Z aresztu na wolność wyszedł długo poszukiwany gangster. Białostocka prokuratura sprawdza, kto popełnił błąd

(mw)
Maksims C. znów jest poszukiwany listem gończym, a jego poszukiwaniami zajęło się CBŚP.
Maksims C. znów jest poszukiwany listem gończym, a jego poszukiwaniami zajęło się CBŚP. archiwum
Udostępnij:
Łotysz Maksims C. był poszukiwany przez białostocką prokuraturę m.in. za przestępstwa dotyczące uszczupleń w podatku VAT. Gang, w którym podejrzany pełnił wiodącą rolę, miał w 2014 roku wyłudzić ponad 200 mln zł. W ręce policjantów wpadł dwa tygodnie temu, po prawie dwóch latach poszukiwań. Łotysz znów cieszy się wolnością.

- Wszczęliśmy śledztwo i ustalamy, co się stało, zabezpieczmy dokumentację - mówi krótko Łukasz Janyst, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Białymstoku.

To ta prokuratura wyjaśnia okoliczności niespodziewanego wyjścia na wolność poszukiwanego przez dwa latach gangstera zamieszanego w oszustwa podatkowe na ponad 200 milionów złotych. Wiadomo, że śledztwo prowadzone jest w kierunku przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego, a także utrudniania postępowania karnego.

Chodzi o obywatela Łotwy Maksimsa C. To jeden z głównych podejrzanych w dużym śledztwie, jakie od 2014 roku prowadzi Prokuratura Regionalna w Białymstoku. Dotyczy m.in. uszczuplania w podatku VAT i "prania brudnych pieniędzy". Straty wynoszą ponad 200 mln zł. W sprawie zarzuty usłyszało siedem osób, wobec dwóch zostały już skierowane akty oskarżenia, a gangsterzy skazani.

- To niezwykłe utrudnienie dla postępowania, kiedy podejrzany przebywa na wolności w tym samym czasie, kiedy listami gończymi i Europejskimi Nakazami Aresztowania poszukiwane są inne osoby mające związek z tą sprawą - nie ukrywa Paweł Sawoń, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Białymstoku.

CZYTAJ: Złodziej okradał białostockie sklepy. Prosił o rozmienienie pieniędzy. Ukradł kilkaset złotych

Dodaje, że w swojej karierze nigdy nie spotkał się z podobną sytuacją.

A było tak. W październiku 2016 za Łotyszem został wystawiony list gończy. Prokurator wnioskował wówczas o zastosowanie dwutygodniowego tymczasowego aresztowania od chwili zatrzymania. Standardowa procedura. Organy ścigania Maksimsa C. szukały prawie dwa lata. Wpadł w lipcu we Włoszech. 26 lipca został przekazany stronie polskiej. Usłyszał zarzuty i trafił do aresztu. 2 sierpnia prokuratura złożyła do sądu wniosek o utrzymanie i przedłużenie tymczasowego aresztowania do 15 października. Jeszcze tego samego dnia w sali rozpraw zebrał się sąd i wydał postanowienie, o które wnosił prokurator.

Beata Wołosik, rzeczniczka prasowa Sądu Rejonowego w Białymstoku, mówi, że podejrzany był na posiedzeniu obecny, wraz z tłumaczem. Potem odpis decyzji sądu miał trafić do Aresztu Śledczego w Białymstoku.

- Z naszych danych wynika, że odpis postanowienia "wyszedł" z sądu. Co się stało? Nie wiemy. Wyjaśniamy to - mówi sędzia Beata Wołosik.

Wyszedł, ale - jak twierdzą przedstawiciele białostockiego aresztu - nie dotarł.

- Nie dostaliśmy decyzji sądu o przedłużeniu tymczasowego aresztowania. Bez tej decyzji, nie mogliśmy zrobić nic innego, jak tylko wypuścić podejrzanego na wolność. Bez tego dokumentu nie możemy dłużej przetrzymać człowieka w warunkach izolacji, bo jest to to bezprawne i grozi nam konsekwencjami karnymi - mówi mjr Michał Zagłoba z Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Białymstoku.

Maksims C. znów jest poszukiwany listem gończym, a jego poszukiwaniami zajęło się CBŚP.

Podlascy gangsterzy na wolności. Policja poszukuje osób bior...

20180810 FLESZ - jak napisać dobre CV? | praca, rekrutacja

Wideo

Komentarze 31

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
towarzysz_andrzej_1981

Tego typu zdarzenia to efekt decentralizacji władzy o charakterze wielofrakcyjnym (ze szczególnym uwzględnieniem frakcji: sądowniczej, policyjnej i samorządowej).

G
Gość
W dniu 10.08.2018 o 14:11, Padaka napisał:

Oj polecą chłopcy i dziewczęta ze stanowisk, oj polecą aż będzie furczało :D :D :D :D :D

listonosz winien :lol: :D :P B)pewnie zatrudnił się po wyjściu z pierdla

G
Gość
Ciekawe czy prokuratura sprawdzi to co trzeba i np to co ma sparawdzić nie wpadło z kaloryfer lub nie zostało zużyte w chwili kiedy był przejściowy brak papieru toaletowego w prokuraturze.
J
Jon
Proste. Jak nie ma dokumentu na trzymanie gościa to trzeba wypuścić. Jak nie masz biletu na samolot to nie polecisz.
G
Gość
W dniu 11.08.2018 o 10:00, gość napisał:

Pytanie:kto najwięcej szczeka na tych forach?Kto zna się na wszystkim?(od gruszki do pietruszki)

ten kto doświadczył na własnej skórze jak wygląda sądownictwo w Polsce
No sędziowie to parodia. Miałem kilkanaście rozpraw w tej samej sprawie, pewnie z piętnaście. Dopiero przed piętnastą sędzia przeczytał atka sprawy złożone z ok 8 stron formatu A4 i chyba nawet się dowiedział o co chodzi i po co to spotkanie w sądzie jest.
Dno i wodorosty.
G
Gość

Sądy nigdy się nie mylą, a jedynie robią: "oczywiste omyłki pisarskie".

c
cryo
W dniu 11.08.2018 o 10:00, gość napisał:

Pytanie:kto najwięcej szczeka na tych forach?Kto zna się  na wszystkim?(od gruszki do pietruszki)

jakiś "gość" ... 9 wpisów ....

g
gość
W dniu 11.08.2018 o 07:34, cryo napisał:

cytat z któregoś wykładu na podyplomówce ... "Prawo jest jak płot . Wąż się przeciśnie , tygrys przeskoczy . A krowy (BOLO) stoją i ryczą." .... pytanie : kto tworzy prawo?

Pytanie:kto najwięcej szczeka na tych forach?Kto zna się  na wszystkim?(od gruszki do pietruszki)

G
Gość
Jeśli by ukradł 100 zł sąd przedłuzylby areszt z odpowiednim wyprzedzeniem.
s
swetru & tatru

#wolnesady nabrał nowego znaczenia. A kodały niech zaśpiewają jakąś piosenkę, i zapalą lampkę ;P

W
Wiem
W dniu 10.08.2018 o 20:06, a urzędnik sądowy? napisał:

czy kogoś zasnanowiło to, że urzędnicy/pracownicy w białostockim sądzie (protokolanci) mają uszyte czarne togi na rozprawy sądowe?>W innych miastach nie.w innych miastach w Polsce jest norma. Wiadomo jak ma wyglądać urzędnik, ale nie tu...;-(Mieszkam na Mickiewicza, każdego dnia przy Orzeszkowej na ryneczku czy na przystanku słyszałam od ludzi, który wracali po załatwieniu spraw w sądzie..Zawsze, każdego dnia ktoś był oburzony.A to że bluzki na ramiączkach noszą, a to że w klapkach pracownicy sekretariatu maszerują po korytarzach, etc,,urzędnicy-którzy ubrać się nie umieją do pracy w takiej instytucji - którym togi czarne trzeba szyć- bo wstyd jak na wokande szli- czego od nich oczekiwać- jeśli nie rozumieli jak mają w pracy wyglądać? -może jakaś w sukieneczce na ramiaczkach i klapach stała przy wiatraczku zamiast a robote się wziać i wysłać dokument?

a
aspirant barowy

Z tekstu wynika, że papiery wyszły z sądu.

Z doświadczenia życiowego wynika, że w areszcie wszyscy wiedzieli, że ich kuracjusz ma przedłużony pobyt.

Wiedzieli prywatnie, służbowo nic nie widzieli, nie słyszeli, zarobieni byli.

Chyba, że ktoś chce wmówić, że tacy kuracjusze to chleb codzienny w białostockim areszcie.

c
cryo
W dniu 10.08.2018 o 21:12, RYŻY TUX. napisał:

 A ILE PRZEDSTAWICIEL SITWY PObrał KASY.

cytat z któregoś wykładu na podyplomówce ... "Prawo jest jak płot . Wąż się przeciśnie , tygrys przeskoczy . A krowy (BOLO) stoją i ryczą." .... pytanie : kto tworzy prawo?

R
RYŻY TUX.

 A ILE PRZEDSTAWICIEL SITWY PObrał KASY.

G
Gość
W dniu 10.08.2018 o 19:58, publiczna kasa napisał:

Pieknie!Strata ile kasy za 2 letnie poszukiwania?KTO ZA TO ODDA?tak się marnuje i przepuszcza publiczne pieniążki...niestety nikt ich nie zwraca!A ta pani księgowa,. która przesłała 4 miliony? za budowe drogi dla oszustów co? 5 tys? grzywienka? A pieniądze poszły.,..policja nie ma na papier do ksero, na benzyne, na etaty, na podwyżki,, . By czytelnicy byli świadomi: jaki był koszt poszukiwań 2 lata tego złoczyńcy?

Niech umożą sprawę i będzie po kłopocie. Przecież znają się na tym. W ten sposób kończą pewnie z 90% spraw o oszustwa np internetowe. Stąd plaga różnorakich wyłudzeń i lipnych ofert sprzedaży na allego i w grupach sprzedaży na fb. Oszuści wiedzą że sa bezkarni. Zakładają lewe konto, wystawiają towar, kasują kasę od kupujących i znikają.
Chyba tylko w Polsce istnieje możliwość skutecznego zaciągnięcia kredytu przez oszusta posiadającego nasze dane z dowodu osobistego. Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to że to poszkodowany musi udowadniać że to nie on brał kredyt. To ciągłe pierd... o potrzebie ochrony i utrzymywaniu w tajemnicy danych zaczyna robić się żałosne.
Dodaj ogłoszenie