Wzgórze św. Magdaleny: Ludzkie szczątki czekają na pochówek

Tomasz Mikulicz
Ludzkie szczątki, odnalezione na wzgórzu św. Magdaleny i przy budowie opery wciąż nie są godnie pochowane
Ludzkie szczątki, odnalezione na wzgórzu św. Magdaleny i przy budowie opery wciąż nie są godnie pochowane Fot. Archiwum
Odkryte na wzgórzu św. Magdaleny i przy budowie opery. W pierwszym przypadku kuria katolicka i prawosławna nie mogą uzgodnić miejsca pochówku. W drugiem białostocki magistrat spiera się z urzędem marszałkowskim.

Te szczątki powinny być w końcu pochowane. Musimy okazać szacunek ludziom, którzy zostali tam pochowani - mówi ksiądz Andrzej Kakareko, kanclerz kurii katolickiej.

W przypadku grobów odkopanych przez archeologów u podnóża wzgórza św. Magdaleny (prace zakończyły się w sierpniu) odbyło się spotkanie przedstawicieli kurii katolickiej i prawosławnej. Wzgórze wraz ze stojącą na jej szczycie kapliczką należy bowiem do prawosławnych. Jednak do 1865 roku na istniejącym tam cmentarzu grzebano katolików.

- I ten fakt trzeba upamiętnić. W miejscu gdzie spoczną szczątki powinien się pojawić zarówno krzyż prawosławny, jak i katolicki. Chcielibyśmy też, by obok stanęła tablica z opisem historii wzgórza - podkreśla ks. Kakareko.

Twierdzi też, że według kurii katolickiej miejsce pochówku powinno być łatwo dostępne dla wszystkich białostoczan: - Jako lokalizację warto wziąć pod uwagę cmentarz miejski.

- My uważamy jednak, że szczątki powinny zostać na wzgórzu i spocząć w jednym wspólnym grobie - mówi ks. Anatol Szymaniuk, rzecznik kurii prawosławnej.

Dodaje, że rozmowy z kurią katolicką nie przyniosły kompromisu.
- Stąd też czekamy teraz na to co zaproponuje magistrat - podkreśla ks. Szymaniuk.

Aleksander Sosna, wiceprezydent Białegostoku twierdzi, że decyzja będzie znana już niedługo.

- Jeśli chodzi o cmentarz miejski to może się on okazać już zbyt przepełniony. Możliwe, że szczątki spoczną więc na cmentarzu w Karakulach - zaznacza Sosna.

Tymczasem na pochówek czekają kości wykopane w 2006 roku podczas budowy Opery i Filharmonii Podlaskiej. Choć badania archeologiczne zakończyły się już ponad dwa lata temu, szczątki wciąż leżą w magazynach łódzkiego uniwersytetu. Za godne ich pochowanie odpowiada inwestor budujący operę, czyli samorząd województwa.

- Sprawę tą przekazaliśmy jednak białostockiemu magistratowi. Skoro urzędnicy miejscy będą się zajmować pochówkiem grobów odkrytych na wzgórzu św. Magdaleny, to nie ma sensu robić dwóch osobnych grobów - mówi Bogusław Dębski, wicemarszałek województwa.

Dodaje, że dostał od władz miasta zapewnienie, że prace będzie koordynował wiceprezydent Sosna.

- Nie otrzymałem w tej sprawie żadnego pisma z urzędu marszałkowskiego - twierdzi Aleksander Sosna.

Bogusław Dębski mówi, że skoro wiceprezydentowi nie wystarczą ustne ustalenia, wyśle do magistratu pismo.

- Magistrat ma przecież większe niż my możliwości, jeśli chodzi o dokonanie pochówku. Ma i cmentarz i służby komunalne - podkreśla.

Wątpliwości nie budzi za to sprawa pochówku szczątek wykopanych niedawno na Rynku Siennym. Wiadomo już, że trafią one na cmentarz ewangelicki przy ulicy Produkcyjnej.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
normalny
chowano tam unitów jak i prawosławnych, co do Sosny to lecz się człowieku, nie znam go
g
garfield
To jak nie mogą dojść do porozumienia to niech się podzielą po równo.
Pół na pół.
Nie musi być sprawiedliwie aby wszystkim po równo było.

I problem rozwiązany. Szkoda że nawet w takiej kwestii nie mogą dojść do porozumienia.
g
gość
"W drugiem białostocki ".
A w "pierwszem i trzeciem". Niechlujstwo
Dodaj ogłoszenie