Wschodzący Białystok. Miasto zarabia na promocji logo

Tomasz Mikulicz [email protected]
Logo miasta jest obecne na piłkarskich koszulkach. Jagiellonia promuje też Białystok m.in. poprzez organizowanie festynów.
Logo miasta jest obecne na piłkarskich koszulkach. Jagiellonia promuje też Białystok m.in. poprzez organizowanie festynów. Anatol Chomicz
Udostępnij:
Na pierwszy rzut oka widoczne zdjęcie niczym się nie wyróżnia. Ot, kolejny piłkarz cieszący się ze strzelonego gola. Warto jednak zwrócić uwagę, że na koszulce ma logo Wschodzący Białystok.

I właśnie przykłady takiej promocji marki naszego miasta podsumowali specjaliści z wrocławskiej firmy Pentagon Research. To oni wykonali na zlecenie Jagiellonii Białystok analizę efektywności zeszłorocznego promowania Białegostoku przez klub piłkarski.

Pod lupą były: telewizja, prasa i internet. Policzono, ile razy logo miasta pojawiało się w tych mediach. I ile taka promocja kosztowałaby magistrat. - Aby uzyskać taki efekt, to zdaniem ekspertów trzeba wyłożyć ponad 19 mln zł - mówi Agnieszka Syczewska z Jagiellonii.

W zeszłym roku w ramach promocji poprzez sport miasto przekazało na rzecz Jagiellonii 3,5 mln zł. Oprócz tego, że logo Białegostoku znajdowało się na koszulkach piłkarzy, to klub organizował za te pieniądze imprezy i festyny dla mieszkańców (np. Piknik Rodzinny i Prezentację Zespołu), spotkania z dziećmi i młodzieżą (odbyło się ich 29, w Białymstoku - 12). Było też 20 akcji, takich jak Andrzejki czy Mikołajki z Jagiellonią.

Wartość reklam w TV: ponad 3 mln zł, w prasie: ponad 7,7 mln zł, internecie: ponad 8,5 mln zł

- To wszystko jednak dodatki. Chciałbym, by prezydent przedstawił konkretne efekty, jakie płyną z wydania 3,5 mln zł. Ilu przybyło nam dzięki temu inwestorów, czy np. młodzi ludzie oglądając koszulki na meczach postanowili, że będą u nas studiować - zastanawia się Tomasz Madras, radny PiS.

Urszula Boublej z magistratu twierdzi, że efektywność promocji poprzez sport trudno zmierzyć. - Wymagałoby to przeprowadzenia długotrwałych i bardzo szczegółowych - a przez to kosztownych - badań motywacji kierujących turystami odwiedzającymi miasto - mówi.

Dodaje - na podstawie badań rynku - że tzw. dostrzegalność sponsora podczas rozgrywek piłki nożnej wynosi ponad 50 procent. I przyznaje: - W tym roku również chcemy przekazać na promocję poprzez ten rodzaj sportu 3,5 mln zł.

Inne kluby z ekstraklasy dostają od gmin więcej, wynika z danych Jagiellonii. Śląsk Wrocław - 16 mln zł, Piast Gliwice - 9,5 mln zł, Korona Kielce - 6 mln zł.

Czytaj e-wydanie »Lokalny portal przedsiębiorców

Wideo

Komentarze 39

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
ghjju
W dniu 29.01.2015 o 08:48, coś fajnego napisał:

To które wydatki są zbędne? Miasto Białystok wspomaga właścicieli klubu na wiele sposobów: buduje drogi stadion, udostępnia atrakcyjną działkę na długoterminowy kredyt, zmienia plany zagospodarowania przestrzennego, odgaduje niewypowiedziane życzenia i potrzeby (ledowe bandy). To jest niestety mało fajne i na granicy prawa.


Chocby na czesc drog, inne nie musza byc tak szerokie. Rm
c
czekista

Nie zgadzam się. Inwestycje samorządowe powinny być wzorcowe a nie naciągane. Powinny być przemyślane i przeanalizowane na niesprzyjające warunki.

Taki relatywizm osłabia autorytet samorządu, państwa i skłania obywateli do do pokazania "faka" ludziom, którzy uważają, że samorządowe "duże" jest ważniejsze niż inne małe lub wręcz malutkie. To podatki od tych malutkich pokrywają rozbuchane nakłady na wielkie inwestycje, gdzie nie pilnuje się kosztów i racjonalności wydatków bo występuje wsparcie unijne. Pieniądze z wsparcia nie są prezentem tylko środkami które wnoszą wszyscy podatnicy, tak samo pochodzą z kieszeni każdego mieszkańca Białegostoku, chociaż odbyły długą drogę do Brukseli i z powrotem. Prawo jest i powinno być jedno.

Przymykanie oka z czasem prowadzi do przekonania o wyższości jednych przedsięwzięć nad innymi i alienacji od rzeczywistości na rzecz poczucia misji, przekonania o własnej wyższości a nawet nadczłowieczeństwa. Celowo używam przykładów skrajnych, ale proszę mnie nie rozśmieszać oczekiwaniem na sygnały od służb. Miasto ma 67 ha na Krywlanach. Żeby ogłosić przetarg na boiska potrzebna jest koncepcja gdzie mają być i dlaczego tam. Wszak ten teren nie ma planu zagospodarowania przestrzennego. Ktoś musi udać się w teren narysować linię rozgraniczającą określającą co ma być wynajęte. Ktoś musi obliczyć powierzchnię od tej linii do granicy działki. Ktoś musi wyłonić rzeczoznawcę, który dokona wyceny nieruchomości. Ktoś musi wypisać paragrafy, które pozwalają na ustalenie stawki opłaty na poziomie ułamka procenta wartości. Ktoś musi zdecydować jak waloryzować tą opłatę w czasie. Ktoś musi opisać i uzasadnić dlaczego warto zrezygnować z zarządzania tym gruntem przez 25 lat bo przy takim rozstrzygnięciu przetargu wpływy do budżetu są nieistotne. Ale gdzieś jest jeszcze impuls początkowy, który u.mia takie działanie. Co nim jest?  Rozmowa przy piwie? Książeczka licencyjna Ekstraklasy.

W dniu 29.01.2015 o 11:06, Gość napisał:

Nie potrafisz rozroznic inwestycji samorzadowej przy wsparciu unijnym gdzie sie przymyka oko na wiele niedociagniec od przewleklosci postepowania w sprawie o pietruszke.........To sa patologie ktore w przyszlosci zostana zlikwidowane.

 

G
Gość

Nie potrafisz rozroznic inwestycji samorzadowej przy wsparciu unijnym gdzie sie przymyka oko na wiele niedociagniec od przewleklosci postepowania w sprawie o pietruszke.

Przy tej pierwszej ludzie moga stracic stolki a przy tej drugiej  kowalski czas w urzedach...

Od udowadniania korupcji sa specjalne instytucje ktore same badaja sygnaly po uzyskaniu informacji (nawet anonimowej) od obywateli.Nie musisz nic zglaszac do prokuratury.

Oficer dyzurny CBA czeka na taki telefon.

Nie jest tez prawda ze celebryta czy VIP jest zalatwiany poza kolejnoscia w kazdej instytucji rzadowej czy samorzadowej,wszystko zalezy od profesjonalizmu pracujacych w danym dziale osob a z tym jak wiemy bywa roznie.

Sa takie instytucje gdzie sie nie oglada TVPbialystok i podlaskie piekielko jest odlegle choc praktycznie znajduje sie za oknem.

Nie kazdy musi znac romka z pierdziszewa ktory jest szefem departamentu bo mu jozek z PSL zalatwil robote a  jemu  zenek "ruszyl" fundusze unijne...

To sa patologie ktore w przyszlosci zostana zlikwidowane.

 

P
Poradnik Inwestycyjny

Aby coś nazwać korupcją trzeba umieć to udowodnić. Inaczej można tylko wyrażać żal na przewlekłość procedur i utrudnienia. Proszę zwrócić uwagę na inwestycję miejską na ulicy Sitarskiej. Już trzecią kadencję są kłopoty z jej rozpoczęciem ze względu na procedury uzgodnień i uzyskania pozwoleń, ale w innych miejscach gdzie wola działania jest zdecydowana szybko udaje się osiągać kompromisy i porozumienia.

Doskonałym przykładem jest Opera. Nie ma wymaganych prawem liczby parkingów, a jednak wydano pozwolenie na budowę i tymczasowe użytkowanie obiektu. Kruczek? Korupcja? Propaganda sukcesu? Jak to należy nazwać? Potrzeba społeczna?

W dniu 29.01.2015 o 09:19, Gość napisał:

 To sie nazywa korupcja!!!!Przyspieszenie procedury to nie to samo co wygrany przetarg!

 

P
Poradnik Inwestycyjny

Z regulaminu ZMK - sprawy powinny być załatwione bez zbędnej zwłoki jednak nie później niż w terminie 30 dni. Termin może być wydłużony w uzasadnionych wypadkach.

Gdy przychodzi celebryta, VIP lub znajomy sprawa uzyskuje status pilnej i jest załatwiana. Gdy przychodzi Kowalski - kwitnie w poczekalni. Cytując pracującego tam, zasłużonego inspektora: droga służbowa to minimum 6 dni.

No i jak chciałby Pan udowodnić korupcję? Może zgłosić sprawę do prokuratury i wyjść na oszołoma i "meszugene". Nawet śmiać się trudno i smutno.

W dniu 29.01.2015 o 09:19, Gość napisał:

 To sie nazywa korupcja!!!!Przyspieszenie procedury to nie to samo co wygrany przetarg! 

 

G
Gość
W dniu 29.01.2015 o 08:43, Poradnik Inwestycyjny napisał:

.  Nie jest tajemnicą, że czasami wejście z kimś we współpracę przyspiesza i ułatwia procedury, skraca dłuugie drogi służbowe itp.   

 

To sie nazywa korupcja!!!!

Przyspieszenie procedury to nie to samo co wygrany przetarg!
 

 

 

c
coś fajnego
W dniu 29.01.2015 o 05:07, ghjju napisał:

Eh, narzekacze... Lepiej zeby niczego nie bylo :/A niektorzy tu udaja glupszych niz sa. Wiadomo ze majac chec wspomoc klub trzeba to zrobic przez promocje, bo nie ma innej mozliwosci.A przy tylu zbednych wydatkach xobrze ze chociaz te 3,5 mln pojdzie na cos fajnego.

To które wydatki są zbędne?  Miasto Białystok wspomaga właścicieli klubu na wiele sposobów: buduje drogi stadion, udostępnia atrakcyjną działkę na długoterminowy kredyt, zmienia plany zagospodarowania przestrzennego, odgaduje niewypowiedziane życzenia i potrzeby (ledowe bandy). To jest niestety mało fajne i na granicy prawa.

P
Poradnik Inwestycyjny

Mój wpis miał charakter swoistej prowokacji ale miałem nadzieję, że będzie też wstępem do zastanowienia się co trzeba zmienić, abyśmy nie mieszkali "w grajdole".  Nie jest tajemnicą, że czasami wejście z kimś we współpracę przyspiesza i ułatwia procedury, skraca dłuugie drogi służbowe itp.  

Każde miejsce na ziemi ma swoje plusy i minusy, promocja powinna plusy podkreślać a minusy przedstawiać jako obszar do zagospodarowania i zmian na lepsze.  

W dniu 29.01.2015 o 06:33, Gość napisał:

 Najlepiej zrezygnowac z tego pomyslu bo to jest grajdol w ktorym nie ma klientow(biedni) i pracownikow(juz wyemigrowali).Ten region to sztuczny twor dla emerytow i  budzetowki zyjacych na kroplowce  funduszy rzadowych.Dzialki inwestycyjne sa drozsze niz w pozostalych czesciach kraju.Za te same pieniadze swobodnie mozna wybudowac cos pod warszawa ktora ma od razu rynek zbytu.Nie widze zwiazku z ludzmi z twojej listy a prawdziwym biznesem no chyba ze szukasz kolegow do kieliszka,maloletnich prostytutek czy chcesz zostac "konsulem" a nie wiesz jak sie za to zabrac…. PS.Nie slyszalem by ktos kto odniosl sukces gdzies na swiecie  chcial inwestowac w obecnym bialymstoku….

 

G
Gość
W dniu 28.01.2015 o 20:23, gość napisał:

Myślę że z panem Kuleszą, chyba obojętnie z którym, jest ich chyba kilku powiązanych z rządzącymi, najlepiej chyba z tym z jagielonii, bo to podobno szwagier. 

 

Trzeba rozgraniczyc slowo inwestowac czy inwestycja od slowa lody samorzadowe czy prywata….

To nie sa synonimy.

G
Gość
W dniu 28.01.2015 o 11:12, Poradnik Inwestycyjny napisał:

Jeśli hipotetycznie byłbym inwestorem zainteresowanym uruchomieniem średniej wielkości biznesu w Białymstoku (nakłady rzędu kilkudziesięciu milionów złotych) co powinienem zrobić:- działać sam- nawiązać współpracę z Tomaszem Frankowskim- nawiązać współpracę z kimś z właścicieli SSA Jagiellonia- nawiązać współpracę z właścicielem Jaz-Budu- nawiązać współpracę z Podlaską Radą Biznesu- nawiązać współpracę z SSE- nawiązać współpracę z kimś spoza tej listy, Z kim?....Czy ktoś mi podpowie, które rozwiązanie najszybciej zapewniłoby sukces planowanej inwestycji w Białymstoku?

 

Najlepiej zrezygnowac z tego pomyslu bo to jest grajdol w ktorym nie ma klientow(biedni) i pracownikow(juz wyemigrowali).

Ten region to sztuczny twor dla emerytow i  budzetowki zyjacych na kroplowce  funduszy rzadowych.

Dzialki inwestycyjne sa drozsze niz w pozostalych czesciach kraju.

Za te same pieniadze swobodnie mozna wybudowac cos pod warszawa ktora ma od razu rynek zbytu.

Nie widze zwiazku z ludzmi z twojej listy a prawdziwym biznesem no chyba ze szukasz kolegow do kieliszka,maloletnich prostytutek czy chcesz zostac "konsulem" a nie wiesz jak sie za to zabrac….

 

PS.Nie slyszalem by ktos kto odniosl sukces gdzies na swiecie  chcial inwestowac w obecnym bialymstoku….

 

 

 

 

g
ghjju
Eh, narzekacze... Lepiej zeby niczego nie bylo :/
A niektorzy tu udaja glupszych niz sa. Wiadomo ze majac chec wspomoc klub trzeba to zrobic przez promocje, bo nie ma innej mozliwosci.

A przy tylu zbednych wydatkach xobrze ze chociaz te 3,5 mln pojdzie na cos fajnego.
g
gość

Ale gdzie konkret: ile złotych wpłynęło z trej promocji do budżetu miasta? bo opowieści, że to kosztowałoby tyle, a tamto tyle, to opowieści. Jak miasto zarabia, to ma. Finanse liczy się w kategoriach winien/ma, wpłata/wypłata a nie gdyby, toby, jakby, niby. 

To taka szkoła ekonomii naszego prezia, przypomniało mi się jak tłumaczył publicznie jak to mało jest miasto zadłużone. Pomniejszył nasz dług o jakieś tam oszczędności, no bo jak się oszczędza to się przecież zarabia. Wirtualne pieniądze.

g
gość

- działać sam

- nawiązać współpracę z Tomaszem Frankowskim

- nawiązać współpracę z kimś z właścicieli SSA Jagiellonia

- nawiązać współpracę z właścicielem Jaz-Budu

- nawiązać współpracę z Podlaską Radą Biznesu

- nawiązać współpracę z SSE

- nawiązać współpracę z kimś spoza tej listy, Z kim?

Myślę że z panem Kuleszą, chyba obojętnie z którym, jest ich chyba kilku powiązanych z rządzącymi, najlepiej chyba z tym z jagielonii, bo to podobno szwagier. 

 

T
Tusk
W dniu 28.01.2015 o 09:47, o.rydz napisał:

Pisiurki napewno pieniądze przeznaczyły na dokończenie rozpoczętych budów kościołów!

Nie kocham PiS ale czy nabijanie i tak pełnej kabzy prywaciarzom jest lepsze niż kościół. Śmiem wątpić. Jagiellonia to prywatna spółka akcyjna wiec niech sobie radzi sama. Jak Truskawa taki szczodry to niech wszystkim da. Właśnie oglądam obiektyw gdzie mówią ze nie ma kasy na chospicjum a dla kopaczy piłki jest toz to jakaś paranoja
f
fan
W dniu 28.01.2015 o 07:52, akukaracza napisał:

"Miasto zarabia na promocji logo" Mi to bardziej wygląda tak, że to Jagiellonia zarabia 3,5 mln zł rocznie, a miasto nie potrafi zmierzyć, czy jakiekolwiek korzyści z tego płyną.

 

"Urszula Boublej z magistratu twierdzi, że efektywność promocji poprzez sport trudno zmierzyć."

 

To  na jakiej podstawie obliczyliście kwotę do zapłaty za tę promocję???!!! 

 

"Dodaje - na podstawie badań rynku - że tzw. dostrzegalność sponsora podczas rozgrywek piłki nożnej wynosi ponad 50 procent. I przyznaje: - W tym roku również chcemy przekazać na promocję poprzez ten rodzaj sportu 3,5 mln zł."

 

Jagę z jej koszulkami będzie widać jedynie w NC+, bo ta ma wyłączność na Ekstraklasę. Łatwo się wydaje nieswoja kasę.  

Dodaj ogłoszenie