Wolność - o to walczyliśmy

Agata Sawczenko
Kampania społeczna "35 lat NSZZ Solidarność Region Podlaski".

Godne życie, prawo do wyrażania własnych poglądów, wolność - nie mielibyśmy dziś tego wszystkiego, gdyby nie Solidarność.

Kto nie żył w PRL-u, ten tego nie zrozumie. Niestety. Bo to wcale nie były czasy, do których warto mieć sentyment: kartki na mięso, puste półki w sklepach, kolejki po papier toaletowy, granatowe stylonowe fartuszki w szkołach, wyroby czekoladopodobne czy największy smakołyk - pomarańcze, ale tylko na święta.

PRL - czyli komunizm. A komunizm - to niemożność bycia sobą. Strach - nie ma wątpliwości, że tak. Wolność - na pewno nie. Bo co to za wolność, gdy szczerze porozmawiać możesz tylko z niewielką grupą zaufanych osób? Co to za wolność, gdy zarabiasz tyle, że nie wystarcza ci do pierwszego? Co to za wolność, gdy za swoje poglądy można było iść do więzienia? Gdy w szkole nie uczono prawdziwej historii, tylko wpajano komunistyczne ideały? Gdy w gazetach czy telewizji próżno było szukać prawdy? Obłuda, kłamstwo, inwigilacja - to na pewno nie jest wolność.

Ksiądz Jerzy Popiełuszko, ksiądz Henryk Jankowski, Anna Walentynowicz, Lech Wałęsa, ksiądz Józef Tischner... - ludzi, którzy nie zgadzali się na taką rzeczywistość, było mnóstwo. Protestowali, walczyli, niejednokrotnie poświęcali życie, by Polska była wolnym krajem, by była dla ludzi. By była sprawiedliwa, demokratyczna, otwarta na dialog.

Wspierali też dobrym słowem, pisali o ideałach. To też ważne, bo przecież udowadniało, że ludzi tęskniących za normalnością jest więcej. "Solidarność jest dziełem nie tylko tych, którzy zawsze mieli sumienia, ale również tych, którzy je w sobie odbudowali" - to słowa księdza Tischnera - jakże budujące, jakże pełne nadziei.

Latem 1980 roku ludzie - przepełnieni tą nadzieją, po raz kolejny postanowili upomnieć się o godność: najpierw o godne warunki pracy, a potem o godne warunki życia. Wśród 21 postulatów, które strajkujący przedstawili wtedy władzy, do dziś wiele jest aktualnych. A wiele praw, o które walczyli ówcześni działacze "Solidarności“, wydaje się dziś tak naturalnymi, że aż nie chce się wierzyć, że to było kiedyś zabronione. Bo czy można sobie wyobrazić, że domagamy się dziś wolności słowa, prawa do strajku czy prawa do tworzenia wolnych, "niezależnych od partii i pracodawców" związków zawodowych?

To wszystko dziś mamy. Dzięki Solidarności.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie