziej. Np. na działki albo rowerami do lasu.

W samo południe na parkingu przed przed ośrodkiem i wewnątrz około 20 samochodów. Przy wejściu żel do dezynfekcji, na terenie rekreacyjnym kilkadziesiąt osób spaceruje, siedzi na leżakach lub leży na kocach. Ktoś się opala. Wszystkich może siedemdziesiąt osób w różnym wieku. Nie wszyscy w maseczkach, choć większość tak.

Siłownie pod chmurką obwiązane żółto-czarną taśma - zamknięte. Nieczynne huśtawki i cały sprzęt do zabaw dla dzieci też w taśmowej kwarantannie. Czynna za to wypożyczalnia sprzętu, więc jedna żaglówka (omega) już pływa, w drugiej za chwilę skończą z takielunkiem i też wypłynie na zalew. Ktoś wypożyczył rower wodny.

BOSiR otwiera obiekty od 4 maja 2020. Można będzie wybrać się na plażę w Dojlidach, Tor Wschodzący Białystok i stadion lekkoatletyczny

Na boisku do plażówki, ćwiczą młodzi siatkarze: - Mamy trening w grupach. Chłopcy są spragnieni gry, bo nie możemy korzystać z sali gimnastycznej. Staramy się więc zapewnić im ruch i grę na świeżym powietrzu - mówi Andrzej Walicki, nauczyciel wf i trener, a jego zawodnicy właśnie zaczynają grę na punkty.

Na plaży jest też kilkoro rodziców z dziećmi; jedni siedzą na kocach, ktoś karmi kaczki, inni spokojnie spacerują.

- Pierwszy raz od dawna wyszedłem z synem na spacer na Dojlidy. W ogóle zdarzało nam się wychodzić na krótko, bo nie szaleliśmy z kwarantanną. Czuję się raczej bezpiecznie, ludzi za dużo nie ma, tak że odstępy duże większość w maseczkach. Jest fajnie - przyznaje Andrzej Czerniawski.

Otwarty bar plażowy kusi goframi i lodami. Okazuje się jednak, że gofry chyba trochę lepiej schodzą. Chociaż to zależy od dnia tak jak i liczba tych, którzy chcą na Dojlidach odpoczywać.

- Dzisiaj jest nawet dużo ludzi, w tygodniu tyle nie było, ale mamy przecież sobotę, więc i czasu na nawet krótki wypad na teren ośrodka jest więcej. Wcześniej zdarzały się dni, że wszystkich wypoczywających na Dojlidach można było policzyć na palcach dwóch rąk - opowiada Marlena.

- Najważniejsze, że pogoda powala na to, by wreszcie wyjść z mieszkania. I tak normalnie posiedzieć i pocieszyć się słońcem. I właśnie to robimy. Pijemy herbatę z termosów, rozmawiamy i może się opalimy, choć w tej masce i w okularach to raczej słabo - twierdzą zgodnie pani Elżbieta i Małgorzata.

Gdy jedni siedzą inni wypożyczają sprzęt do pływania, czyli kajaki, rowery wodne albo żaglówki. Jak mówi obsługa, na razie do do dyspozycji jest pięć, sześć sprzętów. - Jeśli więc do jednego wsiądą dwie osoby to dziennie na wodzie może wypoczywać przynajmniej dwa razy więcej osób niż mamy sprzętu. Np. z omegi spokojnie mogą korzystać cztery osoby, czyli rodzina - tłumaczy pracownik wypożyczalni.

Dojlidy kuszą atrakcjami

I właśnie taka rodzina kończy przygotowanie omegi do dwugodzinnego rejsu po zalewie:

- Będę pływał z córką i synem. Pierwszy raz w tym sezonie, ale co roku chętnie pływamy wczesną wiosną, gdy nie ma zielska, które czepia się miecza i płetwy sterowej. Pogoda jest treningowa, więc dzisiaj mój syn będzie ćwiczył i się uczył. Córka też sobie radzi, więc zapowiada się fajna zabawa. Może trochę się opalimy, trochę podyskutujemy, akwen jest wystarczający do szkolenia - uważa Patryk Adamczyk.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Nie radzę zażywać kąpieli w tej wodzie ,połowa osiedla położona przy strumyku doprowodzającym wodę do zalewu jest bez kanalizacji

Przejdź na stronę główną Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie