Wybory prezydenckie 2020. Przesuwać już termin, czy nie? Podlascy samorządowcy podzieleni

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Kalendarz wyborczy wymusza określone działania w najbliższym czasie np. przyjmowanie zgłoszeń na członków komisji wyborczych, wywieszania obwieszczeń czy przygotowanie lokali. Jest to w tym momencie niemożliwe - uważają Zarząd Związku Gmin Wiejskich Rzeczypospolitej Polski i apeluje o przełożenie terminu wyborów. Anatol Chomicz
Z jednej strony jest wiara w rozsądek rządzących i twierdzenia, że jest jeszcze czas na decyzje. Z drugiej: hasła o paranoi i narażaniu zdrowia obywateli. Większość zapytanych przez nas podlaskich włodarzy uważa, że w warunkach pandemii nie da się zorganizować wyborów i powinny zostać przesunięte. Wójt Korycina podejmuje radykalne kroki i zamyka temat przygotowań do wyborów: "Obsesję władzy należy dziś zastąpić ideą dobra publicznego" - mówi.

Sytuacja jest dynamiczna. Kolejne przypadki zakażenia koronawirusem i ograniczenia w możliwościach gromadzenia się do dwóch osób nie przeszkadzają jednak rządzącym. Póki co twardo stoją na stanowisku, że wybory powinny odbyć się zgodnie z planem, czyli 10 maja.

Rozwiązaniem w dobie pandemii ma być zmiana kodeksu wyborczego przyjęta błyskawicznie (i według części znawców prawa, niezgodnie z konstytucją, bo nieco ponad miesiąc przed wyborami, a nie pół roku) podczas ostatniego posiedzenia Sejmu. Chodzi m.in. o możliwość korespondencyjnego głosowania dla osób objętych przymusową kwarantanną domową oraz wyborców powyżej 60. roku życia.

- Pandemia dopiero narasta, a wybory to - moim zdaniem - albo temat zastępczy wrzucony przez prezesa PiS, albo prowokacja w stosunku do samorządowców. Odmowa zorganizowania wyborów może być pretekstem do wprowadzenia w danej gminie komisarza rządowego - ostro komentuje Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku związany z Koalicją Obywatelską. Sam odmawiać nie zamierza, ale widzi inne obiektywne przeszkody. - W tej chwili nie napływają zgłoszenia chętnych do komisji wyborczych, tylko jeden komitet zgłosił swoich kandydatów. Nie ma pytań w tej sprawie od mieszkańców. Ludzie podchodzą do tego pragmatycznie, bo jest to zagrożenie dla ich życia i zdrowia. To ludzie zadecydują więc o tym, czy zorganizowanie wyborów jest realne. A Państwowa Komisja Wyborcza unika jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, jak bezpiecznie przeprowadzić wybory. Zapytaliśmy o to jako Unia Metropolii Polskich. W odpowiedzi przeczytaliśmy, że jest za wcześnie na określanie sposobu wykonywania poszczególnych czynności wyborczych.

W samym Białymstoku potrzebnych jest 1600 członków komisji. Termin na zgłoszenia mija 10 kwietnia. Wszyscy muszą zostać przeszkoleni.

- Jak można zrobić szkolenie, jeżeli wolno się gromadzić tylko w liczbie dwóch osób? Musiałoby się odbyć 1600 szkoleń: prowadzący plus szkolony - ocenia Tadeusz Truskolaski.

Podobne trudności widzi prezydent Suwałk. Tu potrzebnych jest 300 członków obwodowych komisji. Łącznie zaangażowanych w przeprowadzenie wyborów może był prawie pół tysiąca, licząc oddelegowanych pracowników ratusza i informatyków.

- Nie wyobrażam sobie, jak w sytuacji, kiedy szaleje wirus, organizować wybory w Suwałkach. To igranie z życiem i zdrowiem ludzkim. Nie będę narażał mieszkańców. Nie będę mówił, żeby szli do urn, skoro namawiamy ich, żeby ograniczali kontakty i zostali w domach. To jakaś paranoja - ocenia Czesław Renkiewicz, prezydent Suwałk. - Dla mnie, i chyba dla wszystkich osób sprawujących władzę w tym kraju, powinno zależeć, żebyśmy zadbali o bezpieczeństwo obywateli, a nie na siłę forsowali wybory prezydenckie. Nic się nie stanie, jeśli zostaną przesunięte. Skupmy się na ratowaniu naszej gospodarki. To jest podstawa naszego bytu.

Czytaj też: By przeprowadzić wybory w samym Białymstoku trzeba przeszkolić 1600 osób. A jak to zrobić? Z innego powodu biurzy się Czeremcha

Póki co skierował pismo do komisarza wyborczego, w którym pisze wprost, że przy zaistniałej sytuacji epidemiologicznej przeprowadzenie w mieście wyborów prezydenta RP jest niemożliwe. Dlaczego? Choćby z faktu, że właściciele obiektów, w których miały być obwodowe komisje i lokale wyborcze, wycofują zgody. Prezydent Suwałk zaapelował o przesunięcie terminów wyborów prezydenckich. I to samo zwrócił się w piśmie do przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej wójt gminy Korycin. Poszedł nawet dalej. W poniedziałek zamknął temat przygotowań wyborczych. Wycofał upoważnienie pełnomocnikowi wyborczemu, którego obowiązki polegały m.in. na koordynacji i przeprowadzeniu wyborów i obsłudze urzędnika wyborczego. Ta funkcja istnieje od 2018 r. Urzędnik przejął obowiązki związane z organizacją wyborów, które wcześniej sprawowały gminy. Ale po decyzji wójta Korycina, ze względów bezpieczeństwa gmina nie zapewni mu ani biura, ani miejsca na szkolenia dla obwodowych komisji wyborczych, transportu, w tym transportu kart do głosowania.

- Do 10 kwietnia podam do publicznej wiadomości tylko informację o numerach i granicach obwodów głosowania oraz o możliwości głosowania korespondencyjnego przez wyborców niepełnosprawnych. Nie wskażę siedzib obwodowych komisji wyborczych, ponieważ nie widzę możliwości ich zabezpieczenia - kwituje Mirosław Lech. - Są pewne granice, których przekraczać nie można. Obsesję władzy należy dziś zastąpić ideą dobra publicznego. Dalsze podtrzymywanie daty 10 maja jako realnej do przeprowadzenia wyborów i kontynuowanie działań zmierzających do ich przeprowadzenia uważam za szkodliwe i zagrażające bezpieczeństwu mieszkańców.



Samorządowcy sympatyzujący z Prawem i Sprawiedliwością studzą emocje.

- W tej chwili sytuacja rozwija się dynamicznie. Może się radykalnie pogorszyć, a może ulec poprawie. Myślę, że przy pierwszym scenariuszu prezydent się nie zgodzi, aby wybory się odbyły. Ale taką decyzję można podjąć w ostatniej chwil. Ja bym zaczekał kilka dni, do świąt. Zobaczmy, jak zadziałają przyjęte mechanizmy - apeluje Andrzej Duda, burmistrz Kolna. - Sądzę, że politycy za wcześniej rozpętali tę dyskusję. Chodziło zapewne o możliwość prowadzenia kampanii wyborczej, dostępu do mediów, równych szans. Tu jest problem. A temat jest podgrzewany z jednej i z drugiej strony.

Zobacz także: Polityka i koronawirus. Czy wybory prezydenckie powinny być przełożone? Podlascy politycy opozycji mówią jednym głosem: trzeba je przełożyć

O przesunięciu terminów majowych wyborów nie wyklucza już sam urzędujący prezydent Polski. To na jego wystąpienie powołuje się Radosław Dobrowolski, burmistrz Supraśla.

- Pan prezydent sugerował, ja to tak przynajmniej odebrałem, że rząd przygotowuje się raczej do innego terminu. Myślę, że trzeba zachować spokój i rozsądek. Ja się specjalnie nie martwię o zdrowie służb, które by organizowały wybory, bo wybory po prostu 10 maja się nie odbędą - uważa włodarz Supraśla.

Na razie nie martwi się tym również burmistrz Wysokiego Mazowieckiego.

- To nie tak, że ja jestem za PiS-em, czy przeciwko PiS-owi. Myślę, że rząd jest odpowiedzialny, i gdy zajdzie sytuacja, że nie będzie można przeprowadzić wyborów, to ich po prostu nie przeprowadzi - mówi Jarosław Siekierko. Poczekajmy do świąt. Do wyborów zostanie jeszcze miesiąc czasu. Dzisiaj chyba nie ma mądrego, kto by twardo powiedział: będzie tak lub tak. Może na rynku pojawi się szczepionka. Wszystko trzeba brać pod uwagę. Terminy zawsze można przesunąć. Na pewno nie będę namawiał, tak jak niektórzy samorządowcy: "nie idźmy do wyborów". My nie jesteśmy od tego, żeby wywoływać zawieruchy, tylko uspokajać sytuację.

Rząd znosi kolejne ograniczenia.

Wideo

Materiał oryginalny: Wybory prezydenckie 2020. Przesuwać już termin, czy nie? Podlascy samorządowcy podzieleni - Gazeta Współczesna

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3