Zaległe urlopy władzy mogą słono kosztować

Martyna Tochwin [email protected]
Jeżeli włodarz nie wygra wyborów, może liczyć na ekwiwalent za zaległy urlop
Jeżeli włodarz nie wygra wyborów, może liczyć na ekwiwalent za zaległy urlop Polskapresse
Jeśli przegrają wybory, a nie wykorzystali całego urlopu, wójtowie czy burmistrzowie wezmą wysokie ekwiwalenty.

Burmistrzowie i wójtowie przestają pełnić swoje funkcje natychmiast po przegranym wyścigu o władzę. A to oznacza, że nie będą mieli czasu na odebranie zaległego urlopu. I dlatego ich przechowywanie zwyczajnie im się opłaca, bo jeśli przegrają wybory, dostaną wysokie ekwiwalenty.

Sprawdziliśmy jak nasi włodarze wykorzystują urlopy. Czterech z nich nie raczyło nam odpowiedzieć. To wójtowie Janowa i Kuźnicy, burmistrzowie Dąbrowy Białostockiej i Suchowoli.

- Mam 12 dni zaległego urlopu. Wysokość ekwiwalentu to około 2363 zł. Ale muszę być w pracy, bo od dwóch tygodni jestem jednocześnie wójtem, zastępcą wójta i sekretarzem - wyjaśnia Mariusz Czaban, wójt Szudziałowa.

Burmistrzowi Sokółki Stanisławowi Małachwiejowi pozostało do wykorzystania 11 dni urlopu (stan na 28 października). Jeśli go nie wykorzysta do 16 listopada, za każdy dzień weźmie 551,46 zł. Niewykorzystane wolne mają jego zastępcy. Krzysztof Szczebiot 9 dni, Piotr Bujwicki - 23.

Z kolei 10 dni urlopu ma jeszcze Mirosław Lech, wójt Korycina. Ale dzięki temu i tak się nie wzbogaci. Bo nie otrzyma ekwiwalentu. Powód jest prosty. W wyborach nie ma żadnego kontrkandydata, więc nie pożegna się z pracą w urzędzie.

Na tych gminach kończą się jasne odpowiedzi w sprawie urlopów. Bo np. wójt Sidry ma zaległy urlop, ale nie wiemy ile dni. Sekretarz Jan Grusza zamiast konkretów o które prosiliśmy, napisał, że "do 16 listopada wójt planuje znaczne wykorzystanie urlopu wypoczynkowego". Podobnie lakoniczną odpowiedź dostaliśmy z Urzędu Gminy w Nowym Dworze.

- Wójt Andrzej Humienny jest w trakcie wykorzystywania urlopu zaległego. W tej chwili nie jesteśmy w stanie określić ile dni wykorzysta do końca kadencji, a tym samym określić, jaka będzie wysokość ekwiwalentu za niewykorzystany urlop - mówi Stanisław Hrynkiewicz, sekretarz.

Na bieżąco urlop wykorzystuje burmistrz Krynek Bogusław Panasiuk.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie