Z Podlasia do Azji

Maryla Pawlak-Żalikowska mzalikowska@prasapodlaska.pl tel. 085 7489 552
Warto już teraz wypracować sobie dobrą pozycję tam, gdzie szykują się duże wzrosty sprzedaży - ocenia Marek Piątkowski, prezes Mispolu.

Jedenaście razy zwiększył swą "moc finansową" bielski Unibep w ciągu ostatnich 5 lat! Przychody firmy urosły w ubiegłym roku do 400 mln złotych. Nie są to jakieś cuda, tylko penetracja rynku. W Warszawie Unibep zbudował w 2007 roku 900 mieszkań, w tym będzie ich już 1400. A jego kontrakty na Rosję - chodzi głównie o budownictwo handlowo-usługowe - opiewają na blisko 176 milionów euro.

- Na przełomie I i II kwartału tego roku powinniśmy też już być obecni na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych - mówi Jan Mikołuszko, prezes Unibepu, któremu Business Centre Club przyznał właśnie tytuł Lidera Polskiego Biznesu.

Czas na zajęcie dobrej pozycji

Bielskie przedsiębiorstwo nie jest jedynym, które z sukcesem podbija pozaeuropejskie rynki. Mleko i jego pochodne są wysyłane z naszych mleczarń do krajów arabskich i afrykańskich, a mięso do Korei czy Japonii. Furorę na dalekowschodnich rynkach robią np. parówki z białostockiego PMB.
I tak na przykład spółka zależna suwalskiego Mispolu, białoruski Quinfood, podpisała umowę z Maspex Wostok na dostawę swoich produktów na teren Federacji Rosyjskiej. Szacunkowa wartość umowy obowiązującej do końca 2010 roku wynosi 40,9 mln zł.

Firma dociera ze swoimi produktami nie tylko na Ural czy Kamczatkę, ale i do Gruzji, Kazachstanu czy Mongolii.

- Dlaczego tam? Bo to tak, jakby się było w Czechach i nie próbowało wejść do Słowacji - śmieje się Marek Piątkowski, prezes Mispolu. - A trzeba pamiętać, że są to dobrze rozwijające się rynki, gdzie istnieją szanse na duże przyrosty sprzedaży. Dobrze jest więc zająć tam pozycję.

Od konserw po ogrzewanie

Z kolei białostocki Promotech będzie dostawcą maszyn i urządzeń do fabryk w Kazachstanie i Dubaju zajmujących się produkcją konstrukcji stalowych hal i innych tego typu obiektów.

A suwalski Malow, produkujący nowoczesne meble biurowe, działa na Ukrainie i przygotowuje się do budowy fabryki w Charkowie.

Opinia: Dr Jerzy Grabowiecki, wydział ekonomiczny Uniwersytetu w Białymstoku:

Opinia: Dr Jerzy Grabowiecki, wydział ekonomiczny Uniwersytetu w Białymstoku:

Wschodnia i południowo-wschodnia Azja to dziś najszybciej rozwijający się region świata. I jednocześnie rynek bardzo trudny, nie tyle nawet z powodu barier formalnych (cła, ilości towaru), co kulturowych. A jednocześnie - po zalewie chińskimi produktami - otwarty na towary z Europy. Firmy starające się o znalezienie tam swojego miejsca powinny być jeszcze mocniej wsparte poprzez promocję i kojarzenie ze sobą przedsiębiorstw.

Z kolei białostocki Kan, lider na krajowym rynku instalacji wodnych i grzewczych, sprzedaje swoje urządzenia w Kazachstanie, Mongolii i Azerbejdżanie.

- To ogromny rynek zbytu, w dodatku - w przeciwieństwie do krajów zachodnich - niemal niezagospodarowany - mówi Bolesław Filas, dyrektor zarządzający firmy. - Tym bardziej zależy nam na kontraktach z tamtejszymi odbiorcami, bo wiemy, że będą one owocowały w przyszłości. A nasze systemy są wykorzystywane zarówno w budownictwie mieszkaniowym, jak i w budynkach użyteczności publicznej czy w przemyśle - dodaje dyrektor Filas.

Polacy masowo ruszyli do lombardów

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie