Wypadek śmiertelny motocyklisty. Sąd: 20-latka zabiła prędkość (zdjęcia)

(mw)
Jedyną osobą, która ponosi winę za tragiczny wypadek jest 20-letni Sebastian. Tak orzekł sąd okręgowy.

Młody motocyklista zapłacił za to najwyższą cenę. Zginął po tym, jak próbował ominąć auto kierowane przez Jolantę Ch.

Tragedia wydarzyła się wieczorem pod koniec czerwca 2013 roku. Jolanta Ch. skręcała volkswagenem polo z ul. Parkowej w ul. Podleśną. Sąd ocenił, że manewr kierująca wykonywała powoli, bo widoczność zasłaniały jej zaparkowane samochody. W tym czasie od ul. Słowackiego jechał yamahą Sebastian K. Biegli ocenili, że mógł pędzić nawet 116 kilometrów na godzinę. Zjechał na drugi pas ruchu, a potem na wysepkę. Uderzył w znak drogowy, a potem w samochód. Spadł z motoru. Obrażenia - m.in. głowy - nie dawały mu szans na przeżycie.

Śledczy oskarżyli kierującą polo, bo - w ich ocenie - powinna była ustąpić motocykliście pierwszeństwa. Dziś sąd odwoławczy utrzymał uniewinniający Jolantę Ch. wyrok.

Wideo

Komentarze 44

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
cryo
W dniu 25.09.2015 o 17:45, ewa napisał:

w Polsce zawsze jest poszkodowany... szkoda że Sebastian sam nie mógł sie wypowiedzieć jak  było na prawdę , kobieta wymusza pierwszeństwo a winny motocyklista to jakiś obłęd ..... 

podsumujmy ... ona nie winna , on martwy ... redaktor delikatnie określił , że winna była prędkość .... można jeszcze delikatniej rzec , że winne były niekorzystne koniunkcje planet , wiatr w oczy i promień odbity od balona meteorologicznego ... ale jak by nie mówić to każdy , kto się rozpędza do 100 w mieście powinien akceptować swój potencjalny gwałtowny zgon ... i wyrażam takie życzenie - oby tylko swój

G
Gość
W dniu 25.09.2015 o 19:31, nie pamietam napisał:

A to nie byl ten wypadek gdzie Pani uciekłaz miejsca wypadku?

 

To ci przypomnę.

To był ten wypadek, w którym motocyklista jechał bardzo szybko ulicą, gdzie z jednej strony ulicy jest osiedle mieszkaniowe, a z drugiej szkoła i uważał, że wszyscy mają uważać na niego, a on na nikogo.

G
Gość
W dniu 25.09.2015 o 17:45, ewa napisał:

w Polsce zawsze jest poszkodowany... szkoda że Sebastian sam nie mógł sie wypowiedzieć jak  było na prawdę , kobieta wymusza pierwszeństwo a winny motocyklista to jakiś obłęd ..... 

 

Ewka, obłędem jest to, że twój Sebastian jechał około 120 km/h na drodze z dozwoloną prędkością 50 km, czyli 2,5 raza szybciej niż można, i ty tego nie rozumiesz.

n
nie pamietam
A to nie byl ten wypadek gdzie Pani uciekła
z miejsca wypadku?
e
ewa

w Polsce zawsze jest poszkodowany... szkoda że Sebastian sam nie mógł sie wypowiedzieć jak  było na prawdę , kobieta wymusza pierwszeństwo a winny motocyklista to jakiś obłęd ..... 

 

G
Gość
W dniu 25.09.2015 o 10:12, Kkkkjxss napisał:

Powinni zmienić organizacje ruchu. Zwiekszyć ilość miejsc parkingowych i moze dodac lustro.

 

 

 

Tak jest, zreorganizować całą ulicę, bo jakiś fantasta może jechać 120 na godzinę. Bez szaleństw.

M
M

Czy zmiana przepisów, zmiana organizacji ruchu i dodawanie na drogach ułatwień czy też utrudnień dla kierujących coś zmieni - nie. Bo zawsze znajdzie się idiota mający gdzieś przepisy (nieważne czy prowadzi samochód czy motocykl) i będzie jechał z prędkością autostradową, a nawet wyższą w terenie zabudowanym. O tyle dobrze jeśli sam się wyeliminuje ze społeczeństwa, gorzej jeśli jeszcze zabije kogoś, albo narobi komuś problemów. Czemu nikt nie podaje danych osobowych osób i tablic rejestracyjnych osób które łamią przepisy (znacznie przekroczona prędkość w terenie zabudowanym, nagminne łamanie innych przepisów kodeksu ruchu drogowego) dla ogółu społeczeństwa, wtedy byłoby wiadomo kogo unikać na drodze.

H
Honda CB
W dniu 24.09.2015 o 18:36, MotoSerce napisał:

prosta zasada - widzisz motocyklistę to ustępujesz, bo nie wiadomo ile jedzie. Było JEGO piewszeństwo. Został winny bo był motocyklistą. To właśnie jest Polskie prawo

Bez przesady... To, że jesteśmy motocyklistami nie zwalnia nas z niestosowania się do przepisów ruchu drogowego. Wszystko na własną odpowiedzialność. 

Odpowiedz sobie na pytanie: "Co by było gdyby to nie samochód wyjechał z parkowej tylko dziecko wybiegło na przejście ???"

Niestety... zapieprzał i poniósł tego najwyższą cenę. Szkoda chłopaka, ale nikt inny poza Nim nie był temu winien...

K
Kkkkjxss
Powinni zmienić organizacje ruchu. Zwiekszyć ilość miejsc parkingowych i moze dodac lustro.
G
Gość
W dniu 25.09.2015 o 08:36, Gość napisał:

Czyli motocyklem nie powinno się jeździć, bo jest "niewidoczny"? Pomyśl trochę co piszesz. Nie wiem czy wiesz, ale jak widzisz samochód czy tam tira to możesz oszacować ile jedzie. Niestety nie oszacujesz prędkości motocyklisty (szerokość i wysokość pojazdu, poczytaj sobie o tym)A tak już poza tym. Niech ten, który NIGDY nie przekroczył 50 km/h w terenie zabudowanym, się wypowiada co do prędkości poszkodowanego. 

Oszacuje w ten sposób że jest prędkośc zblizona do dopuszczalne na tej drodze , Skad mam przypuszczac że ktos tam gdzie mozna 50 jedzie 120. Motocykliście dojście do 150 na dobrym motorku to pare sekund i na pierwszym biegu wychodzi.

Przeciez motocykl ma moc przecietnego samochodu , a masę 5-6 razy mniejszą.

sa projekty obywatelskie w UM ZGŁOŚCIE PANOWIE I PANIE MOTOCYKLIŚCIE BY GDZIES W MIEŚCIE WYBETONOWAĆ TOR Z 2 KM .

A
Andrzej P
W dniu 24.09.2015 o 20:50, dociekliwy napisał:

Bardzo podobny wypadek na warszawskiej z udzialem lanosa i motoccyklu. Winna kierujaca lanosem. Motocykl tez jechal okolo 120km/h. Wiec jak to jest ? Jedni sedziowie orzekaja tak a drudzy inaczej ?? 

bo są sędziowie rózni jeden madry drugi głupol a można spotkac tez kretyna sędziego.

To że ktoś jest sędzia w Polsce nie świadczy o JEGO rozumie i inteligencji.

Nadal uważam że jeżeli ktoś znacznie przekracza obowiązujące normy prawne ponosi winę.

Bo są granice ludzkiego mysleni , nie można przewidziec że tam gdzie wolno jechać np 40 ktoś jedzie 140, wtedy temu kto jedzie tak właśnie to i pieszy, kot czy inny użytkownik wtargnie na jezdnię i tragedia, nie będzie takiej problemów jak zamiast tej 40 będziemy jechli ok 50.

 

J
Jerzy

Znam to skrzyżowanie,pojazd skręcający z ul.Parkowej w lewo miał bardzo ograniczoną widoczność ze względu na  murowane ogrodzenie z lewej strony ( i chyba jeszcze tablicę na tym płocie), dodając do tego wzniesienie jezdni i dużą prędkość motocyklisty prowadząca samochód nie miała szans na bezpieczny ( w 100%) manewr.Nawet skręt w prawo też jest w tym przypadku niebezpieczny.Może przydało by się lustro na tym skrzyżowaniu , lub  progi zwalniające na ul.Podleśnej od strony ul. Grottgera.

G
Gość
W dniu 25.09.2015 o 08:36, Gość napisał:

Czyli motocyklem nie powinno się jeździć, bo jest "niewidoczny"? Pomyśl trochę co piszesz. Nie wiem czy wiesz, ale jak widzisz samochód czy tam tira to możesz oszacować ile jedzie. Niestety nie oszacujesz prędkości motocyklisty (szerokość i wysokość pojazdu, poczytaj sobie o tym)A tak już poza tym. Niech ten, który NIGDY nie przekroczył 50 km/h w terenie zabudowanym, się wypowiada co do prędkości poszkodowanego. 

 

Piję do tego, że motocykl jadący z prędkością grubo ponad 100km/h to pocisk którego nie widzisz bo jeszcze go tutaj nie ma, odwracasz głowę w drugą stronę a ten w ułamku sekundy się pojawia. Zwłaszcza gdy na uliczce osiedlowej, takiej jak Podleśna, obstawionej dookoła samochodami, masz ograniczoną widoczność

 

Co do samego przekraczania prędkości, co innego jest jechać 5 czy 10km/h ponad ograniczenie, a co innego pruć między blokami z prędkością autostradową

G
Gość
W dniu 25.09.2015 o 07:58, Gość napisał:

Tira by raczej zauważyła 

Czyli motocyklem nie powinno się jeździć, bo jest "niewidoczny"? Pomyśl trochę co piszesz. Nie wiem czy wiesz, ale jak widzisz samochód czy tam tira to możesz oszacować ile jedzie. Niestety nie oszacujesz prędkości motocyklisty (szerokość i wysokość pojazdu, poczytaj sobie o tym)

A tak już poza tym. Niech ten, który NIGDY nie przekroczył 50 km/h w terenie zabudowanym, się wypowiada co do prędkości poszkodowanego. 

G
Gość
W dniu 24.09.2015 o 21:43, tdk napisał:

sąd złamał zasadę kodeksu drogowego ograniczone zaufanie, pani (wypadki nagminnie idiotyczne z udziałem chyba feministek powtarzają się) powinna była widzieć co się "święci" chyba że nie patrzyła i wariatom ustąpić, powiadomić, lecz w swej bucie i aucie pokazała równie bezczelną osobowość bo gdyby dajmy na to leciał TIR z ładunkiem stali to gdzie by ta pani dziś była, kasacja, badania psychotech i zawieszenie prawa jazdy na początek, sąd jest w błędzie.

 

Tira by raczej zauważyła
 

Dodaj ogłoszenie