- Przyzwyczailiśmy się do wybuchów, eksplozji i ataków. Jeśli uderzają obok ciebie, ale nie w ciebie, to już nawet na to nie reagujesz. Dziennikarze w czasie wojny muszą być czujni - opowiada o pracy dziennikarzy podczas wojny na Ukrainie Ołeksij Prodawoda z "Ukrainian Witness". - Są tu zagraniczni dziennikarze, którzy relacjonowali np. wojnę w Syrii, Afganistanie i Iraku. Wiedzą jak się zachowywać i co robić. Ale na początku wojny przyjechało wielu zagranicznych dziennikarzy, którzy jeszcze nie rozumieli co się dzieje. Byłem w Irpeniu, kiedy zginął amerykański dziennikarz i faktycznie spotkaliśmy dwóch innych dziennikarzy, którzy szli w kierunku Rosjan i pytali nas, jak dojść do innego mostu. Ostrzegaliśmy ich, że stoją tam Rosjanie, ale powiedzieli tylko "OK" i poszli dalej, nie rozumiejąc, że dla Rosjan plakietka "Press" to jak czerwona płachta dla byka - dodaje Prodawoda.
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!