Zabił ciosem prosto w serce

(mw)
Oskarżony zadał wujkowi kilka ciosów nożem w łopatkę.
Oskarżony zadał wujkowi kilka ciosów nożem w łopatkę.
Prokuratura postawiła dwa zarzuty 19-letniemu Kamilowi S. Jest oskarżony o zabójstwo wuja i spowodowanie ciężkich obrażeń u ciotki.

Kamil S. wraz z wujem pracował na budowie na jednym z osiedli Białegostoku. Razem tam dojeżdżali, więc oskarżony często był w domu ciotki i wujka.

Na początku czerwca ani 19-latek, ani jego wuj nie pojechali do pracy. Oskarżony cały dzień pił alkohol.

Wieczorem poszedł do domu ciotki, żeby dalej pić. We troje usiedli przy stole. W pewnym momencie między oskarżonym, a jego ciotką wywiązała się awantura.

Kamil S. wzburzony wstał od stołu, z kieszeni wyciągnął nóż i zaczął nim wymachiwać. - Nikogo się nie boję! - miał krzyczeć nastolatek.

Ciotka podeszła do niego. Chciała go uspokoić. Kamil zaczął zadawać jej ciosy nożem w rękę i udo. W sumie było ich cztery.

Mąż kobiety, widząc co się dzieje, próbował jej pomóc. Między nim, a uzbrojonym nastolatkiem wywiązała się bójka.

Oskarżony zadał wujkowi kilka ciosów nożem w łopatkę. Wujek nie przestawał szarpać się z młodzieńcem, gdy nagle Kamil S. zadał mu cios w samo serce.

Mężczyzna puścił go wtedy i upadł na podłogę. Żona próbowała udzielić mu pomocy. Młody nożownik wybiegł z domu.

Kamil S. próbował wezwać pogotowie. Potem uciekł do niewykończonego domu na swoim podwórku. Tam zatrzymała go policja.

Ciotka oskarżonego doznała licznych ran kłutych. Natomiast jej mąż zmarł tego samego dnia w szpitalu.

Badanie alkomatem wykazało, że cała trójka była pod wpływem alkoholu.

Kamil S., przesłuchany w charakterze podejrzanego, przyznał się do winy. Jednak złożył odmienne wyjaśnienia. Twierdzi, że to on został zaatakowany przez wujostwo. Nóż wyciągnął w obronie przed mężem ciotki. Jej samej nie chciał zranić.

Oskarżonego zbadali psychiatrzy. Biegli nie wykryli u niego żadnej choroby psychicznej, ani upośledzenia. Uznali, że w chwili zdarzenia był w stanie upojenia alkoholowego.

19-latek posiada pozytywną opinię. Znany jest jednak w swoim środowisku jako osoba nadużywająca alkoholu. Wcześniej nie był karany. Od 2 czerwca przebywa w areszcie. Teraz zajmie się nim sąd okręgowy.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Ponury Kosiarz

Nikogo sie nie boi,a przed policja spieprzyl hehehehe..

G
Gość

Tak naprawdę to nic się nie stało - okoliczności nie są zbadane a poranny jak zwykle wymyśla.

G
Gość
W dniu 03.11.2008 o 14:25, por napisał:

Wuj zmarł ale i tak go przebadano alkomatem. Ciekawe jak?;-)

m
ml
W dniu 03.11.2008 o 14:25, por napisał:

Wuj zmarł ale i tak go przebadano alkomatem. Ciekawe jak?;-)


Normalnie! Prokuratura zleca pobranie krwi i moczu do wykonania ewentualnych badań toksykologicznych w Zakladzie Medycyny Sądowej.
G
Gość

Kolejny klient bowaru i Polmosu sie wykruszył.

~a kuku~
W dniu 03.11.2008 o 14:25, por napisał:

Wuj zmarł ale i tak go przebadano alkomatem. Ciekawe jak?;-)


a czytales o uwazny co bylo napisane ... w szpitalu pewnie chyba nie na bema ...
p
por

Wuj zmarł ale i tak go przebadano alkomatem. Ciekawe jak?
;-)

Dodaj ogłoszenie