Wypadek rowerzystki. Wymusiła pierwszeństwo na motocykliście

(dj)
Pijana rowerzystka wymusiła pierwszeństwo na motocykliście
Pijana rowerzystka wymusiła pierwszeństwo na motocykliście Archiwum
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
68-letnia pijana rowerzystka wymusiła pierwszeństwo na motocykliście. Zajechała mu drogę.

Wczoraj na skrzyżowaniu ulic Sławińskiego i Kawaleryjskiej kierująca rowerem wyjeżdżając z ulicy podporządkowanej nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu jadącemu ulicą Sławińskiego motocykliście.

W wyniku zderzenia oba pojazdy przewróciły się.

Kierująca rowerem 68-latka ze złamaną nogą oraz 50-letnia pasażerka motoru również z urazem nogi zostały przewiezione do szpitala.

- Okazało się, że rowerzystka była pijana - informuje policjant z KMP w Białymstoku. - Badanie wykazało, że miała 1,3 promila alkoholu w organizmie.

Teraz ona także za swój czyn odpowie przed sądem.

Zobacz też:

Wypadek rowerzystki na zjeździe z wiaduktu Dąbrowskiego

Białystok. Wypadek rowerzystki na wiadukcie Dąbrowskiego (zdjęcia)

Wideo

Komentarze 84

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
andrzej001

Fakt, niektórzy rowerzyści trochę przesadzają... Często spotykam akcje, gdzie ktoś zeskakuje z roweru prosto pod koła mojego auta, bo np podjazd okazał się zbyt stromy.
Ale nie byłem na miejscu, nie widziałem i nie oceniam :)

l
lurker

to te same Votum? :D :D :D
www.odszkodowania.info.pl/?p=2000

ubezpieczenie.com.pl/forum/nie_zgadzam_sie/0,13999,0,0,5.html

B
Better Day

masakra . miałem wypadek również na rowerze , tylko z,e  wodwrotna strone , kierowca samochodu mnie potrącił , ale była własnie taka sytuacja ,ze była zła widoczność itd. ale fakt był taki na jego niekorzyść ,ze jechał za szybko . miałem uszczerbek na zdrowiu dosc poważny , koniec końców sprawa zakończyła sie w sądzie . należało mi się jakies odszkodowanie mimo wsyztsko . Zwróciłem sie do kancelarii , która zbierała dla mnie odpowiednie dowody a własciwie to mi pomagała . Votum się nazywała .Poza tym nic nie płaciłem na wstępie .

G
Gość
Kolega wymusił pierwszeństwo na motocykliście włączając się do ruchu z drogi podporządkowanej. Miał szczęście , ponieważ policja miała wcześniej kilka telefonów o mieszkańców okolicy z informacją o idiocie jeżdżącym na motocyklu z prędkością ok 200kmh w terenie zabudowanym , mieli też informację o nr rej. motocykla. Zginą motocyklista i pasażerka motocykla , samochód poszedł na złom. W sądzie były trzy rozprawy do ogłoszenia wyroku. Oczywiście na forach kolega był obsmarowywany przez "motocykle są wszędzie" przekonanych o absolutnej niewinności kierowcy motocykla.
D
Drogowy
W dniu 10.08.2016 o 19:47, Gość napisał:

Właśnie nastąpiło kolejne potrącenie rowerzystki w Białymstoku - z winy kierowcy samochodu. Wiadomość na stronie Porannego. Niech to coś, co zwie się "nfo" - znowu się zacznie wymądrzać, bo nie zaśnie.


Miała światła? Deszcz padał, roweru naprawdę nie widać w szarówie.
g
gość
W dniu 10.08.2016 o 08:12, nfo napisał:

Pewnie te dane gdzieś są, trzeba tylko poszukać,sądzę że można dowiedzieć się ile z tych 4 tysięcy śmiertelnych potrąceń miało miejsca w podlaskim. Warszawa ma obwodnicę i jak chcę przejechać tranzytem to oglądam ją z perspektywy S7/S8 bo od Marek aż do Janek mam drogę szybkiego ruchu i zero rowerzystów na niej.A w Białymstoku najkrótsza droga dla osobówek z DK19 w kierunku S8 prowadzi dokładnie przez centrum miasta przez tereny o gęstości zaludnienia większej niż na Śląsku. Żeby u nas było bezpiecznie to albo samochody wyprowadzić na obwodówki albo rowerzystów wyprowadzić na DDR

Ciekawe że w Białymstoku wybierasz najkrótszą trasę przez centrum, przecież również możesz pojechać obwodnicą. W Warszawie z Marek do Janek mógłbyś pojechać prosto i później Al. Jerozolimskimi prawie prosta droga  i pewnie znacznie bliżej. I wiele można zobaczyć. No ale trzeba również umieć poruszać się w takim mieście, czasami lepiej pójść na łatwiznę.

n
nfo
W dniu 10.08.2016 o 19:47, Gość napisał:

Właśnie nastąpiło kolejne potrącenie rowerzystki w Białymstoku - z winy kierowcy samochodu. Wiadomość na stronie Porannego. Niech to coś, co zwie się "nfo" - znowu się zacznie wymądrzać, bo nie zaśnie.

 

W godzinach szczytu, kiedy pada deszcz, czasami warto zrezygnować z pierwszeństwa na rzecz bezpieczeństwa i upewnić się że ten kierowca któremu mamy zamiar wjechać wprost przed maskę dostrzegł rower w strugach deszczu .

 

Aha, zapomniałbym, te wasze knoty zwane światełkami rowerowymi to zapalamy również jak jest niedostateczna widoczność w dzień, np jak pada deszcz. Ta potrącona miała zapalone ?

 

Dobranoc

G
Gość

Właśnie nastąpiło kolejne potrącenie rowerzystki w Białymstoku - z winy kierowcy samochodu. Wiadomość na stronie Porannego. Niech to coś, co zwie się "nfo" - znowu się zacznie wymądrzać, bo nie zaśnie.

l
lurkerka
W dniu 08.08.2016 o 06:18, Gość napisał:

Tablice też, jak go nie złapiesz to jest bezkarny zawsze, nagranie nic tu nie da, pkt też nie dostaną nigdy i na czerwonym temu jadą.

 


Tablice też, jak go nie złapiesz to jest bezkarny zawsze, nagranie nic tu nie da, pkt też nie dostaną nigdy i na czerwonym temu jadą.

 

Badania, oc, swiatla i tablice

p
polizia municipale
W dniu 10.08.2016 o 08:12, nfo napisał:

Pewnie te dane gdzieś są, trzeba tylko poszukać,sądzę że można dowiedzieć się ile z tych 4 tysięcy śmiertelnych potrąceń miało miejsca w podlaskim. Warszawa ma obwodnicę i jak chcę przejechać tranzytem to oglądam ją z perspektywy S7/S8 bo od Marek aż do Janek mam drogę szybkiego ruchu i zero rowerzystów na niej.A w Białymstoku najkrótsza droga dla osobówek z DK19 w kierunku S8 prowadzi dokładnie przez centrum miasta przez tereny o gęstości zaludnienia większej niż na Śląsku. Żeby u nas było bezpiecznie to albo samochody wyprowadzić na obwodówki albo rowerzystów wyprowadzić na DDR...

...albo niech "nfo" wjedzie na jakiś czas z miasta

l
lurker

Lubię wakacje. to taki okres kiedy nic nie trzeba robić. Nawet na forum - nfo i jemu podobni sami pogrążają się każdym wpisem. Chcą świateł, bo poprawią widoczność, jednak sami przyznają, że nie wiedzą jak rozpoznać DDR - wniosek nie widzą znaków, po co więc im światełka, których z zasady w dzień nie widać, na pewno nie przy prędkość 60+, gdzie czynnikiem krytycznym jest czas. Biorą się za statystyki i nagle wychodzi, że w PL ginie 4000 rowerzystów rocznie. Niestety, Ci w których obronie tak dzielnie występuje NFO, czyli uciśnieni kierowcy, muszą się bardziej starać, bo rowerzystów ginie w skali kraju co roku średnio 170 na miejscu i 130 w ciągu 30 dni od zdarzenia - w samym Podlaskim odpowiednio 7 i 3. Ofiar śmiertelnych WSZYSTKICH wypadków w PL jest ok 3500 rocznie. Tak więc NFO popłynął, jak zawsze - ot taka fantazja ułańska na wielu płaszczyznach.
Podlaskie charakteryzuje się małą ilością zdarzeń drogowych (wszelkich), w których jednak ginie najwięcej osób na 100 mieszkańców.

n
nfo

Pewnie te dane gdzieś są, trzeba tylko poszukać,

sądzę że można dowiedzieć się ile z tych 4 tysięcy 

śmiertelnych potrąceń miało miejsca w podlaskim.

 

Warszawa ma obwodnicę i jak chcę przejechać tranzytem to oglądam ją z perspektywy S7/S8 bo od Marek aż do Janek mam drogę szybkiego ruchu i zero rowerzystów na niej.

A w Białymstoku najkrótsza droga dla osobówek z DK19 w kierunku S8 prowadzi dokładnie przez centrum miasta przez tereny o gęstości zaludnienia większej niż na Śląsku. Żeby u nas było bezpiecznie to albo samochody wyprowadzić na obwodówki albo rowerzystów wyprowadzić na DDR

g
gość
W dniu 09.08.2016 o 10:30, nfo napisał:

Ja byłem pierwszy który kilka lat temu po zmianach w przepisach czyniących z rowerzystów święte krowy pisał że to obróci się przeciwko nim. Pisałem że oprócz zmian w prawie potrzeba jeszcze zmian nie tylko w infrastrukturze ale i w kulturze. Pisałem że w Rosji takie zmiany wprowadzono jeszcze wcześniej niż w Polsce i nic z tego nie wynikło.  Pisałem....   I co mamy? -mamy rok 2016, jesteśmy niechlubnym liderem w całej Europie pod względem ilości wypadków z udziałem rowerzystów, mało tego, na naszych drogach ginie ich najwięcej,ponad 4 tysiące rocznie. Jeszcze raz zacytuję sam siebie: może i kierunek działa jest dobry, szkoda tylko że nikt nie zauważa że zwrot tego wektora jest przeciwny. Pozdrawiam wszystkich rowerzystów.

Może jeszcze za mało ginie. Ciekawe jaki z tego odsetek jest w Białymstoku. 

Ja bywając w Warszawie zauważyłem że kierowcy, nie wiem dla czego zatrzymują się i przepuszczają pieszych, no u nas czegoś takiego to ciężko zauważyć. Ale jak popatrzyłem jak tam chodzą piesi, to nic nie przychodzi do głowy tylko to że kierowcy w końcu się nauczyli, piesi po trupach ale wywalczyli to sobie.

A już jak byś zobaczył jak jeżdżą tam rowerzyści, to chyba byś zawału dostał. I nie jest to Holandia.

G
Gość
W dniu 09.08.2016 o 10:30, nfo napisał:

Ja byłem pierwszy który kilka lat temu po zmianach w przepisach czyniących z rowerzystów święte krowy pisał że to obróci się przeciwko nim. Pisałem że oprócz zmian w prawie potrzeba jeszcze zmian nie tylko w infrastrukturze ale i w kulturze. Pisałem że w Rosji takie zmiany wprowadzono jeszcze wcześniej niż w Polsce i nic z tego nie wynikło.  Pisałem....   I co mamy? -mamy rok 2016, jesteśmy niechlubnym liderem w całej Europie pod względem ilości wypadków z udziałem rowerzystów, mało tego, na naszych drogach ginie ich najwięcej,ponad 4 tysiące rocznie. Jeszcze raz zacytuję sam siebie: może i kierunek działa jest dobry, szkoda tylko że nikt nie zauważa że zwrot tego wektora jest przeciwny. Pozdrawiam wszystkich rowerzystów.

z tego "nfo" to normalnie Prorok - Iljia, wszystko przewidział

G
Gość
W dniu 09.08.2016 o 10:30, nfo napisał:

Ja byłem pierwszy który kilka lat temu po zmianach w przepisach czyniących z rowerzystów święte krowy pisał że to obróci się przeciwko nim. Pisałem że oprócz zmian w prawie potrzeba jeszcze zmian nie tylko w infrastrukturze ale i w kulturze. Pisałem że w Rosji takie zmiany wprowadzono jeszcze wcześniej niż w Polsce i nic z tego nie wynikło.  Pisałem....   I co mamy? -mamy rok 2016, jesteśmy niechlubnym liderem w całej Europie pod względem ilości wypadków z udziałem rowerzystów, mało tego, na naszych drogach ginie ich najwięcej,ponad 4 tysiące rocznie. Jeszcze raz zacytuję sam siebie: może i kierunek działa jest dobry, szkoda tylko że nikt nie zauważa że zwrot tego wektora jest przeciwny. Pozdrawiam wszystkich rowerzystów.

Na cześć "nfo" - hurra, hurra, hurra

Dodaj ogłoszenie