Zabójstwo mężczyzny. Zabił, bo to nie była dziewczyna z ogłoszenia

Leszek Wójtowicz [email protected]
Dwudziestoletni Damian P. został oskarżony o zabójstwo mężczyzny
Dwudziestoletni Damian P. został oskarżony o zabójstwo mężczyzny
Rówieśniczkę poznał z ogłoszenia towarzyskiego, gdy chodził jeszcze do gimnazjum. Po sześciu latach wymiany SMS-ów ustalił, że korespondował ze starszym o 8 lat mężczyzną. Pojechał do oszusta, poprosił, by wyszedł przed dom. Po chwili zadał mu kilka śmiertelnych ciosów nożem myśliwskim.

Dwudziestoletni Damian P. został właśnie oskarżony o zabójstwo mężczyzny. Grozi mu za to nawet dożywocie. Ale z opinii sądowo-psychiatrycznej wynika, że w czasie popełnienia przestępstwa oskarżony miał w znacznym stopniu ograniczoną zdolność rozpoznania znaczenia czynu i kierowania swoim postępowaniem.

- Dlatego sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary - mówi Wojciech Sadowski, szef Prokuratury Rejonowej w Drawsku Pomorskim, która skierowała akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Koszalinie.

Zakrwawionego i słaniającego się na nogach 28-letniego mieszkańca Mielenka Drawskiego w województwie zachodniopomorskim znalazł 24 lutego ojciec, który wyszedł na podwórko sprawdzić, dlaczego syn tak długo nie wraca do domu.
Zadane myśliwskim nożem ciosy okazały się śmiertelne. Mężczyzna zmarł, zanim karetka zdążyła zawieźć go do szpitala. Damian P. trafił do policyjnego aresztu. Przyznał się do winy. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany.

W toku śledztwa ustalono, że Damian P. przyjechał do Mielenka Drawskiego z Zamościa w dniu zabójstwa. Trasę wiodącą przez Lublin, Warszawę i Czaplinek pokonał pociągiem i busem, a 5 km z Drawska do Mielenka przeszedł.
Zapukał do drzwi ofiary, wszedł na chwilę do domu, upewnił się, że ma do czynienia z Radosławem S., po czym wezwał 28-latka do wyjścia na zewnątrz. I zabił.

Po wszystkim odszedł kilkadziesiąt metrów od miejsca zbrodni, wyjął telefon i powiadomił policję o tym, co się stało. Chwilę później zabrał go radiowóz.

- Motywem zabójstwa był przeżyty zawód miłosny - mówi prokurator Sadowski.

Poznam dziewczynę

Kilka lat temu Damian P. zamieścił w telegazecie ogłoszenie towarzyskie. Chodził wtedy do gimnazjum i chciał nawiązać kontakt z rówieśniczką. Na jego anons odpowiedział mieszkaniec Mielenka, podający się za Annę. Wymiana korespondencji trwała sześć lat.

Podczas śledztwa ustalono, że Radosław S. zamieszczał w SMS-ach i w mailach fotografie koleżanki siostry. Ta piękna dziewczyna, która ma dziś tyle lat, co oskarżony zamościanin, podobno nic o tym nie wiedziała.

Gdy Damian P. zaczął nalegać na spotkanie, Anna z ogłoszenia zaczęła robić uniki.

- W ramach gry internetowej oskarżony skontaktował się z osobą, która wcześniej korespondowała z Anną - opowiada prokurator Sadowski. - To właśnie od niej Damian P. dowiedział się, że Anna nie jest dziewczyną, tylko homoseksualistą.

Wskazują na to m.in. treści zabezpieczone w komputerze Radosława S. Tego było za wiele dla zakochanego po uszy w Ani chłopaka.

- Oskarżony, który nawiązał kontakt z rówieśniczką, gdy chodził do gimnazjum, był zaangażowany uczuciowo w ten związek i prawdopodobnie wiązał plany życiowe z poznaną dziewczyną - mówi szef drawskiej prokuratury.

Do Mielenka - jak wynika z zebranych podczas śledztwa materiałów - Damian przyjechał wiedząc już, że ma do czynienia z oszustem. Dokładnie zweryfikował informacje o rzekomej Annie, m.in. poprzez portale społecznościowe.

Zabójstwo w afekcie

Według biegłych psychiatrów to mogło być zabójstwo w afekcie. Damian P. przeżył głęboki zawód miłosny i sam postanowił ukarać oszusta. Koszaliński sąd podczas ferowania wyroku będzie mógł zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary.

- Wątek homoseksualny ma kluczowe znaczenie - mówi zamojski psychiatra Filip Kościuszko. - Gdyby oskarżony został oszukany przez kobietę, prawdopodobnie nie wyruszałby w podróż na drugi koniec Polski.

Innego zdania jest lubelski seksuolog Zbigniew Raj.

- Nie ma na to reguły: w stanie głębokiego wzburzenia tak samo mógłby postąpić z kobietą, która by go na przykład zdradziła - uważa dr Raj. - Ten chłopak nawiązał wirtualną znajomość gdy miał 14 lat, a więc nie był dojrzały tak pod względem fizycznym, jak i emocjonalnym. Zakochał się nieszczęśliwie

Zbigniew Raj dodaje jednak, że i z nabywaniem dojrzałości różnie bywa: - Znałem 16-latka, który zakładał rodzinę i później o nią dbał.

Damian P. mieszkał z matką w bloku przy ul. Hrubieszowskiej w Zamościu. Nie był notowany przez policję. Sąsiedzi wspominają, że był spokojny, i nie wyglądał na takiego, który komuś mógłby zrobić krzywdę. Nie był notowany przez policję.
W zeszłym roku skończył technikum hotelarskie.

- Był przeciętnym, zamkniętym w sobie uczniem - powiedział nam jeden z byłych nauczycieli.

Nie musiał zabijać

Znajomi Damiana mówią, że po wykryciu oszustwa powinien on o tym powiadomić policję, a ta wzięłaby w obroty Radosława S. Ale to nieprawda.

- Nie podjęlibyśmy żadnych czynności w tej sprawie, bo w świetle prawa nie doszło do oszustwa - informuje Joanna Kopeć, rzecznik zamojskiej policji. - Nikt nikogo nie wprowadzał celowo w błąd w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

Pani rzecznik przyznaje, że szukanie sympatii za pomocą telegazety albo internetu może być ryzykowne. Bo nigdy naprawdę nie wiemy, z kim mamy do czynienia.

Damian P. przebywa w zakładzie karnym w zachodniopomorskim Wierzchowie. Z matką chłopaka nie udało się nam skontaktować.

To nie pierwszy przypadek, że mężczyzna podszywa się pod kobietę. Są już wyroki w takich sprawach. Mieszkaniec powiatu parczewskiego został skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat oraz 4,5 tys. zł grzywny za oszustwa na szkodę obywateli Niemiec, Wielkiej Brytanii, Kanady i Francji. Sąd nałożył także obowiązek naprawienia szkody na rzecz pokrzywdzonych.

Jarosław Dz. podawał się w ogłoszeniach matrymonialnych za blondynkę, wyłudzając od wirtualnych amatorów swoich wdzięków pieniądze i prezenty.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
karol

zarazę trzeba niszczyć dobrze postąpił wyślę mu paczkę a zboków trzeba tępić jak stonkę

J
JACKL

SAM BYM SIE Wku***L GDZYBY ZAMIAST DZIEWCZYNY PRZYCHODZI je***Y GEJ

j
jack

sam bym sie wku***l gdyby zamiast dziewczyny przychodzi GEJ

j
jack

sam bym sie wku***l gdyby zamiast dziewczyny przychodzi GEJ

F
Fallus

Dobre heheh

d
depress

killer w gumofilcach 3

d
dominik

Cwaniak dokładnie wiedzial co robił, wiedział też co zrobić później. Do pełni sprawy mógł jeszcze napić sie alkoholu albo zażyć jakieś narkotyki.

Dodaj ogłoszenie