Zakończył się utajniony proces matkobójcy. "Włochu" jutro usłyszy wyrok. Czy był kazirodcą?

mw
fot. Wojciech Wojtkielewicz
18-latek w lutym ubiegłego roku udusił matkę w jej własnym łóżku. Śledczy przedstawili mu nie tylko zarzut zabójstwa. Damian S. oskarżony jest też o kazirodztwo. Bo w ciele matki znaleziono nasienie zgodne z jego DNA.

Sąd Okręgowy w Białymstoku. Kilka minut po godz. 10. Na sądowym korytarzu, w asyście policji, pojawia się 18-letni Damian.

Wysoki, bardzo szczupły. Jest ubrany na czarno, na nogach czarne trampki. Pochyla głowę. Gdy widzi naszego fotoreportera, szybkim ruchem nakłada kaptur na głowę.
Po chwili znika za drzwiami sali rozpraw. Dalej nie wolno nam wejść, bo sąd na pierwszej rozprawie, na wniosek obrońcy, utajnił przebieg procesu.

Dlaczego? Prokuratura oskarża Damiana S. o uduszenie matki i odbycie z nią stosunku. Nie wiadomo tylko, kiedy do niego doszło. Przed śmiercią Ewy S., czy wtedy, gdy już nie żyła. Dlatego nad chłopakiem ciąży zarzut zabójstwa i czynu kazirodczego, a nie nekrofilii. I ze względu na ten drugi zarzut, sąd nie pozwolił publiczności na uczestniczenie w procesie.

W postępowaniu przygotowawczym 18-latek przyznawał się tylko do zabójstwa matki. Twierdził, że nie wykorzystał jej. Czy w toku procesu zmienił wyjaśnienia, nie wiadomo.

Przypomnijmy. Między Damianem, a jego matką nigdy nie układało się dobrze. Prawie codziennie w ich wynajmowanym na Nowym Mieście mieszkaniu dochodziło do awantur. Chłopak często dzwonił po policję, bo pijana matka nie wpuszczała go do domu. Skarżył się, że nadużywa alkoholu, pali marihuanę, wtedy wybuchają między nimi kłótnie.

Ewa S. nie pozostawała dłużna synowi. Mówiła przyjaciółkom, że Damian bije ją i wyzywa. Pije i zażywa narkotyki. Skarżyła się, że ciężko jest jej samej go wychowywać.

W końcu w chłopaku coś pękło. Pewnej nocy, po jednej z takich awantur, udusił matkę w jej własnym łóżku. Gdy przestała się ruszać, zawinął ciało matki w dywan. Po zabójstwie jeszcze przez tydzień mieszkał z jej zwłokami. Sekcja zwłok kobiety wykazała jeszcze jedną makabryczną tajemnicę. W jej ciele znaleziono ślady męskiego nasienia, zgodnego z DNA Damiana.

Na dzisiejszej rozprawie zeznawał biegły sądowy. Był ostatnim ze świadków. Co powiedział? Czy podtrzymał opinię wydaną w śledztwie? Wtedy to biegli uznali, że Damian nie ma zaburzeń natury seksualnej. A motywem zbrodni mogła być eskalacja gniewu i złości wobec matki. Uznali, że w chwili duszenia i rzekomego stosunku 18-latek miał ograniczoną poczytalność.

Wyrok w tej sprawie zostanie ogłoszony jutro.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
LOUISA

WSTRETNY POTWOR Z NIEGO!!!! KAWAL GNOJA I NIC WIECEJ!!!! NIECH GNIJE ZA KRATAMI !!!!

G
Gość

Oto do czego doprowadzili nieodpowiedzialni rodzice. Zmarnowali życie chłopakowi.

m
mmmm

To nieprawda ze mieszlal przez tydzien, przebywal i spal w solarium.

Dodaj ogłoszenie