Wynajem będzie tańszy?

(opr. peż)
Michał Macierzyński,analityk Bankier.pl: Niższy dopływ chętnych na nowe mieszkania szybko doprowadzi do obniżki cen nieruchomości, a w późniejszych latach do pojawienia się budownictwa czynszowego.
Michał Macierzyński,analityk Bankier.pl: Niższy dopływ chętnych na nowe mieszkania szybko doprowadzi do obniżki cen nieruchomości, a w późniejszych latach do pojawienia się budownictwa czynszowego.
Kredyty mogą tak podrożeć, że lepiej będzie płacić czynsz właścicielowi domu. Bo ten spadnie.

W powszechnej opinii brak popytu na mieszkania wynikający z wymogu posiadania wkładu własnego i usztywnienia procedur kredytowych powinien doprowadzić do wzrostu cen za wynajem. Osoby, których nie stać na kredyt, muszą gdzieś mieszkać, więc wynajem jest w ich przypadku jedyną alternatywą. Większy popyt przy niskiej podaży - zgodnie z regułami ekonomii - powinien zatem prowadzić do wzrostu cen.
- Zasada ta jest oczywiście poprawna, co widać zresztą po bardzo wysokich obecnie cenach najmu - mówi Michał Macierzyński z analityk portalu Bankier. pl. - Pamiętajmy jednak, że spadek cen nieruchomości doprowadzi do dużego wzrostu podaży wolnych mieszkań, a co za tym idzie, do spadku cen za wynajem. Zadziała prawo popytu i podaży.

Skąd więcej mieszkań?

- Stabilność cen wywoławczych za mieszkania jest dla wielu osób argumentem przemawiającym za opinią, że na polskim rynku nieruchomości mamy stabilność i rynek kupującego. Jest to jednak tylko wrażenie - argumentuje dalej analityk Bankier.pl. - To efekt niedostosowania oczekiwań sprzedających do możliwości finansowych kupujących. Do niedawna mogli oni sprostać wygórowanym cenom, bo banki lekką ręką przyznawały kredyty na 100 i więcej procent nieruchomości. Obecnie faktyczny popyt został drastycznie ograniczony, co zresztą widać po bardzo małej liczbie przyznawanych w ostatnich tygodniach kredytów. W takiej sytuacji, jeśli komuś zależy na szybkiej sprzedaży lokalu, musi obniżyć cenę o 20-30 procent. W innym przypadku będzie musiał czekać ze sprzedażą kolejne tygodnie i miesiące, do tego bez gwarancji, że sytuacja się poprawi.
Rozsądnie myślący inwestor, który ma mieszkanie na sprzedaż i nie musi się spieszyć ze finalizacją transakcji, może łatwo obliczyć, że jeśli warunkiem doprowadzenia do transakcji jest duża obniżka ceny, to znacznie lepszym rozwiązaniem może być dla niego wstrzymanie się na jakiś czas ze sprzedażą.
Przykładowo, jeśli mieszkanie kosztowało 500 tysięcy złotych, a obniżka, która pozwoli je sprzedać ma wynieść 10 proc., to nasz właściciel musi się pogodzić z "utratą“ 50 tysięcy złotych. To dużo.
- Zła sytuacja na rynku kredytów hipotecznych w dość szybkim czasie sprawi, że na rynku wynajmu pojawi się duża liczba mieszkań przeznaczonych tej pory na sprzedaż - argumentuje dalej Michał macierzyński. - Właścicielom nie opłacało się wynajmować ich wcześniej z kilku przyczyn: przede wszystkim dlatego, że wynajem wbrew pozorom jest na co dzień dość kłopotliwy. Wymaga płacenia podatków, przeprowadzania remontów, etc.

Nie ma klienta bez kredytu

W ostatnich kilkudziesięciu miesiącach, zamiast oddawać mieszkanie w wynajem, łatwiej było je po prostu trzymać puste i patrzeć, jak z dnia na dzień rośnie jego wartość. W odpowiednim momencie taka nieruchomość mogła być szybko sprzedana, co nie byłoby możliwe w przypadku mieszkania z najemcami.
Nie oszukujmy się - do tej pory większość kupujących to inwestorzy krótkoterminowi. Widać to zresztą po masie ogłoszeń mieszkań na sprzedaż w standardzie deweloperskim. W momencie, kiedy ceny pójdą w dół, jedynym sposobem na przeczekanie tego okresu będzie wynajem.
W kolejnym okresie, nawet jeśli cena wynajmu wyrówna się pod względem wysokości rat, to na przeszkodzie wobec zakupu własnego mieszkania na kredyt będzie stawał chociażby wymagany wkład własny i zdolność kredytowa. Może to doprowadzić do pojawienia się na naszym rynku zupełnie nowej kategorii mieszkań - budowanych od razu z zamiarem długoterminowego wynajmu.

Pobierałeś zasiłki w czasie epidemii? To musisz wiedzieć

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
janek

i oku mu ucieka z lewo... taki elegancik a plecie jak potłuczony - analityku-naganiaczu szukaj uczciwej pracy. Coraz mniej naiwnych na te wasze opłacone analizy...

s
ss

Akurat. Ja żyję z wynajmu mieszkań. I niedawno martwiło mnie odchodzenie klientów "no bo sam kupił mieszkanie" . Ale teraz w związku z wysokim kosztem kredytu ja też podnoszę stawki tłumacząc inflacją, wzrostem stóp procentowych etc.

s
sasasasa

a co on taki leżący ??? ;d

p
padaczka

Ale padaczka, zdjecie w poziomie

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3