Wypadek. Potrącenie rowerzystki. Audi staranowało 30-latkę.

(ak)
na ulicy Kopernika
na ulicy Kopernika KWP Białystok
Udostępnij:
Kierowca wyjeżdżając audi z parkingu spowodował wypadek. Uderzył jadącą rowerem kobietę. Rowerzystka ma złamany nadgarstek.

Wczoraj 31-letni kierowca audi wyjeżdżając z parkingu przy ul. Kopernika w Białymstoku potrącił przejeżdżającą obok 30-letnią kobietę.

- Rowerzystka trafiła do szpitala ze złamanym nadgarstkiem - informuje asp. Aneta Łukowska z zespołu prasowego podlaskiej policji.

Oboje kierowcy byli trzeźwi.

Odwiedź także nasz serwis

Uwaga wypadek

. Znajdziesz tam wypadki oraz kolizje z Białegostoku i regionu.

Czytaj e-wydanie »

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość
Buraku, powiedz mi czy po jednej stronie szerokiej ulicy stoi napisane "Uwaga rowerzyści po drugiej stronie jest DDR", powiedz mi czy ja muszę znać na pamięć wszystkie DDR-y w Białymstoku, a może jeszcze w innych miastach Polski, żeby wyjeżdżając z domu zaplanować tak trasę żeby jechać DDR-ami, nawet jak to będzie 5 km. dalej. Jeżeli ona wyjechała z Monte Casino to w ogóle nie musiała wiedzieć ze gdzieś jest tam droga dla rowerów.

Jeżeli jechała od Boh. Monte Cassino to miała po drodze taki znak - C13. Jest to znak NAKAZU jakbyć nie wiedział. I nie ma tutaj żadnego tłumaczenia. Bezmózgowcy rowerzyści żądają DDR, a jak już je mają, to jeżdżą po ulicach, bo niby nie widzą dróg przeznaczonych dla nich. Zacznijcie się w końcu uczyć przepisów, to poznacie znaki i będziecie wiedzieli, gdzie się można poruszać, a gdzie nie. Ponadto, zdaje mi się, że kierunek jazdy jasno wskazuje, że jechała chodnikiem. Czyżby to, że tam nie można było się nim poruszać także nie jest oczywiste? Chyba tylko dla takich buraków jak ty.
Odnośnie planowania drogi - tak, ty masz ją zaplanować, nikt inny nie zrobi tego za ciebie. A porównując te 5 km - czy kierowca samochodu może jechać drogą jednokierunkową pod prąd, drogą z zakazem ruchu bądź ddr bo jest mu krócej??? Głupi przykład. Jak nie masz ddr to jedziesz poboczem; jeżeli nie ma takiej możliwości - jedziesz jezdnią (w szczególnych przypadkach dozwolona jest jazda chodnikiem). Jeżeli jest ddr - twój zas...y obowiązek to poruszać się po niej.
P
Pan_Tracz
A ty rozumiesz język polski? Napisane masz na poziomie podstawówki. Czy rzeczywiście taki tępy jesteś? Do zdarzenia doszło przy wyjeździe z hostelu na Kopernika. Skoro rowerzystka poruszała się od strony ulicy Boh. Monte Cassino to:
- jechała chodnikiem co jest zabronie w tamtym miejscu, nawet z 2 powodów
-jechała jezdnią pod prąd co byłoby głupotą
Czy to takie trudne do zrozumienia?
Ilość jezdni nie ma znaczenia. Istniała ddr, więc rowerzystka miała obowiązek poruszania się nią. Zapoznaj się w końcu z art. 33 PoRD, a także z tym linkiem, który podałem.Jak miała się dostać na ddr? Po prostu - przeprowadzić rower przez przejście dla pieszych (jakoś rowerzyści też "nie pamiętają", że przez przejście dla pieszych przejeżdżać nie można).

Rozumiem język polski i znam art. 33 pord. Faktycznie sam się zakręciłem bo myślałem o dwóch różnych miejscach, mniejsza z tym. W tym wypadku przyznaję ci rację już drugi raz ale widać tobie i 20 razy będzie mało.
Wiesz co, g....i rzucać nie musisz, bo to świadczy tylko o twojej kulturze i poziomie intelektualnym.
g
gość
Ilość jezdni nie ma znaczenia. Istniała ddr, więc rowerzystka miała obowiązek poruszania się nią. Zapoznaj się w końcu z art. 33 PoRD, a także z tym linkiem, który podałem.Jak miała się dostać na ddr? Po prostu - przeprowadzić rower przez przejście dla pieszych (jakoś rowerzyści też "nie pamiętają", że przez przejście dla pieszych przejeżdżać nie można).
Buraku, powiedz mi czy po jednej stronie szerokiej ulicy stoi napisane "Uwaga rowerzyści po drugiej stronie jest DDR", powiedz mi czy ja muszę znać na pamięć wszystkie DDR-y w Białymstoku, a może jeszcze w innych miastach Polski, żeby wyjeżdżając z domu zaplanować tak trasę żeby jechać DDR-ami, nawet jak to będzie 5 km. dalej. Jeżeli ona wyjechała z Monte Casino to w ogóle nie musiała wiedzieć ze gdzieś jest tam droga dla rowerów.
n
nfo
A ty rozumiesz język polski? Napisane masz na poziomie podstawówki. Czy rzeczywiście taki tępy jesteś? Do zdarzenia doszło przy wyjeździe z hostelu na Kopernika. Skoro rowerzystka poruszała się od strony ulicy Boh. Monte Cassino to:
- jechała chodnikiem co jest zabronie w tamtym miejscu, nawet z 2 powodów
-jechała jezdnią pod prąd co byłoby głupotą
Czy to takie trudne do zrozumienia?
Ilość jezdni nie ma znaczenia. Istniała ddr, więc rowerzystka miała obowiązek poruszania się nią. Zapoznaj się w końcu z art. 33 PoRD, a także z tym linkiem, który podałem.Jak miała się dostać na ddr? Po prostu - przeprowadzić rower przez przejście dla pieszych (jakoś rowerzyści też "nie pamiętają", że przez przejście dla pieszych przejeżdżać nie można).

Brawo brawo,
rowerzystom też trzeba w końcu dobrać się do du...
a jaki tam parking przy hostelu>? chyba w podwórzu czyli jak wyjeżdżał to zatrzymał się aby jadące samochody przepuścić a ta mu z boku w drzwi pasażera przyładowała
g
gość
Umiesz sam siebie czytać?

A ty rozumiesz język polski? Napisane masz na poziomie podstawówki. Czy rzeczywiście taki tępy jesteś? Do zdarzenia doszło przy wyjeździe z hostelu na Kopernika. Skoro rowerzystka poruszała się od strony ulicy Boh. Monte Cassino to:
- jechała chodnikiem co jest zabronie w tamtym miejscu, nawet z 2 powodów
-jechała jezdnią pod prąd co byłoby głupotą
Czy to takie trudne do zrozumienia?
Ilość jezdni nie ma znaczenia. Istniała ddr, więc rowerzystka miała obowiązek poruszania się nią. Zapoznaj się w końcu z art. 33 PoRD, a także z tym linkiem, który podałem.Jak miała się dostać na ddr? Po prostu - przeprowadzić rower przez przejście dla pieszych (jakoś rowerzyści też "nie pamiętają", że przez przejście dla pieszych przejeżdżać nie można).
P
Pan_Tracz
Wydaje mi się, że na tym odcinku ul. Kopernika istnieje droga dla rowerów i jest ona po przeciwnej stronie ulicy, niż miejsce wypadku.
Umiesz sam siebie czytać?

Jeżeli przy ulicy jest droga dla rowerów, to rowerzysta NIE MA PRAWA poruszać się po jezdni, a tym bardziej po chodniku. Choćbyś nie wiem jak interpretował przepisy, to akurat to jest jasne. W konkurencyjnej gazecie napisano, że jechała od strony ulicy Boh. Monte Cassino

Rozmowa była o tym, że skoro jest DDR to rowerzystka nie powinna była jechać ulicą lub chodnikiem. - istotą sprawy jest po której stronie jest ddr a po której był wypadek, jeśli po tej samej to masz rację winna była jechać ddr, jeśli po drugiej stronie drogi czyli nie po tej co wypadek to mogła jechać jezdnią, ponieważ do ddr trzeba jakoś dojechać.
Co z tą ulicą Bema bo nadal nie wiem? Bema (Jednojezdniowa) była porównaniem do ul. Kopernika (dwujezdniowej oddzielonej od siebie płotkami)
P
Pan_Tracz
Wydaje mi się, że na tym odcinku ul. Kopernika istnieje droga dla rowerów i jest ona po przeciwnej stronie ulicy, niż miejsce wypadku. Skoro rowerzyści i tak jeżdżą jak chcą, to czy jest sens wywalania pieniędzy na przeznaczone dla nich drogi?

to jest twój pierwszy wpis taaaak? To go przeczytaj bo ja cały czas odnosiłem się do twojej wypowiedzi kolego. To ty rzucałeś g....nami itp.

Jeżeli przy ulicy jest droga dla rowerów, to rowerzysta NIE MA PRAWA poruszać się po jezdni, a tym bardziej po chodniku. Choćbyś nie wiem jak interpretował przepisy, to akurat to jest jasne. W konkurencyjnej gazecie napisano, że jechała od strony ulicy Boh. Monte Cassino - więc musiała jechać w dodatku po chodniku a nie po jezdni - chyba, że jechała pod prąd
Jeżeli znała przepisy tak jak ty, to mogłoby to być możliwe
Co ma do tego ulica Bema???
Tak to jest, jak bierze się za pisanie ktoś, kto nie potrafi zrozumieć tego, co napisano.

Ten wpis zmienia diametralnie postać rzeczy i tu przyznam ci rację bo ją masz i tak jest, bo droga jest po tej samej stronie. A rozmowa była o.... ??? Już zapomniałeś? To poczytaj siebie.
K
Kloss
Od orzekania winy są zaś sądy a nie dziennikarze.

dzięki Bogu że nie takie bezmózgie Yeti jak ty. Żałosny jesteś.
g
gość
g...o to ty masz zamiast mózgu, interpretujesz przepis po swojemu i takie są tego efekty. Sam napisałeś że po drugiej stronie drogi jest droga dla rowerów, więc po tej co jechała nie było. Chcąc skorzystać z drogi dla rowerów trzeba do niej dojechać. Tak jak kierujący samochodem osobowym chcąc skorzystać z parkingu musi na ten parkin wjechać a nie samochód zanieść.

ul. Kopernika to nie Bema

Jeżeli przy ulicy jest droga dla rowerów, to rowerzysta NIE MA PRAWA poruszać się po jezdni, a tym bardziej po chodniku. Choćbyś nie wiem jak interpretował przepisy, to akurat to jest jasne. W konkurencyjnej gazecie napisano, że jechała od strony ulicy Boh. Monte Cassino - więc musiała jechać w dodatku po chodniku a nie po jezdni - chyba, że jechała pod prąd
Jeżeli znała przepisy tak jak ty, to mogłoby to być możliwe
Co ma do tego ulica Bema???
Tak to jest, jak bierze się za pisanie ktoś, kto nie potrafi zrozumieć tego, co napisano.
P
Pan_Tracz
To g...o.
Zapis PoRD jest taki:
Art. 33. 1. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub z drogi dla rowerów i pieszych. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.
1a. W razie braku drogi dla rowerów lub drogi dla rowerów i pieszych kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z pobocza, z zastrzeżeniem art. 16 ust. 5, a jeżeli nie jest to możliwe - z jezdni.

Mogła się nawet teleportować. Jej nie miało prawa tam być- ani na jezdni, ani tym bardziej na chodniku, skoro po drugiej stronie była droga dla rowerów. Jak nie znasz przepisów to się nie odzywaj, bo błazna z siebie robisz. Pewnie nawiedzony rowerzysta, który ma za nic przepisy. Pełnoletni rowerzyści mogą jeździć bez jakiejkolwiek wiedzy o obowiązujących przepisach i efekty tego są widoczne.
Od orzekania winy są zaś sądy a nie dziennikarze.

g...o to ty masz zamiast mózgu, interpretujesz przepis po swojemu i takie są tego efekty. Sam napisałeś że po drugiej stronie drogi jest droga dla rowerów, więc po tej co jechała nie było. Chcąc skorzystać z drogi dla rowerów trzeba do niej dojechać. Tak jak kierujący samochodem osobowym chcąc skorzystać z parkingu musi na ten parkin wjechać a nie samochód zanieść.

ul. Kopernika to nie Bema
g
gość
Ty umiesz czytać, jakie ma znaczenie twój wpis do tego z artykułu? Nawet jeśli istnieje ta droga to co? A jeśli ta rowerzystka akurat zmierzała do tej tej drogi, to twoim zdaniem jak miała jechać, gdzie, a może powinna rower zanieść na drogę dla rowerów co?

To g...o.
Zapis PoRD jest taki:
Art. 33. 1. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub z drogi dla rowerów i pieszych. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.
1a. W razie braku drogi dla rowerów lub drogi dla rowerów i pieszych kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z pobocza, z zastrzeżeniem art. 16 ust. 5, a jeżeli nie jest to możliwe - z jezdni.

Mogła się nawet teleportować. Jej nie miało prawa tam być- ani na jezdni, ani tym bardziej na chodniku, skoro po drugiej stronie była droga dla rowerów. Jak nie znasz przepisów to się nie odzywaj, bo błazna z siebie robisz. Pewnie nawiedzony rowerzysta, który ma za nic przepisy. Pełnoletni rowerzyści mogą jeździć bez jakiejkolwiek wiedzy o obowiązujących przepisach i efekty tego są widoczne.
Od orzekania winy są zaś sądy a nie dziennikarze.
P
Pan_Tracz
Wydaje mi się, że na tym odcinku ul. Kopernika istnieje droga dla rowerów i jest ona po przeciwnej stronie ulicy, niż miejsce wypadku. Skoro rowerzyści i tak jeżdżą jak chcą, to czy jest sens wywalania pieniędzy na przeznaczone dla nich drogi?

Kierowca wyjeżdżając audi z parkingu spowodował wypadek

Ty umiesz czytać, jakie ma znaczenie twój wpis do tego z artykułu? Nawet jeśli istnieje ta droga to co? A jeśli ta rowerzystka akurat zmierzała do tej tej drogi, to twoim zdaniem jak miała jechać, gdzie, a może powinna rower zanieść na drogę dla rowerów co?

ogarnij się ...
g
gość
Wydaje mi się, że na tym odcinku ul. Kopernika istnieje droga dla rowerów i jest ona po przeciwnej stronie ulicy, niż miejsce wypadku. Skoro rowerzyści i tak jeżdżą jak chcą, to czy jest sens wywalania pieniędzy na przeznaczone dla nich drogi?
Przejdź na stronę główną Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie