Zabili na przystanku. Sprawa w toku bo nie stawił się jeden ze świadków.

mw
fot. Wojciech Wojtkielewicz
Proces trójki oskarżonych trwa od lipca ubiegłego roku. Karolowi P. i Tomaszowi S. za zabójstwo grozi dożywocie. Aleksandrze L. do pięciu lat za zacieranie śladów.

Na dzisiejszy termin rozprawy sąd wezwał dwóch świadków. Do sądu przyszedł tylko jeden. Drugi świadek nie stawił się już drugi raz.

Sąd wysłuchał zeznań 19-latka, który siedział w jednej celi z oskarżonym Tomaszem S. - Tomek powiedział mi pod celą, że siedzi za zabicie człowieka. Powiedział, że go zadźgał - zeznawał przed sądem świadek. Przyznał też, że oskarżony S. wyjawił mu, że jego kolega też jest oskarżony o to zabójstwo, ale jest niewinny.

Drugi ze świadków, który dziś nie pojawił się w sądzie, miał siedzieć razem z Karolem P. w izbie zatrzymań i tam oskarżony P. miał mu powiedzieć, że to on jest zabójcą. Dlatego, że dziś go nie było, sędzia musiała przerwać rozprawę. Czy Jan I. pojawi się na następnej, nie wiadomo.

Przypomnijmy. Proces dotyczy głośnego zabójstwa mieszkańca Sokółki z grudnia 2007 roku. Jeden z oskarżonych, albo Karol albo Tomasz, miał zadać Maćkowi 23 śmiertelne ciosy nożem. Żaden do zabójstwa się jednak nie przyznaje.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie