Wystawa „Oddziały Łupaszki” w Podlaskim Urzędzie Wojewódzkim. Minister edukacji: Jesteśmy dziś winni hołd tym żołnierzom

Tomasz Mikulicz
Tomasz Mikulicz
Jesteśmy dziś winni hołd tym wszystkim żołnierzom, którzy nie mając nadziei na zwycięstwo kontynuowali opór. Komuniści przez kilkadziesiąt lat swoich rządów próbowali tych polskich bohaterów przedstawiać jako zwykłych bandytów. Musimy dziś przywrócić o nich pamięć. Bo komuniści próbowali ją zakopać wraz z wieloma bezimiennymi grobami - mówił minister edukacji Dariusz Piontkowski. Tomasz Mikulicz
W Podlaskim Urzędzie Wojewódzkim otwarto wystawę „Oddziały Łupaszki” o majorze Zygmuncie Szendzielarzu ps. Łupaszko i dowodzonej przez niego 5. Wileńskiej Brygadzie AK. Historyk Łukasz Lubicz - Łapiński szczegółowo opisywał wydarzenia do których doszło w litewskich Dubinkach i Glinciszkach oraz podlaskich Wilukach i Potoce.

Jesteśmy społeczeństwem, które często kończy swoją wiedzę na nagłówkach - "Łupaszko mordowała kobiety i dzieci" czy "Łupaszko bandyta" itd. są to pewne slogany, które warto mocniej zgłębić - mówił historyk Łukasz Lubicz - Łapiński.

Napisy na osiedlu Skorupy w Białymstoku: "Łupaszko morderca"...

Razem m.in. z ministrem edukacji Dariuszem Piontkowskim i wicemarszałkiem Stanisławem Derehajło otwierał w piątek (28 lutego) wystawę „Oddziały Łupaszki” w holu urzędu wojewódzkiego. Wystawa zatytułowana jest „Oddziały Łupaszki”i traktuje o majorze Zygmuncie Szendzielarzu ps. Łupaszko i dowodzonej przez niego 5. Wileńskiej Brygadzie AK. Wystawa została przygotowana przez Oddziałowe Biuro Edukacji Publicznej IPN w Warszawie przy współpracy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

- Jesteśmy dziś winni hołd tym wszystkim żołnierzom, którzy nie mając nadziei na zwycięstwo kontynuowali opór. Komuniści przez kilkadziesiąt lat swoich rządów próbowali tych polskich bohaterów przedstawiać jako zwykłych bandytów. Musimy dziś przywrócić o nich pamięć. Bo komuniści próbowali ją zakopać wraz z wieloma bezimiennymi grobami - mówił minister.

Zobacz też:Banery Łupaszki w Białymstoku. Poseł Krzysztof Truskolaski interweniuje w sprawie akcji IPN i marszałka. Pisze też do prezydenta Dudy

Banery Łupaszki w Białymstoku. Poseł Krzysztof Truskolaski i...

Natomiast Stanisław Derehajło wspomniał, że gdyby nie żołnierze wyklęci to władze komunistyczne przeprowadziliby pełną reformę rolną i na Podlasiu powstałyby wyłącznie państwowe gospodarstwa.

- Wyobraźcie, że że gdyby nie było tych żołnierzy mielibyśmy teraz pełno gospodarstw popegeerowskich bez tego pejzażu naszej podlaskiej ziemi tworzonych przez rodzinne gospodarstwa rolne. Jestem tym żołnierzom za to bardzo wdzięczny. O tym też trzeba mówić - podkreślał.

Zobacz też: Konferencja biura poselskiego Adama Andruszkiewicza nt. Łupaszki

Natomiast wspomniany Łukasz Lubicz - Łapiński mówił, że w ostatnich latach w dyskusji o "Łupaszce" przez wszystkie przypadki odmienia się litewskie Dubinki i Glinciszki oraz podlaskie Wiluki i Potokę.

- Warto przeciąć te spekulacje i raz na zawsze to wyjaśnić - stwierdził.

I zaczął opowiadać, że na Wileńszczyźnie od 1941 roku trwała okupacja niemiecka. - Miała ona inny charakter niż w Polsce, bo powstały tam jednostki litewskie, które współpracowały z okupantem niemieckim. Część z tych jednostek odpowiedzialna była za zbrodnie na Żydach i Polakach. Napięcia w stosunkach polsko- litewskich nabrzmiewały. Jednak strona polska nigdy nie pozwoliła sobie na jakiekolwiek akcje odwetowe. Przelaniem czary goryczy była jednak noc z 19 na 20 czerwca 1944 r., kiedy to jedna z jednostek litewskich dokonała morderstwa w majątku Glinciszki na 39 Polakach. Zginęła czwórka dzieci, kobiety i osoby starsze. Otworzyło to oczy Armii Krajowej - mówił historyk.

Część z członków AK, która szykowała się w lasach do walki z Sowietami o Wilno chciała pomścić swoich najbliższych. - Major "Łupaszko" wydał wtedy rozkaz likwidacji żołnierzy litewskich odpowiedzialnych za tę zbrodnię. Jego rozkaz niestety nie został w pełni wykonany. Osoby odpowiedzialne za mord na Polakach ukryły się w miejscowości Dubinki. Podkomendni "Łupaszki" oprócz mężczyzna zabili tam też kobiety i dzieci (działo się to 23 czerwca 1944 roku - przyp. red.). "Łupaszki" fizycznie tam nie było. Nigdy nie wydawał rozkazu mordu na ludności cywilnej. Dwóch jego podkomendnych, którzy dokonali tak naprawdę mordu, zostało odsuniętych od dalszych prac wojskowych - podkreślał historyk.

Dodał, że ktoś go spytał, dlaczego podkomendni nie zostali postawieni przed sąd wojskowy i skazani na śmierć.

- Pamiętajmy, że był to okres, gdy oddziały AK były deptane przez Niemców i Sowietów. Być może wykonanie wyroku kary śmierci na swoich podkomendnych kilka dni po morderstwie ich krewnych i najbliższych nie było wtedy dobrą sytuacją. "Łupaszko" jednak - jak wspomniałem - już nigdy nie "użył" tych oficerów w dalszych działaniach zbrojnych - podkreślał historyk.

Dodał, że z Wileńszczyzny oddział przesunął się w stronę Podlasia, by o okolicach Hajnówki likwidować agentów bezpieki. - Przypomnijmy, że w tamtych czasach po wsiach jeżdżą oddziały NKWD i aresztują AK-owców oraz osoby współpracujące z podziemiem. Mamy też partyzantkę sowiecką i członków Polskiej Partii Robotniczej. Nie jest wielką tajemnicą, że znaczna część mieszkańców wschodniego woj. podlaskiego uczestniczyła aktywnie w tworzeniu się struktur PPR-u i Urzędu Bezpieczeństwa. Funcjonariusze ci byli tropieni przez AK-owców. Również "Łupaszko" ma na koncie kilka takich akcji. W mediach pojawiają się nazwy dwóch miejscowości - Wiluki i Potoka - opowiadał Lubicz - Łapiński.

Podkreślał, że w Wilukach (oddział "Łupaszki" wszedł tam 10 maja 1945 roku - przyp. red.) nie zginął żaden cywil. - Jedyną zabitą osobą był współpracownik Urzędu Bezpieczeństwa, na którego podziemię wydało karę śmierci. Natomiast sama wieś, za popieranie komunistów, została spalona. Specjalnie zebrano w jednym miejscu wszystkich cywilów, by nikomu nic się nie stało - tłumaczył historyk.

Czytaj też: Łupaszko jako postać kontrowersyjna. Bohater czy morderca?

Tak samo żołnierze "Łupaszki" chcieli postąpić też w Potoce. - 16 maja 1945 roku zastrzelony został Jan Bekisz (pracownik PPR-u i współpracownik UB) i kilku innych mężczyzn. Za stawianie oporu i współpracę z okupantem sowieckim. 22 maja 1945 roku do wsi ponownie przybył patrol. Podobnie jak w Wilukach partyzanci na zebraniu wiejskim stwierdzili, że ta miejscowość wspiera komunistów i z tego powodu zostanie spalona. Nawiasem mówiąc wywiad AK oskarżał też ludność tej miejscowości o grabież majątku Hieronimowo. Przypomnijmy, że 1945 rok to grabież majątków i niszczenie dworów. Miejscowa ludność na tym korzystała - opowiadał Łukasz Lubicz - Łapiński.

Dodał, że niestety akcja nie przebiegła tak jak w Wilukach. - Okazało się, że w którymś z domów ukryła się osoba starsza i trójka dzieci. Osoby te zginęły w wyniku pożaru. To są wszystkie ofiary cywilne, za które "Łupaszko" odpowiada. Warto jednak wspomnieć, że w żadnym z tych przypadków "Łupaszki" fizycznie nie było na miejscu. W żadnym też z tych przypadków nie wydał on rozkazu mordowania ludności cywilnej. I w żadnym z tych przypadków cywile nie zostali rozstrzelani. Nie mordowano więc żadnych dzieci czy kobiet w ciąży, jak to jest często pisane - mówił Łukasz Lubicz - Łapiński.

Dodał, że "Łupaszce" przypisywane są nieraz zbrodnie Romualda Rajsa "Burego" ze stycznia 1946 roku. - Już ponad pół roku wcześniej "Bury" i "Łupaszko" się rozstali. Romuald Rajs dokonywał rajdów po białoruskich miejscowościach i pacyfikacji jako członek Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, czyli zupełnie innej formacji. "Łupaszko" był już wtedy w drodze na Pomorze. W żaden sposób, nawet decyzyjnie, nie może więc odpowiadać za zbrodnie jakich dokonał "Bury" na ludności białoruskiej - podkreślał historyk.

Według niego burza jaka od ponad roku przetacza się przez media w sprawie ulicy "Łupaszki" być może wynika z tego, że major nie został należycie przedstawiony w ramach szerszej akcji informacyjnej. - O tym że walczył, był torturowany oraz że ogromna część mieszkańców województwa podlaskiego widziała w nim wybawcę. Chociażby za akcję w Miodusach-Pokrzywnych. Latem 1945 roku witano go przecież w niektórych miejscowościach kwiatami. Po wojnie pamięć o nim została zlikwidowana. Gazety komunistyczne pisały o nim m.in., że miał organizować razem z Gestapo mordy na radzieckiej partyzantce. Odbija się to czkawką i dzisiaj - stwierdził Lubicz - Łapiński.

Mówił, że był dumny, gdy "Łupaszko" został w Białymstoku uhonorowany nazwą ulicy. - Jest on patronem jednej z jednostek Wojska Polskiego. Miał pogrzeb z honorami na wojskowych Powązkach. I nagle mamy w Białystoku akcję anulowania nazwy ulicy. Argumentacja, jaka się przy tym pojawiała uważam za niegodziwą - mówił.

Podał też, że 22 lutego rzecznik ministertwa spraw zagranicznych Białorusi Anatol Hłaz napisał "Dzisiaj Łupaszko, a co będzie jutro? Usprawiedliwianie ludobójstwa?" Ja mogę zadać to samo pytanie: "Dzisiaj Łupaszko, a kto będzie jutro? "Inka", Pilecki? Może inne osoby, które będą opluwane w mediach i będą im dopasowywane zbrodnie, których nie popełnili czy za które absolutnie odpowiadać nie mogą?" - stwierdził Łukasz Lubicz - Łapiński.

Wideo

Materiał oryginalny:

Komentarze 102

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
2 marca, 19:50, Boćki.Klekoćki.:

Derehajło kim ty jesteś ???? Dobrze znasz historie swojego rejonu i dobrze wiesz jaka prawda a stoisz dziś za kasę po stronie bandytów . To tak reprezentujesz swoich wyborców tak odpłacasz się im za mandaty. Wstyd i hańba

Wszyscy oni dobrzy zanim ich nie wybierzesz a potem na ciebie , na nas ciepłym moczem - pasożytniczy tryb życia maja.

B
Boćki.Klekoćki.

Derehajło kim ty jesteś ???? Dobrze znasz historie swojego rejonu i dobrze wiesz jaka prawda a stoisz dziś za kasę po stronie bandytów . To tak reprezentujesz swoich wyborców tak odpłacasz się im za mandaty. Wstyd i hańba

G
Gość

Przede wszystkim przez tragiczne wydarzenia w Dubinkach i okolicach. Powiem szczerze, że najchętniej bym się tym nie zajmował, bo po pracy Pawła Rokickiego na ten temat sprawa powinna być oczywista dla każdego historyka (chodzi o publikację Pawła Rokickiego ?Glinciszki i Dubinki. Zbrodnie wojenne na Wileńszczyźnie w połowie 1944 roku i ich konsekwencje we współczesnych relacjach polsko-litewskich? - red.). Teraz to jest sprawa bardziej oceny moralnej, a nie dyskusji dla historyków.

>>> W Polsce istnieje kult żołnierzy wyklętych. Kim byli?

Co się wydarzyło w Dubinkach?

Oddział Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki" dokonał zbrodni bez precedensu w dziejach Armii Krajowej. W trakcie rajdu na okolice litewskich Dubinek na Litwie zamordowano 68 osób. Co do tej liczby nie ma najmniejszych wątpliwości. Trzy czwarte tych ofiar to kobiety i dzieci, to też jest pewne. To był czerwiec 1944 r. W maju 1945 r. na Białostocczcyźnie ten sam oddział spalił trzy wsie białoruskie i zamordował kilkanaście osób, z czego tylko niektórym można udowodnić, że zajmowały się działalnością komunistyczną i były członkami PPR. W pożarze we wsi Potoka zginęło troje dzieci. Wielbiciele "Łupaszki" mówią, że zabicie dzieci było niezamierzone, ale przecież Potoka została spalona za nic, nie ma żadnego prawdziwego powodu, dla którego dokonano tej zbrodni.

Ile łącznie osób zginęło w Potoce?

Zastrzelono czterech mężczyzn, z czego jeden był członkiem PPR. U innego, 17-letniego chłopaka, znaleziono pistolet, więc zastrzelono jego i jego ojca. Zabito też brata tego PPR-owca. Po kilku dniach partyzanci wrócili i spalili całą wieś, w jednej chacie była trójka dzieci. Powtórzę: nic nie usprawiedliwiało spalenia tej wsi. Zarzuty wobec mieszkańców były nieprawdziwe.

Gdy mowa o zbrodni w Dubinkach, obrońcy "Łupaszki" mówią często o przypadkowości ofiar V Brygady Wileńskiej AK.

To był atak odwetowy za wymordowanie przez Litwinów mieszkańców majątku Glinciszki, tej zbrodni oczywiście nikt nie kwestionuje. Natomiast w Dubinkach i innych litewskich miejscowościach zginęło ponad 60 osób zdecydowanie nieprzypadkowo. To byli policjanci, urzędnicy i osadnicy wojskowi wraz z rodzinami oraz ich pracownicy. To jest jasne, że ci ludzie zostali wytypowani wcześniej i zamordowani z zimną krwią. Siły AK miały rozkaz przeprowadzania odwetu, ale na policjantach, którzy dokonali zbrodni w Glinciszkach, a "Łupaszko" wybrał mordowanie ludności cywilnej.

Jak to wytypowano?

Podziemie miało rozbudowaną sieć wywiadowczą także na Litwie. Praktycznie w każdej miejscowości istniał informator, który mógł ściągnąć na jej mieszkańców takie nieszczęścia, jak w Dubinkach.

Celem brygady "Łupaszki" nie był właśnie policyjny garnizon?

Łupaszko powinien zaatakować umocniony posterunek, z którego pochodzili policjanci odpowiedzialni za Glinciszki, ale musiał obawiać się poważnych strat. Wysłał swoich ludzi w drugą stronę, mordować kobiety i dzieci.

Niedawno w programie TVP odbyła się bardzo emocjonalna dyskusja między Adrianem Zandbergiem a Michałem Rachoniem na ten temat. Dziennikarz upierał się, że nie ma "śladu dowodu" na odpowiedzialność Szendzielarza w sprawie Dubinek. Może "Łupaszko" po prostu nie wiedział co tam się stało, może to była samowolka podkomendnych?

Nie ma dowodów, bo nikt przecież na piśmie nie wydawał takich rozkazów, a tym bardziej ich nie archiwizowano. "Łupaszko" tych ludzi wysłał, a później nie wyciągnął w stosunku do nich żadnych konsekwencji za mordowanie cywilów. Skoro jego oddział słynął z nadzwyczajnej wręcz dyscypliny i posłuszeństwa wobec dowódcy, to niewyobrażalny jest scenariusz, że ktoś na własną rękę

G
Gość
28 lutego, 17:45, Adrem:

Pięknie. Tylko dlaczego gdy w latach 60 i 70 tamtego wieku, gdy jeździłem na Podlasie to starzy ludzie mówili o nich, że to były bandy i bandyci

28 lutego, 17:50, Gość:

to byli ruscy a ty dalej głupi, i takich słuchasz

a ty kim jesteś homofobie?

m
mosze

Pan major i tacy jak on byli tarczą i mieczem naszych dziadów i babek. Ich jedyna obroną i ucieczką przed komunistycznym zbydlęceniem i różnorakimi świniami zdradzającymi za awans społeczny, bezkarność, stanowiska i pieniądze.

G
Gość
28 lutego, 17:39, Mm:

Promocja bandytyzmu.!!!!!

28 lutego, 17:51, Gość:

jak stały pomniki sowieckie to było promowanie morderców i okupantów sowieckich, głabie ruski

Pomniki pamięci prostego żołnierza, który walczył z niemieckim okupantem to wg.ciebie glupku coś nagannego ? Totalne oglupienie i skundlenie wyznawców PiS-u.

G
Gość
28 lutego, 19:45, Gość:

"Natomiast wicemarszałek Stanisław Derehajło wspomniał, że gdyby nie żołnierze wyklęci to władze komunistyczne przeprowadziliby pełną reformę rolną i na Podlasiu powstałyby wyłącznie państwowe gospodarstwa. "

Gdyby nie komuna to panowie z artykułu nie byliby dziś politykami tylko niegramotnymi świniopasami.

Dokładnie. Myślenie malorolnego swiniopasa. Dostał wreszcie golodupiec z dziada pradziada ziemię i jeszcze gryzie rękę, która wydobyla to z ciemnoty i skrajnej nędzy. Nieważne,ze dostał. Ważne,ze bandyci" do czegoś tam nie dopuścili...."???? Bełkot świra pod dyktando mocodawców z PiS.

G
Gość

Jest jeden problem, gęba Derehajły nie mieści się juz w kadrze...

G
Gość
28 lutego, 19:45, Gość:

"Natomiast wicemarszałek Stanisław Derehajło wspomniał, że gdyby nie żołnierze wyklęci to władze komunistyczne przeprowadziliby pełną reformę rolną i na Podlasiu powstałyby wyłącznie państwowe gospodarstwa. "

Gdyby nie komuna to panowie z artykułu nie byliby dziś politykami tylko niegramotnymi świniopasami.

Gdyby nie komuna to taki Derehajło byłby parobkiem.

G
Gość

"Natomiast wicemarszałek Stanisław Derehajło wspomniał, że gdyby nie żołnierze wyklęci to władze komunistyczne przeprowadziliby pełną reformę rolną i na Podlasiu powstałyby wyłącznie państwowe gospodarstwa. "

Gdyby nie komuna to panowie z artykułu nie byliby dziś politykami tylko niegramotnymi świniopasami.

K
Kostek
28 lutego, 17:49, Racjonalny:

I my drodzy państwo z własnych pieniędzy finansujemy tą tresurę zgodna z linią partii - zaczyna mi to przypominać badane czasy....

28 lutego, 18:41, Gość:

Nic dziwnego,to dzieci i wnuki tamtych chazarów z CCCP,polsko-języczni.

Temu grubemu ktoś powinien wyjaśnić że gdyby nie ludowe wojsko polskie to nie tylko byłyby pegeery ale i kołhozy i by teraz pa ruski te głupoty żenił... Taka propaganda tylko tu.

G
Gość
28 lutego, 17:49, Racjonalny:

I my drodzy państwo z własnych pieniędzy finansujemy tą tresurę zgodna z linią partii - zaczyna mi to przypominać badane czasy....

Nic dziwnego,to dzieci i wnuki tamtych chazarów z CCCP,polsko-języczni.

G
Gość
28 lutego, 18:03, Gość:

Czas najwyższy, by komentowanie artykułów Porannego wyłączyć ! Takiego hejtu w żadnym innym dzienniku nie uświadczysz - czemu ma to służyć ?

co? a takie wpisy zboczeńca i bandziora misiejuka znasz, które chetnie poranny wpuszczał; '''mam w dopie polaka papieża i aka żołnierzy''',

'' jak przestaniesz dławić się sperma ...'''

''najade twoja chate i ciebie zayebie'''

'''ogladaj sie na ulicy, bo dostaniesz w łeb'''

I białostocka policja nim sie nie zajeła, bo jak ktoś pisał, policjantami w większości sa ruscy i swego nie ruszą.

G
Gość

Czas najwyższy, by komentowanie artykułów Porannego wyłączyć ! Takiego hejtu w żadnym innym dzienniku nie uświadczysz - czemu ma to służyć ?

G
Gość
28 lutego, 17:39, Mm:

Promocja bandytyzmu.!!!!!

jak stały pomniki sowieckie to było promowanie morderców i okupantów sowieckich, głabie ruski

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3