Zagłębie Lubin - Jagiellonia. Do trzech razy sztuka?

Wojciech Konończuk
Jagiellonia Białystok już po raz trzeci w tym sezonie zmierzy się z Zagłębiem. Poprzednie mecze, rozegrane w Białymstoku, lubinianie wygrali 2:1 (w ekstraklasie) i 2:0 (w Pucharze Polski).
Jagiellonia Białystok już po raz trzeci w tym sezonie zmierzy się z Zagłębiem. Poprzednie mecze, rozegrane w Białymstoku, lubinianie wygrali 2:1 (w ekstraklasie) i 2:0 (w Pucharze Polski). Wojciech Wojtkielewicz
Udostępnij:
Jagiellonia Białystok zagra dziś w Lubinie z Zagłębiem. Jeśli żółto-czerwoni chcą uciekać od strefy spadkowej, nie mogą wrócić z niczym.

Zdajemy sobie sprawę z tego, jak ważny tydzień przed nami. We wtorek gramy w Lubinie, a w piątek u siebie z Górnikiem Zabrze. Po tych meczach wszystko może się zmienić i wyglądać inaczej. Na razie myślimy jednak tylko o Zagłębiu - mówi kapitan żółto-czerwonych Rafał Grzyb.

W kontekście ciężaru gatunkowego zbliżających się potyczek może to i lepiej, że w sobotę nie doszło w Niecieczy do starcia z Termaliką. Można było bowiem zaoszczędzić sporo sił. I tak trener Michał Probierz chciał posadzić na ławkę rezerwowych najbardziej doświadczonych zawodników - Konstantina Vassiljeva i Grzyba.

- Nie widzę w tym nic dziwnego. Wszyscy trenują przecież po to, żeby grać, a trener ocenia i wystawia skład. To przecież dobrze, że mamy szeroką kadrę - dorzuca kapitan Jagi. - A co do odwołania meczu w Niecieczy, to na dwoje babka wróżyła. Przecież i tak musimy jeszcze raz jechać do Termaliki. Poza tym, można też powiedzieć, że Lubin utrzymał się w rytmie meczowym, a my nie. Na pewno jednak gra w sobotę w śnieżnych zaspach nie miała sensu i pod tym względem przełożenie spotkania było słuszną decyzją - przekonuje.

Cieszy dobra sytuacja kadrowa białostoczan. Nikt nie musi pauzować za kartki, a kontuzjowany jest jedynie Jan Pawłowski. Byłemu opiekunowi żółto-czerwonych Piotrowi Stokowcowi nie będzie zatem łatwo zgadnąć, jakich piłkarzy goście delegują do podstawowej jedenastki.

Miedzowi mają jednak poważniejsze problemy. Za kartki nie wystąpi dziś filar defensywy - Słoweniec Lubomir Guldan, a od pewnego czasu grać nie może kontuzjowany eksjagiellończyk Jakub Tosik.

I tak jednak Zagłębie ma kim straszyć. Coraz lepiej spisuje się młody obrońca Jarosław Jach, świetne noty zbiera Krzysztof Janus, a z przodu uważać trzeba na Łukasza Janoszkę i Michala Papadopulosa. Efektem dobrej dyspozycji są dwie wygrane z rzędu i w efekcie piąte miejsce w tabeli.

- To mocny rywal i jego lokata oddaje jego siłę. Grają w nim doświadczeni ligowcy i trzeba mieć się na baczności. Nie zmienia to jednak tego, że powalczymy o zwycięstwo - deklaruje trener Probierz.

Dzisiejsze spotkanie w Lubinie rozpocznie się o godz. 20.30. Transmisja w Canale + Sport.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie