Zabójstwo Jarosława Rudnickiego. Trafi do więzienia na więcej niż 12 lat

(IKA)
Zmasakrowanego Jarosława Rudnickiego, akcjonariusza Jagiellonii Białystok, znaleziono 19 lutego br. na przystanku autobusowym w Dobrzyniewie Dużym
Zmasakrowanego Jarosława Rudnickiego, akcjonariusza Jagiellonii Białystok, znaleziono 19 lutego br. na przystanku autobusowym w Dobrzyniewie Dużym Archiwum
37-latek, który skatował Jarosława Rudnickiego, byłego wiceprezesa Jagiellonii Białystok, stanie wkrótce przed sądem.

Ofiara i napastnik znali się. Motywem zbrodni była zazdrość o konkubinę oskarżonego Krystiana L. - prokuratura ujawnia szczegóły tego głośnego śledztwa.

Para mieszkała wspólnie w Dobrzyniewie Dużym. Tragicznego dnia, 19 lutego 2017 roku, Jarosław Rudnicki odwiedził kobietę. Gdy wracał, został zaatakowany. Napastnik był bardzo brutalny. Najpierw uderzył 56-latka dłonią w twarz. Gdy J. Rudnicki upadł na ziemię, oprawca rozpoczął serię brutalnych ciosów i kopnięć - głównie w głowę. Według świadków pobity mężczyzna wyglądał jak ofiara wypadku samochodowego. Znaleziono go w pobliżu przystanku autobusowego. Miał liczne złamania kości czaszki, obrzęk mózgu. W stanie krytycznym trafił do szpitala. Po kilku dniach zmarł.

Czytaj też: Jarosław Rudnicki nie żyje. Jagiellonia Białystok poinformowała o śmierci akcjonariusza

Oskarżony od początku przyznawał się do zadawania uderzeń i spowodowania obrażeń zmarłego, ale nie do zamiaru zabójstwa.Bronił się też, że wiele nie pamięta, gdyż był pod wpływem alkoholu.

- Twierdził, że to była reakcja na zachowanie pokrzywdzonego, że został przez niego sprowokowany - informuje Katarzyna Pietrzycka, zastępca Prokuratora Rejonowego w Białymstoku.

Oskarżony ma na swoim koncie surowe wyroki za wcześniejsze zbrodnie. W 1998 r. L. został prawomocnie skazany za zabójstwo (na wolność wyszedł w 2011 rok), a w ciągu pięciu ostatnich lat odbywał też karę za przestępstwa z użyciem przemocy. Z tego względu Sąd Okręgowy w Białymstoku (to tam trafił właśnie akt oskarżenia), może, a właściwie musi mulitrecydywiście zaostrzyć minimalną kodeksową karę. Wiadomo więc, że jeśli zarzut się nie zmieni, Krystian L. trafi za kratki na więcej niż 12 lat więzienia. Może być to jednak nawet dożywocie.

Studzianki. Kobieta pobita na śmierć. Mąż zatrzymany

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie