reklama

Wyniki wyborów 2019 do Sejmu w woj. podlaskim. Oto nowi posłowie, zobacz ich na zdjęciach

(mg)Zaktualizowano 
Wyniki wyborów do parlamentu 2019. Oto nowi podlascy posłowie
Są już pełne wyniki PKW w wyborach 2019 do parlamentu. Niespodzianki nie było. W Podlaskiem i w Białymstoku wybory do Sejmu wygrało PiS. W województwie zdobyło ponad 50 proc. ważnych głosów i osiem sejmowych mandatów. Trzech posłów wprowadzi Koalicja, po jednym prawdopodobnie lewica, PSL i Konfederacja.

- Wyniki wyborów nie powinny być zaskoczeniem, w dużym stopniu odzwierciedlają przedwyborcze sondaże. Dlaczego wygrało PiS? Z jednej strony bardzo umiejętnie przejęło narrację w publicznej telewizji, która nadal dla wielu osób jest głównym punktem odniesienia. Po drugie polityka socjalna PiS była wyczekiwana przez większość wyborców. Po trzecie - niestety opozycja czyli KO była zbyt słaba. Nie potrafiła przekonać wyborców, że może stanowić nową jakość. Myślę, że następne wybory mogą rozegrać się między Lewicą a PiS. To Lewica wniosła nowe postulaty, nowe twarze i pobudziła emocje. W polityce to bardzo ważne - komentuje wyniki wyborów w Podlaskiem dr Katarzyna Sztop-Rutkowska, socjolożka z Uniwersytetu w Białymstoku.

Jak wyglądają nowi posłowie? Zobaczysz ich w naszej galerii:

Według oficjalnych wyników wyborów Prawo i Sprawiedliwość uzyskało w województwie podlaskim ponad 52 proc. ważnych głosów. Wygrało też wybory w Białymstoku z ponad 40 proc. poparciem. Choć to o kilka procent lepsze rezultaty niż cztery lata temu, PiS znów wprowadzi do Sejmu ośmiu posłów.

- To są bardzo dobre wyniki. Cztery lata temu uzyskaliśmy osiem mandatów dzięki temu, że jedno z ugrupowań nie przekroczyło progu wyborczego. Teraz wszystkie ogólnopolskie komitety ten próg przekroczyły i będą uczestniczyły w podziale mandatów. Na początku kampanii mówiliśmy, że powtórzenie wyniku sprzed czterech lat będzie sukcesem. O naszym zwycięstwie zdecydowała dobra ocena rządów PiS przez ostatnie cztery lata. Poza tym jesteśmy regionem, w którym od lat prawicowe i tradycyjne ugrupowania uzyskują lepsze wyniki niż w całej Polsce - komentuje Dariusz Piontkowski, szef podlaskich struktur PiS.

Wyniki wyborów parlamentarnych 2019 w woj. podlaskim

52,0%
21,0%
9,3%
9,1%
7,0%
1,5%

Inne

W tych wyborach odniósł też osobisty sukces. Zdobył największą liczbę głosów spośród wszystkich kandydatów. W całym województwie poparło go 63 878 podlaskich wyborców.

Wśród kandydatów PiS bardzo dobry wynik zrobili również: Jarosław Zieliński - 40092 głosów oraz Adam Andruszkiewicz - 29829 głosów. Do Sejmu wejdą też Lech Kołakowski, Kazimierz Gwiazdowski, Jacek Żalek, Mieczysław Baszko i debiutantka Aleksandra Szczudło.

Wielką przegraną jest z pewnością posłanka Bernadeta Krynicka, która nie uzyskała mandatu.

Tu oglądasz: Wieczór wyborczy w Prawie i Sprawiedliwości w Białymstoku

Do Sejmu nie weszli też poseł Tomasz Cimoszewicz i posłanka Bożena Kamińska, kandydaci Koalicji Obywatelskiej. Ich formacja uzyskała w drugi wynik w Podlaskiem. Poparło ją 21,04 proc. wyborców. W samym Białymstoku uzyskała 30,29 proc. poparcia.

- Ciesze się, że ten wynik okazał się lepszy, niż ten prognozowany (ok. 19 proc.) i udało nam się przekroczyć 20 proc. Uzyskaliśmy lepszy rezultat niż cztery lata temu. Dziękujemy wszystkim mieszkańcom, którzy oddali na nas głos. Będziemy ciężko dla nich pracować. Cieszę się również ze zwycięstwa opozycji w wyborach do Senatu. To ja negocjowałem ten pakt do Senatu z partiami opozycyjnymi - podkreśla Robert Tyszkiewicz, szef podlaskiej PO, który ponownie zdobył mandat do Sejmu z 17185 głosami. Jednak jako lider listy uzyskał dwa razy gorszy wynik niż dwójka poseł Krzysztof Truskolaski. Na syna prezydenta Białegostoku zagłosowało 37273 osoby.

- Gratuluję Krzysztofowi świetnego wyniku. To oznacza, że nazwisko Truskolaski to poważna marka polityczna w województwie podlaskim. Ale dla mnie najważniejszy jest wynik drużynowy - podkreśla Robert Tyszkiewicz.

Z listy KO do Sejmu dostał się też Eugeniusz Czykwin. Po czterech latach przerwy wraca w poselskie ławy.

Zobacz też: Wyniki wyborów parlamentarnych 2019 PKW - powiat białostocki. Wszędzie wygrało PiS, tylko nie w Gródku

W Sejmie zadebiutuje za to Stefan Krajewski, lider podlaskich ludowców. Uzyskał 13439 głosów. Jego partia w całym województwie zdobyła 9,33 proc. głosów, a w Białymstoku 5,22 proc. - co dało jej dopiero czwarte miejsce w stolicy województwa.

- Każdy kto startuje w wyborach, robi to po to, by zostać posłem. Natomiast na ten mandat składa się praca wszystkich kandydatów z listy. Chcę podziękować kandydatom i osobom, które zagłosowały na Polskie Stronnictwo Ludowe - podkreśla Stefan Krajewski.

Posłem zostanie też lider listy SLD Paweł Krutul, na którego głosowało 13455 wyborców. W województwie podlaskim lewica zrobiła czwarty wynik, zdobywając 9,09 proc. ważnych głosów. W Białymstoku jest to lepszy wynik - 13,99 proc.

- Mandat dla lewicy w Podlaskiem to duży sukces, choć nie ukrywamy, że liczyliśmy na dwa. Cieszymy się bardzo, że po czterech latach lewica wraca do Sejmu - podkreśla Paweł Krutul.

W podziale podlaskich mandatów weźmie też udział konfederacja, na którą głosowało 6,96 proc. W Białymstoku ten wynik jest lepszy i wynosi ponad 8 proc. Posłem z ramienia Konfederacji zostanie Robert Winnicki, na którego głosowało 22639 wyborców.

Jak wyglądają nowi posłowie? Zobaczysz ich w naszej galerii:

Nowi posłowie z woj. podlaskiego w kadencji 2019 - 2023

PiS

  • Dariusz Piontkowski - 63 878 głosów
  • Jarosław Zieliński - 40 092
  • Adam Andruszkiewicz - 29 829
  • Lech Kołakowski - 16 138
  • Kazimierz Gwiazdowski - 14 101
  • Jacek Żalek - 12 141
  • Aleksandra Szczudło - 12 222
  • Mieczysław Baszko - 11 060

KO

  • Krzysztof Truskolaski - 37 273
  • Robert Tyszkiewicz - 17 185
  • Eugeniusz Czykwin - 14 083

PSL

  • Stefan Krajewski - 13 439

SLD

  • Paweł Krutul - 13 455

Konfederacja

  • Robert Winnicki - 22 639

Jak wyglądają nowi posłowie? Zobaczysz ich w naszej galerii:

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 143

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

a
abadon

żydopis uważa że najlepsza forma demokracji to taka w której Jarkacz zostanie królem.

Trwam na tej planecie tylko dlatego że wierzę iż zobacze jej koniec .To będzie ostatnia i zarazem najpiękniejsza rzecz jaką zobaczę.

G
Gość

PSL bez Kukiza w ogóle by nie wszedł do Sejmu, to łajzy, sprzedawczyki, wyjątkowe kanalie

G
Gość
15 października, 16:54, abadon:

Ciekawe jest, że nikt nie zauważa, a zwłaszcza tzw. opozycja i jej żydo-media, iż procent oddanych głosów na poszczególne partie nie przekłada się proporcjonalnie na ilość mandatów poselskich mimo, że metoda D’Hondta jest właśnie stosowana w systemach wyborczych opartych na proporcjonalnej reprezentacji (?).

Przecież wszystkie partie z wyłączeniem PiS winny posiadać więcej mandatów niż PiS, które uzyskało 44% głosów. A tymczasem to PiS posiada ponad połowę mandatów w sejmie (knesejmie). Wynika stąd, że większość elektoratu popierająca pozostałe partie z wyłączeniem PiS jest mniejszością – to kuriozum. A może nie kuriozum tylko właściwość zachodniej demokracji, której awangardą jest Żyd. Łatwo sobie wyobrazić, że gdyby ilość głosów oddanych na partię przekładała się proporcjonalnie na ilość mandatów, wtedy jakaś mała partia, która znalazłaby się w sejmie wbrew woli reżimowej władzy, byłaby języczkiem u wagi i mogłaby zakłócić cały proces demokratycznych przemian, np. blokować demontaż państwa i niszczenie narodu – nie może być na to zgody reżimu IIIŻydo-RP/Polin.

Mamy więc w IIIŻydo-RP/Polin sytuację taką oto, że większość głosów otrzymała opozycja, ale rządy będzie sprawowała partia, która otrzymała mniej głosów. Zatem: w zachodniej demokracji mniejszość jest większością, a większość mniejszością. Zapomniałem dodać, że ta demokracja posiada jeszcze jeden przymiotnik: żydowska. I teraz wszystko jest OK. Właśnie w myśl powyższej zasady „mniejszości seksualne” mogą narzucać swoje prawa „większościom seksualnym”, czyli wszelkiej maści zboczeńcy i kreatury (np. walczące z globalnym ociepleniem) mogą narzucać normalnej większości społecznej wszystko co zechcą.

15 października, 17:04, Gość:

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 100 %

15 października, 17:19, abadon:

Nie wiem jak można uważać wybory za demokratyczne gdy podział mandatów odbywa się ta metodą??Demokracja to prosty ustrój gdzie większośc przegłosowuje mniejszość.Czyli jak mamy trzy osoby ,dwie są za a jedna przeciw, to te za są górą ,nawet jeśli przegłosują że słonie są mniejsze od mrówek.

Tymczasem mamy dziwoląga w którym 43 % to większość!!!Zawsze byłem słaby z matmy, ale nie aż tak żeby uważać to za normalne.Wszystkie partie opozycyjne nawet bez Konfederacji uzyskały 900 tysięcy głosów więcej od pis, a w sejmie nie mają nic do gadania!!!Nie jest tajemnicą że cała opozycja jest przeciwko pis, więc ludzie głosujący na te partie raczej też sobie z tego zdawali sprawę.Mamy więc sytuację (drugi raz z rzedu zresztą)w której naród jest większości przeciwko pis, a rządzi pis....gdzie tu demokracja??Przy normalnym liczeniu głosów dużo do powiedzienia miała by też Konfederacja, bo ani pis ani opozycja nie mieli by bez niej 50% a tak są tylko małym klubikiem....nawet nie bo klub to 15 posłów więc będa kołem.

15 października, 18:17, Gość:

Każda partia to co innego, wcale nie wszystkie sa opozycją, także nie matacz. PiS wygrał prawie 44%, a do Senatu to jest co innego. Kręcisz chłopie. MOżesz jeszcze dodać te co nie weszły partyjki

15 października, 18:18, Gość:

proruska Konfederacja tak ci się podoba? ty nie rozumiesz co znacza wybory, ośmieszasz się

15 października, 19:20, abadon:

Alternatywą jest na chwilę obecną tylko Konfederacja... Mógłby być taką alternatywą PSL, ale niestety... To dotąd były takie pookrągłostołowe polityczne prostytutki, które łapały za torbę każdego kto jest u władzy w danej chwili i z nim się prowadzały... Obecnie powiem szczerze, zaczynają mówić z sensem... Jednak za wcześnie, by im zaufać... Jeszcze przynajmniej ze 2-3 kadencje żeby próbować zmienić zdanie na ich temat... A reszta to ta sama patologiczna rodzinka, tyle że w tej rodzince są osobniki które się nieco więcej modlą i takie które się nie modlą...

rozsmieszyłeś mnie z ta Konfederacją, toz to wielbiciele dobrego pana Putina, chca zawrzeć z nim pakt

G
Gość

"abadon' i ciebie Cryo zakwalifikował jako pederastę Rafalusa vel Rafalalę..... ?

Ten czub wściekł się, że napisałeś tak brzydko o pederastach 'zboczeńcy''' i teraz widzisz reakcję POye...zwanego Cryo

c
cryo
15 października, 16:54, abadon:

Ciekawe jest, że nikt nie zauważa, a zwłaszcza tzw. opozycja i jej żydo-media, iż procent oddanych głosów na poszczególne partie nie przekłada się proporcjonalnie na ilość mandatów poselskich mimo, że metoda D’Hondta jest właśnie stosowana w systemach wyborczych opartych na proporcjonalnej reprezentacji (?).

Przecież wszystkie partie z wyłączeniem PiS winny posiadać więcej mandatów niż PiS, które uzyskało 44% głosów. A tymczasem to PiS posiada ponad połowę mandatów w sejmie (knesejmie). Wynika stąd, że większość elektoratu popierająca pozostałe partie z wyłączeniem PiS jest mniejszością – to kuriozum. A może nie kuriozum tylko właściwość zachodniej demokracji, której awangardą jest Żyd. Łatwo sobie wyobrazić, że gdyby ilość głosów oddanych na partię przekładała się proporcjonalnie na ilość mandatów, wtedy jakaś mała partia, która znalazłaby się w sejmie wbrew woli reżimowej władzy, byłaby języczkiem u wagi i mogłaby zakłócić cały proces demokratycznych przemian, np. blokować demontaż państwa i niszczenie narodu – nie może być na to zgody reżimu IIIŻydo-RP/Polin.

Mamy więc w IIIŻydo-RP/Polin sytuację taką oto, że większość głosów otrzymała opozycja, ale rządy będzie sprawowała partia, która otrzymała mniej głosów. Zatem: w zachodniej demokracji mniejszość jest większością, a większość mniejszością. Zapomniałem dodać, że ta demokracja posiada jeszcze jeden przymiotnik: żydowska. I teraz wszystko jest OK. Właśnie w myśl powyższej zasady „mniejszości seksualne” mogą narzucać swoje prawa „większościom seksualnym”, czyli wszelkiej maści zboczeńcy i kreatury (np. walczące z globalnym ociepleniem) mogą narzucać normalnej większości społecznej wszystko co zechcą.

15 października, 17:04, Gość:

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 100 %

15 października, 17:19, abadon:

Nie wiem jak można uważać wybory za demokratyczne gdy podział mandatów odbywa się ta metodą??Demokracja to prosty ustrój gdzie większośc przegłosowuje mniejszość.Czyli jak mamy trzy osoby ,dwie są za a jedna przeciw, to te za są górą ,nawet jeśli przegłosują że słonie są mniejsze od mrówek.

Tymczasem mamy dziwoląga w którym 43 % to większość!!!Zawsze byłem słaby z matmy, ale nie aż tak żeby uważać to za normalne.Wszystkie partie opozycyjne nawet bez Konfederacji uzyskały 900 tysięcy głosów więcej od pis, a w sejmie nie mają nic do gadania!!!Nie jest tajemnicą że cała opozycja jest przeciwko pis, więc ludzie głosujący na te partie raczej też sobie z tego zdawali sprawę.Mamy więc sytuację (drugi raz z rzedu zresztą)w której naród jest większości przeciwko pis, a rządzi pis....gdzie tu demokracja??Przy normalnym liczeniu głosów dużo do powiedzienia miała by też Konfederacja, bo ani pis ani opozycja nie mieli by bez niej 50% a tak są tylko małym klubikiem....nawet nie bo klub to 15 posłów więc będa kołem.

15 października, 18:58, Gość:

Święta prawda.

Ta metoda liczenia głosów jest ch.... Czyli nic nie warta.

Przez takie liczenie znowu będziemy oglądać zakały typu Żalem, Andruszkiewicz , Zieliński to tylko z Podlasia.

Nie wspomnę o Suski macierewicz itp

15 października, 19:06, Gość:

wnuku esbeka ciebie nikt nie chce oglądac i słuchac twego ryczenia

Psich@@ju Rafallusie Fetorze ...znowu cały dzień spędziłeś na hejtach .... kto sfinansuje degeneracie obietnice wyborcze PiSu ...no kto?...... do roboty samotny wyłysiały nierobie....

Dręczy Rafallus siebie , innych

prymitywną propagandą

"To Pan Adam , Pan Jarosław" -

epatuje kłamców bandą

tak w kłamaniu się zaperzył

że białe jest białe nie uwierzył

cryo wyśmiał tępą pałę

co jest całkiem zrozumiałe

wielka złość Fetora wzrasta

kto mądrzejszy ten esbek pederasta

w tym afekcie ściska jajka

imbecylna psia szachrajka ...

w końcu urwie zbuki oba

skończy się Psich@@ja droga

bredzić będzie pipa cienka

tępa dzida - trans"kasienka"*

* autentyczny żeński nick Rafallusa

a
abadon
15 października, 16:54, abadon:

Ciekawe jest, że nikt nie zauważa, a zwłaszcza tzw. opozycja i jej żydo-media, iż procent oddanych głosów na poszczególne partie nie przekłada się proporcjonalnie na ilość mandatów poselskich mimo, że metoda D’Hondta jest właśnie stosowana w systemach wyborczych opartych na proporcjonalnej reprezentacji (?).

Przecież wszystkie partie z wyłączeniem PiS winny posiadać więcej mandatów niż PiS, które uzyskało 44% głosów. A tymczasem to PiS posiada ponad połowę mandatów w sejmie (knesejmie). Wynika stąd, że większość elektoratu popierająca pozostałe partie z wyłączeniem PiS jest mniejszością – to kuriozum. A może nie kuriozum tylko właściwość zachodniej demokracji, której awangardą jest Żyd. Łatwo sobie wyobrazić, że gdyby ilość głosów oddanych na partię przekładała się proporcjonalnie na ilość mandatów, wtedy jakaś mała partia, która znalazłaby się w sejmie wbrew woli reżimowej władzy, byłaby języczkiem u wagi i mogłaby zakłócić cały proces demokratycznych przemian, np. blokować demontaż państwa i niszczenie narodu – nie może być na to zgody reżimu IIIŻydo-RP/Polin.

Mamy więc w IIIŻydo-RP/Polin sytuację taką oto, że większość głosów otrzymała opozycja, ale rządy będzie sprawowała partia, która otrzymała mniej głosów. Zatem: w zachodniej demokracji mniejszość jest większością, a większość mniejszością. Zapomniałem dodać, że ta demokracja posiada jeszcze jeden przymiotnik: żydowska. I teraz wszystko jest OK. Właśnie w myśl powyższej zasady „mniejszości seksualne” mogą narzucać swoje prawa „większościom seksualnym”, czyli wszelkiej maści zboczeńcy i kreatury (np. walczące z globalnym ociepleniem) mogą narzucać normalnej większości społecznej wszystko co zechcą.

15 października, 17:04, Gość:

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 100 %

15 października, 17:19, abadon:

Nie wiem jak można uważać wybory za demokratyczne gdy podział mandatów odbywa się ta metodą??Demokracja to prosty ustrój gdzie większośc przegłosowuje mniejszość.Czyli jak mamy trzy osoby ,dwie są za a jedna przeciw, to te za są górą ,nawet jeśli przegłosują że słonie są mniejsze od mrówek.

Tymczasem mamy dziwoląga w którym 43 % to większość!!!Zawsze byłem słaby z matmy, ale nie aż tak żeby uważać to za normalne.Wszystkie partie opozycyjne nawet bez Konfederacji uzyskały 900 tysięcy głosów więcej od pis, a w sejmie nie mają nic do gadania!!!Nie jest tajemnicą że cała opozycja jest przeciwko pis, więc ludzie głosujący na te partie raczej też sobie z tego zdawali sprawę.Mamy więc sytuację (drugi raz z rzedu zresztą)w której naród jest większości przeciwko pis, a rządzi pis....gdzie tu demokracja??Przy normalnym liczeniu głosów dużo do powiedzienia miała by też Konfederacja, bo ani pis ani opozycja nie mieli by bez niej 50% a tak są tylko małym klubikiem....nawet nie bo klub to 15 posłów więc będa kołem.

15 października, 18:17, Gość:

Każda partia to co innego, wcale nie wszystkie sa opozycją, także nie matacz. PiS wygrał prawie 44%, a do Senatu to jest co innego. Kręcisz chłopie. MOżesz jeszcze dodać te co nie weszły partyjki

15 października, 18:18, Gość:

proruska Konfederacja tak ci się podoba? ty nie rozumiesz co znacza wybory, ośmieszasz się



Alternatywą jest na chwilę obecną tylko Konfederacja... Mógłby być taką alternatywą PSL, ale niestety... To dotąd były takie pookrągłostołowe polityczne prostytutki, które łapały za torbę każdego kto jest u władzy w danej chwili i z nim się prowadzały... Obecnie powiem szczerze, zaczynają mówić z sensem... Jednak za wcześnie, by im zaufać... Jeszcze przynajmniej ze 2-3 kadencje żeby próbować zmienić zdanie na ich temat... A reszta to ta sama patologiczna rodzinka, tyle że w tej rodzince są osobniki które się nieco więcej modlą i takie które się nie modlą...

G
Gość
15 października, 16:54, abadon:

Ciekawe jest, że nikt nie zauważa, a zwłaszcza tzw. opozycja i jej żydo-media, iż procent oddanych głosów na poszczególne partie nie przekłada się proporcjonalnie na ilość mandatów poselskich mimo, że metoda D’Hondta jest właśnie stosowana w systemach wyborczych opartych na proporcjonalnej reprezentacji (?).

Przecież wszystkie partie z wyłączeniem PiS winny posiadać więcej mandatów niż PiS, które uzyskało 44% głosów. A tymczasem to PiS posiada ponad połowę mandatów w sejmie (knesejmie). Wynika stąd, że większość elektoratu popierająca pozostałe partie z wyłączeniem PiS jest mniejszością – to kuriozum. A może nie kuriozum tylko właściwość zachodniej demokracji, której awangardą jest Żyd. Łatwo sobie wyobrazić, że gdyby ilość głosów oddanych na partię przekładała się proporcjonalnie na ilość mandatów, wtedy jakaś mała partia, która znalazłaby się w sejmie wbrew woli reżimowej władzy, byłaby języczkiem u wagi i mogłaby zakłócić cały proces demokratycznych przemian, np. blokować demontaż państwa i niszczenie narodu – nie może być na to zgody reżimu IIIŻydo-RP/Polin.

Mamy więc w IIIŻydo-RP/Polin sytuację taką oto, że większość głosów otrzymała opozycja, ale rządy będzie sprawowała partia, która otrzymała mniej głosów. Zatem: w zachodniej demokracji mniejszość jest większością, a większość mniejszością. Zapomniałem dodać, że ta demokracja posiada jeszcze jeden przymiotnik: żydowska. I teraz wszystko jest OK. Właśnie w myśl powyższej zasady „mniejszości seksualne” mogą narzucać swoje prawa „większościom seksualnym”, czyli wszelkiej maści zboczeńcy i kreatury (np. walczące z globalnym ociepleniem) mogą narzucać normalnej większości społecznej wszystko co zechcą.

15 października, 17:04, Gość:

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 100 %

15 października, 17:19, abadon:

Nie wiem jak można uważać wybory za demokratyczne gdy podział mandatów odbywa się ta metodą??Demokracja to prosty ustrój gdzie większośc przegłosowuje mniejszość.Czyli jak mamy trzy osoby ,dwie są za a jedna przeciw, to te za są górą ,nawet jeśli przegłosują że słonie są mniejsze od mrówek.

Tymczasem mamy dziwoląga w którym 43 % to większość!!!Zawsze byłem słaby z matmy, ale nie aż tak żeby uważać to za normalne.Wszystkie partie opozycyjne nawet bez Konfederacji uzyskały 900 tysięcy głosów więcej od pis, a w sejmie nie mają nic do gadania!!!Nie jest tajemnicą że cała opozycja jest przeciwko pis, więc ludzie głosujący na te partie raczej też sobie z tego zdawali sprawę.Mamy więc sytuację (drugi raz z rzedu zresztą)w której naród jest większości przeciwko pis, a rządzi pis....gdzie tu demokracja??Przy normalnym liczeniu głosów dużo do powiedzienia miała by też Konfederacja, bo ani pis ani opozycja nie mieli by bez niej 50% a tak są tylko małym klubikiem....nawet nie bo klub to 15 posłów więc będa kołem.

15 października, 18:58, Gość:

Święta prawda.

Ta metoda liczenia głosów jest ch.... Czyli nic nie warta.

Przez takie liczenie znowu będziemy oglądać zakały typu Żalem, Andruszkiewicz , Zieliński to tylko z Podlasia.

Nie wspomnę o Suski macierewicz itp

będziesz patrzeć na Truskolaskiego hahaha i na Tyszkiewicza obiboka, i płac mu i ciesz sie

G
Gość
15 października, 16:54, abadon:

Ciekawe jest, że nikt nie zauważa, a zwłaszcza tzw. opozycja i jej żydo-media, iż procent oddanych głosów na poszczególne partie nie przekłada się proporcjonalnie na ilość mandatów poselskich mimo, że metoda D’Hondta jest właśnie stosowana w systemach wyborczych opartych na proporcjonalnej reprezentacji (?).

Przecież wszystkie partie z wyłączeniem PiS winny posiadać więcej mandatów niż PiS, które uzyskało 44% głosów. A tymczasem to PiS posiada ponad połowę mandatów w sejmie (knesejmie). Wynika stąd, że większość elektoratu popierająca pozostałe partie z wyłączeniem PiS jest mniejszością – to kuriozum. A może nie kuriozum tylko właściwość zachodniej demokracji, której awangardą jest Żyd. Łatwo sobie wyobrazić, że gdyby ilość głosów oddanych na partię przekładała się proporcjonalnie na ilość mandatów, wtedy jakaś mała partia, która znalazłaby się w sejmie wbrew woli reżimowej władzy, byłaby języczkiem u wagi i mogłaby zakłócić cały proces demokratycznych przemian, np. blokować demontaż państwa i niszczenie narodu – nie może być na to zgody reżimu IIIŻydo-RP/Polin.

Mamy więc w IIIŻydo-RP/Polin sytuację taką oto, że większość głosów otrzymała opozycja, ale rządy będzie sprawowała partia, która otrzymała mniej głosów. Zatem: w zachodniej demokracji mniejszość jest większością, a większość mniejszością. Zapomniałem dodać, że ta demokracja posiada jeszcze jeden przymiotnik: żydowska. I teraz wszystko jest OK. Właśnie w myśl powyższej zasady „mniejszości seksualne” mogą narzucać swoje prawa „większościom seksualnym”, czyli wszelkiej maści zboczeńcy i kreatury (np. walczące z globalnym ociepleniem) mogą narzucać normalnej większości społecznej wszystko co zechcą.

15 października, 17:04, Gość:

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 100 %

15 października, 17:19, abadon:

Nie wiem jak można uważać wybory za demokratyczne gdy podział mandatów odbywa się ta metodą??Demokracja to prosty ustrój gdzie większośc przegłosowuje mniejszość.Czyli jak mamy trzy osoby ,dwie są za a jedna przeciw, to te za są górą ,nawet jeśli przegłosują że słonie są mniejsze od mrówek.

Tymczasem mamy dziwoląga w którym 43 % to większość!!!Zawsze byłem słaby z matmy, ale nie aż tak żeby uważać to za normalne.Wszystkie partie opozycyjne nawet bez Konfederacji uzyskały 900 tysięcy głosów więcej od pis, a w sejmie nie mają nic do gadania!!!Nie jest tajemnicą że cała opozycja jest przeciwko pis, więc ludzie głosujący na te partie raczej też sobie z tego zdawali sprawę.Mamy więc sytuację (drugi raz z rzedu zresztą)w której naród jest większości przeciwko pis, a rządzi pis....gdzie tu demokracja??Przy normalnym liczeniu głosów dużo do powiedzienia miała by też Konfederacja, bo ani pis ani opozycja nie mieli by bez niej 50% a tak są tylko małym klubikiem....nawet nie bo klub to 15 posłów więc będa kołem.

15 października, 18:58, Gość:

Święta prawda.

Ta metoda liczenia głosów jest ch.... Czyli nic nie warta.

Przez takie liczenie znowu będziemy oglądać zakały typu Żalem, Andruszkiewicz , Zieliński to tylko z Podlasia.

Nie wspomnę o Suski macierewicz itp

wnuku esbeka ciebie nikt nie chce oglądac i słuchac twego ryczenia

G
Gość
15 października, 16:54, abadon:

Ciekawe jest, że nikt nie zauważa, a zwłaszcza tzw. opozycja i jej żydo-media, iż procent oddanych głosów na poszczególne partie nie przekłada się proporcjonalnie na ilość mandatów poselskich mimo, że metoda D’Hondta jest właśnie stosowana w systemach wyborczych opartych na proporcjonalnej reprezentacji (?).

Przecież wszystkie partie z wyłączeniem PiS winny posiadać więcej mandatów niż PiS, które uzyskało 44% głosów. A tymczasem to PiS posiada ponad połowę mandatów w sejmie (knesejmie). Wynika stąd, że większość elektoratu popierająca pozostałe partie z wyłączeniem PiS jest mniejszością – to kuriozum. A może nie kuriozum tylko właściwość zachodniej demokracji, której awangardą jest Żyd. Łatwo sobie wyobrazić, że gdyby ilość głosów oddanych na partię przekładała się proporcjonalnie na ilość mandatów, wtedy jakaś mała partia, która znalazłaby się w sejmie wbrew woli reżimowej władzy, byłaby języczkiem u wagi i mogłaby zakłócić cały proces demokratycznych przemian, np. blokować demontaż państwa i niszczenie narodu – nie może być na to zgody reżimu IIIŻydo-RP/Polin.

Mamy więc w IIIŻydo-RP/Polin sytuację taką oto, że większość głosów otrzymała opozycja, ale rządy będzie sprawowała partia, która otrzymała mniej głosów. Zatem: w zachodniej demokracji mniejszość jest większością, a większość mniejszością. Zapomniałem dodać, że ta demokracja posiada jeszcze jeden przymiotnik: żydowska. I teraz wszystko jest OK. Właśnie w myśl powyższej zasady „mniejszości seksualne” mogą narzucać swoje prawa „większościom seksualnym”, czyli wszelkiej maści zboczeńcy i kreatury (np. walczące z globalnym ociepleniem) mogą narzucać normalnej większości społecznej wszystko co zechcą.

15 października, 17:04, Gość:

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 100 %

15 października, 17:19, abadon:

Nie wiem jak można uważać wybory za demokratyczne gdy podział mandatów odbywa się ta metodą??Demokracja to prosty ustrój gdzie większośc przegłosowuje mniejszość.Czyli jak mamy trzy osoby ,dwie są za a jedna przeciw, to te za są górą ,nawet jeśli przegłosują że słonie są mniejsze od mrówek.

Tymczasem mamy dziwoląga w którym 43 % to większość!!!Zawsze byłem słaby z matmy, ale nie aż tak żeby uważać to za normalne.Wszystkie partie opozycyjne nawet bez Konfederacji uzyskały 900 tysięcy głosów więcej od pis, a w sejmie nie mają nic do gadania!!!Nie jest tajemnicą że cała opozycja jest przeciwko pis, więc ludzie głosujący na te partie raczej też sobie z tego zdawali sprawę.Mamy więc sytuację (drugi raz z rzedu zresztą)w której naród jest większości przeciwko pis, a rządzi pis....gdzie tu demokracja??Przy normalnym liczeniu głosów dużo do powiedzienia miała by też Konfederacja, bo ani pis ani opozycja nie mieli by bez niej 50% a tak są tylko małym klubikiem....nawet nie bo klub to 15 posłów więc będa kołem.

Święta prawda.

Ta metoda liczenia głosów jest ch.... Czyli nic nie warta.

Przez takie liczenie znowu będziemy oglądać zakały typu Żalem, Andruszkiewicz , Zieliński to tylko z Podlasia.

Nie wspomnę o Suski macierewicz itp

G
Gość

BUdka na NItrasa, a Nitras na Budkę, matacze znów POdrzucili do połknięcia smierdzącego kloca, że P. Banas złożył rezygnację. Te pajace tak podkarmiają polskich przygłupów, a ci zżerają kloce jak smakołyki.

G
Gość

Andruszkiewicz dostał dużo głosów, ale dziwi mnie ilośc głosów dla Truskolaskiego, bo nikt nie chciał na niego głosowac.

G
Gość

Do Białegostoku znów zawitają maniacy seksualnie, a my z naszych podatków fundujemy tej grupie wędrownej jadło, picie, noclegi i przejazdy. Czy znów Truskolaski ich tu zaprosił?

G
Gość
15 października, 16:54, abadon:

Ciekawe jest, że nikt nie zauważa, a zwłaszcza tzw. opozycja i jej żydo-media, iż procent oddanych głosów na poszczególne partie nie przekłada się proporcjonalnie na ilość mandatów poselskich mimo, że metoda D’Hondta jest właśnie stosowana w systemach wyborczych opartych na proporcjonalnej reprezentacji (?).

Przecież wszystkie partie z wyłączeniem PiS winny posiadać więcej mandatów niż PiS, które uzyskało 44% głosów. A tymczasem to PiS posiada ponad połowę mandatów w sejmie (knesejmie). Wynika stąd, że większość elektoratu popierająca pozostałe partie z wyłączeniem PiS jest mniejszością – to kuriozum. A może nie kuriozum tylko właściwość zachodniej demokracji, której awangardą jest Żyd. Łatwo sobie wyobrazić, że gdyby ilość głosów oddanych na partię przekładała się proporcjonalnie na ilość mandatów, wtedy jakaś mała partia, która znalazłaby się w sejmie wbrew woli reżimowej władzy, byłaby języczkiem u wagi i mogłaby zakłócić cały proces demokratycznych przemian, np. blokować demontaż państwa i niszczenie narodu – nie może być na to zgody reżimu IIIŻydo-RP/Polin.

Mamy więc w IIIŻydo-RP/Polin sytuację taką oto, że większość głosów otrzymała opozycja, ale rządy będzie sprawowała partia, która otrzymała mniej głosów. Zatem: w zachodniej demokracji mniejszość jest większością, a większość mniejszością. Zapomniałem dodać, że ta demokracja posiada jeszcze jeden przymiotnik: żydowska. I teraz wszystko jest OK. Właśnie w myśl powyższej zasady „mniejszości seksualne” mogą narzucać swoje prawa „większościom seksualnym”, czyli wszelkiej maści zboczeńcy i kreatury (np. walczące z globalnym ociepleniem) mogą narzucać normalnej większości społecznej wszystko co zechcą.

15 października, 17:04, Gość:

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 100 %

Promotorami zboczeńców jest PO, lewacy, Rabiej, Biedroń i naczalnik partii Razem Zyd Zandberg, ale to chyba wiesz.

G
Gość
15 października, 16:54, abadon:

Ciekawe jest, że nikt nie zauważa, a zwłaszcza tzw. opozycja i jej żydo-media, iż procent oddanych głosów na poszczególne partie nie przekłada się proporcjonalnie na ilość mandatów poselskich mimo, że metoda D’Hondta jest właśnie stosowana w systemach wyborczych opartych na proporcjonalnej reprezentacji (?).

Przecież wszystkie partie z wyłączeniem PiS winny posiadać więcej mandatów niż PiS, które uzyskało 44% głosów. A tymczasem to PiS posiada ponad połowę mandatów w sejmie (knesejmie). Wynika stąd, że większość elektoratu popierająca pozostałe partie z wyłączeniem PiS jest mniejszością – to kuriozum. A może nie kuriozum tylko właściwość zachodniej demokracji, której awangardą jest Żyd. Łatwo sobie wyobrazić, że gdyby ilość głosów oddanych na partię przekładała się proporcjonalnie na ilość mandatów, wtedy jakaś mała partia, która znalazłaby się w sejmie wbrew woli reżimowej władzy, byłaby języczkiem u wagi i mogłaby zakłócić cały proces demokratycznych przemian, np. blokować demontaż państwa i niszczenie narodu – nie może być na to zgody reżimu IIIŻydo-RP/Polin.

Mamy więc w IIIŻydo-RP/Polin sytuację taką oto, że większość głosów otrzymała opozycja, ale rządy będzie sprawowała partia, która otrzymała mniej głosów. Zatem: w zachodniej demokracji mniejszość jest większością, a większość mniejszością. Zapomniałem dodać, że ta demokracja posiada jeszcze jeden przymiotnik: żydowska. I teraz wszystko jest OK. Właśnie w myśl powyższej zasady „mniejszości seksualne” mogą narzucać swoje prawa „większościom seksualnym”, czyli wszelkiej maści zboczeńcy i kreatury (np. walczące z globalnym ociepleniem) mogą narzucać normalnej większości społecznej wszystko co zechcą.

15 października, 17:04, Gość:

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 100 %

15 października, 17:19, abadon:

Nie wiem jak można uważać wybory za demokratyczne gdy podział mandatów odbywa się ta metodą??Demokracja to prosty ustrój gdzie większośc przegłosowuje mniejszość.Czyli jak mamy trzy osoby ,dwie są za a jedna przeciw, to te za są górą ,nawet jeśli przegłosują że słonie są mniejsze od mrówek.

Tymczasem mamy dziwoląga w którym 43 % to większość!!!Zawsze byłem słaby z matmy, ale nie aż tak żeby uważać to za normalne.Wszystkie partie opozycyjne nawet bez Konfederacji uzyskały 900 tysięcy głosów więcej od pis, a w sejmie nie mają nic do gadania!!!Nie jest tajemnicą że cała opozycja jest przeciwko pis, więc ludzie głosujący na te partie raczej też sobie z tego zdawali sprawę.Mamy więc sytuację (drugi raz z rzedu zresztą)w której naród jest większości przeciwko pis, a rządzi pis....gdzie tu demokracja??Przy normalnym liczeniu głosów dużo do powiedzienia miała by też Konfederacja, bo ani pis ani opozycja nie mieli by bez niej 50% a tak są tylko małym klubikiem....nawet nie bo klub to 15 posłów więc będa kołem.

15 października, 18:17, Gość:

Każda partia to co innego, wcale nie wszystkie sa opozycją, także nie matacz. PiS wygrał prawie 44%, a do Senatu to jest co innego. Kręcisz chłopie. MOżesz jeszcze dodać te co nie weszły partyjki

proruska Konfederacja tak ci się podoba? ty nie rozumiesz co znacza wybory, ośmieszasz się

G
Gość
15 października, 16:54, abadon:

Ciekawe jest, że nikt nie zauważa, a zwłaszcza tzw. opozycja i jej żydo-media, iż procent oddanych głosów na poszczególne partie nie przekłada się proporcjonalnie na ilość mandatów poselskich mimo, że metoda D’Hondta jest właśnie stosowana w systemach wyborczych opartych na proporcjonalnej reprezentacji (?).

Przecież wszystkie partie z wyłączeniem PiS winny posiadać więcej mandatów niż PiS, które uzyskało 44% głosów. A tymczasem to PiS posiada ponad połowę mandatów w sejmie (knesejmie). Wynika stąd, że większość elektoratu popierająca pozostałe partie z wyłączeniem PiS jest mniejszością – to kuriozum. A może nie kuriozum tylko właściwość zachodniej demokracji, której awangardą jest Żyd. Łatwo sobie wyobrazić, że gdyby ilość głosów oddanych na partię przekładała się proporcjonalnie na ilość mandatów, wtedy jakaś mała partia, która znalazłaby się w sejmie wbrew woli reżimowej władzy, byłaby języczkiem u wagi i mogłaby zakłócić cały proces demokratycznych przemian, np. blokować demontaż państwa i niszczenie narodu – nie może być na to zgody reżimu IIIŻydo-RP/Polin.

Mamy więc w IIIŻydo-RP/Polin sytuację taką oto, że większość głosów otrzymała opozycja, ale rządy będzie sprawowała partia, która otrzymała mniej głosów. Zatem: w zachodniej demokracji mniejszość jest większością, a większość mniejszością. Zapomniałem dodać, że ta demokracja posiada jeszcze jeden przymiotnik: żydowska. I teraz wszystko jest OK. Właśnie w myśl powyższej zasady „mniejszości seksualne” mogą narzucać swoje prawa „większościom seksualnym”, czyli wszelkiej maści zboczeńcy i kreatury (np. walczące z globalnym ociepleniem) mogą narzucać normalnej większości społecznej wszystko co zechcą.

15 października, 17:04, Gość:

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 100 %

15 października, 17:19, abadon:

Nie wiem jak można uważać wybory za demokratyczne gdy podział mandatów odbywa się ta metodą??Demokracja to prosty ustrój gdzie większośc przegłosowuje mniejszość.Czyli jak mamy trzy osoby ,dwie są za a jedna przeciw, to te za są górą ,nawet jeśli przegłosują że słonie są mniejsze od mrówek.

Tymczasem mamy dziwoląga w którym 43 % to większość!!!Zawsze byłem słaby z matmy, ale nie aż tak żeby uważać to za normalne.Wszystkie partie opozycyjne nawet bez Konfederacji uzyskały 900 tysięcy głosów więcej od pis, a w sejmie nie mają nic do gadania!!!Nie jest tajemnicą że cała opozycja jest przeciwko pis, więc ludzie głosujący na te partie raczej też sobie z tego zdawali sprawę.Mamy więc sytuację (drugi raz z rzedu zresztą)w której naród jest większości przeciwko pis, a rządzi pis....gdzie tu demokracja??Przy normalnym liczeniu głosów dużo do powiedzienia miała by też Konfederacja, bo ani pis ani opozycja nie mieli by bez niej 50% a tak są tylko małym klubikiem....nawet nie bo klub to 15 posłów więc będa kołem.

Każda partia to co innego, wcale nie wszystkie sa opozycją, także nie matacz. PiS wygrał prawie 44%, a do Senatu to jest co innego. Kręcisz chłopie. MOżesz jeszcze dodać te co nie weszły partyjki

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3