MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Wybory 2020. Jarosław Gowin chce przedłużenia kadencji prezydenta bez prawa reelekcji. Opozycja, w tym podlascy posłowie, nie zgadzają się

red
Wojciech Wojtkielewicz
Opozycja nie zgadza się, by zmienić konstytucję tak, by przedłużyć kadencję prezydenta o dwa lata. Bez prawa do reelekcji. Następca Andrzeja Dudy byłby wybierany na siedmioletnią kadencję. Z taką propozycją wyszedł, by przełamać impas w obozie Zjednoczonej Prawicy wokół wyborów 10 maja, wicepremier Jarosław Gowin, szef Porozumienia. Potrzeba jednak zmiany konstytucji. Tyle że to nie wchodzi w grę bez poparcia co najmniej 72 posłów z ław opozycyjnych.

Wicepremier Jarosław Gowin wcześniej dawał jasno do zrozumienia, że nie zgadza sie na wybory 10 maja, nawet korespondencyjne. To samo zadelarował jego podlaski poseł Mieczysław Baszko.

- Zdecydowanie wszystkim chcę przekazać, że nie zagłosuję za tym, żeby wybory odbyły się 10 maja. Są inne terminy, trzeba poczekać. Nie zajmujmy się teraz wyborami, tylko epidemią koronawirusa, dbajmy o ludzi - oświadczenie takiej treści wygłosił dziś około godz. 10.40 poseł Baszko

Zobacz:Baszko: Wybory tak, ale nie 10 maja

To twarde stanowisko Porozumienia spowodowało eskalację napiecia w obozie Zjednoczonej Prawicy. Liderzy Solidarnej Polski jasno zadeklarowali, że stoją ramię w ramię przy prezesie PiS. Jarosław Kaczyński od dawna optował, by pierwsza tura wyborów prezydenckich została przeprowadzona w ustawowym terminie, czyli 10 maja. Już w drodze głosowania korespondencyjnego dla wszystkich uprawnionych obywateli, a nie tylko seniorów 60 plus i pacjentów będących w kwarantannie.

By przełamać impas w obozie władzy szef Porozumienia (18 posłów w Sejmie) zaproponował zmianę konstytucji: przesunięcie obecnej kadencji prezydenta o dwa lata i wybór kolejnego już na siedem lat, ale bez prawa reelekcji Andrzeja Dudy.

Czytaj też: Jarosław Gowin: Nieraz postawiłem się prezesowi PiS

Szymon Hołownia, kandydat na prezydenta, po części zgodził się z Jarosławem Gowinem, ale tylko w tym, że wybory nie mogą się odbyć 10 maja.

Stanowczo do propozycji wicepremiera odniósł się też podlaski poseł lewicy Paweł Krutul: - Nie zgadzamy się.

Propozycję szefa Porozumienia skrytykował też podlaski poseł Konfederacji Robert Winnicki.

- Nie można zmienić długości trwającej kadencji - napisał na Twitterze.

By zmienić konstytucję potrzeba 307 głosów. To oznacza, że bez poparcia opozycji propozycja szefa Porozumienia spali na panewce. De facto podkreśliła to w komunikacie rzeczniczka PiS.

Zobacz też: Plakat z prezydntem na płocie prz parafii

Tyle, że posłowie z ław opozycyjnych uważają, że wybory można przesunąć zgodnie z obecnymi zapisami ustawy zasadniczej. Zaakcentował to Stefan Krajewski, szef podlaskich ludowców, podając dalej twetta swojego kandydata na prezydenta.

Podobnie jak Stefan Krajewski zareagowali podlascy posłowie PO Robert Tyszkiewicz i Krzysztof Truskolaski podając dalej twett lidera partii Borysa Budki.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szczyt NATO. Ogromne wsparcie dla Ukrainy

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny