Wróg czy przyjaciel

Redakcja
Do tego ważnego wydarzenia przygotowuje się cała rodzina, zwierzęta również. Opowiem, jak poradzono sobie z tą kwestią w domu moich znajomych.

Do tego ważnego wydarzenia przygotowuje się cała rodzina, zwierzęta również. Opowiem, jak poradzono sobie z tą kwestią w domu moich znajomych.

Koniec bycia jedynakiem

Był sobie Nero, mały, figlarny piesek, mieszaniec yorka z terierem. Zaczyna się jak bajka, bo i życie miał bajeczne. Przez półtora roku mieszkał z kochającą go rodziną, będąc w centrum zainteresowania.

Aż pewnego razu w królestwie Nerka pojawił się malutki człowieczek - Michał. Nie większy od niego, pachnie znajomo, kto to? Wróg czy przyjaciel? W dodatku przyniosła go jego ukochana pani.

Ewa, mama Michasia, jest lekarzem rodzinnym. Nie miała obaw, że towarzystwo psa zaszkodzi dziecku. Będąc jeszcze z maluszkiem w szpitalu, podsyłała pieluchy synka do domu, żeby Nero poznał nowe zapachy i szybciej zaakceptował dziecko. Takich rad udzielano również w szkole rodzenia.

Czysty, zdrowy i pachnący

Nero jest mądrym, dobrze ułożonym pieskiem. Oczywiście, przed pojawieniem się noworodka w domu został odrobaczony, jest często kąpany i wyczesywany. O higienę dba również sam, grzecznie czeka przy wejściu, aż umyje mu się łapki po spacerze, inaczej nie wejdzie dalej.

Gdy pojawił się Michaś, psiak był trochę zaskoczony. Długo go badał, sprawdzał, obwąchiwał. Teraz Nero najlepiej się orientuje, kiedy pielucha dziecka nadaje się do wymiany.

Oddaj moją zabawkę!

Nie można powiedzieć, że go w pełni zaakceptował, raczej go toleruje. Dziś Michaś ma prawie rok, ma bliższy kontakt z Nerkiem, przebywają na tym samym poziomie - dosłownie i w przenośni.

Czasami dochodzi między nimi do drobnych konfliktów, przeważnie na tle zabawek. Nerek bardzo pilnuje swoich, ale nigdy nie był w stosunku do dziecka agresywny. Jeszcze rok i będą najlepszymi kumplami.

Pies nie jest zagrożeniem dla dziecka. On odbiera konkretne sygnały, musi wiedzieć, co mu wolno, a co jest niedozwolone. Wtedy nawet nie jest zazdrosny, po prostu przystosowuje się do nowej sytuacji.

Dzieci natomiast bardzo korzystają z towarzystwa psów. W ich życiu zwierzęta stają się czymś naturalnym, rozwijają dziecięcą wrażliwość. Później, kiedy stają się dorosłe, najczęściej też mają swoje zwierzęta. I to jest piękne.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie