Czy mógłby Pan opowiedzieć jak wyglądała droga do miejsca, w którym obecnie się Pan znajduje?
Na początku mojej kariery zawodowej, pracowałem jako handlowiec. Było to ciężkie, ale ciekawe zajęcie. Budowanie relacji z klientami, osiąganie założonych celów handlowych, zmaganie się z konkurencją - każdy przedstawiciel handlowy wie, jak trudne to zajęcie. Nauczyłem się konsekwencji, ambitnego planowania, myślenia strategicznego. Kiedy założyłem moją pierwszą firmę, wszystkie te doświadczenia bardzo się przydały. Ale uczę się cały czas. Dziś może nawet więcej, niż wtedy.

Wspomniał Pan, że cały czas się uczy. Na czym polega ta nauka?
Tak duże przedsięwzięcie, jakim jest Multicco Group, wiąże się z dużą dynamiką pracy każdego dnia. Wciąż dzieje się coś nowego, trzeba reagować na bieżąco - podejmować decyzje, zmieniać strategię, szukać nowych rozwiązań. Działamy w całej Europie, dlatego muszę być wciąż na czasie, jeżeli chodzi o trendy rynkowe, kondycję poszczególnych branż, dla których świadczymy usługi. To ogromna wiedza i doświadczenia, które wynikają wprost z przedsięwzięcia, które wciąż się rozwija.

Czy od zawsze Pan wiedział, że będzie Pan realizował się w biznesie?
Od najmłodszych lat ceniłem samodzielność i niezależność. Własna firma była tylko kwestią czasu. A że zawsze lubiłem też ludzi, moje relacje biznesowe również okazywały się efektywne. Miałem szczęście, bo na mojej drodze pojawiali się ludzie, którzy dzielili moje pasje i inspirowali mnie do osiągania sukcesów. Mam to szczęście do dziś - zbudowałem wspaniały zespół sympatycznych, lojalnych i skutecznych ludzi. Tak, mogę powiedzieć że od zawsze wiedziałem, iż mogę naprawdę realizować się właśnie w biznesie.

Multicco specjalizuje się w usługach z zakresu spedycji krajowej i międzynarodowej. Czy mógłby Pan opowiedzieć o specyfice zarządzania firmą i wyjawić tajemnicę związaną ze skutecznym jej prowadzeniem?
Multicco, jak też pozostałe spółki zrzeszone w Multicco Group, działają na bardzo szeroką skalę. Świadczymy usługi transportu, spedycji, logistyki i magazynowania. Właśnie ruszył dział LTL, oparty o naszą własną flotę nowoczesnych busów. To oznacza że musimy być nieustannie przygotowani do najlepszej możliwej obsługi klienta w pełnym zakresie. Sekretem zarządzania tak dużym projektem w międzynarodowym środowisku jest to, aby ufać ludziom. Nie da się jednoosobowo ogarniać tak skomplikowanej rzeczywistości. Mam to szczęście, że moi managerowie, współpracownicy i partnerzy są niezawodni i profesjonalni. Kiedy trzeba, są zgraną ekipą albo sztabem kryzysowym. To nie banał, że prawdziwą wartość firmy stanowią ludzie.

Sekretem skutecznego prowadzenia firmy jest zaufanie . Czy zdarzyły się sytuacje, że ktoś zawiódł Pana zaufanie? Czy dało się je odbudować?
Nie jestem pamiętliwy (śmiech). Na pewno na przestrzeni wielu lat zdarzyły się takie sytuacje, ale nie chcę o nich pamiętać. Zawsze staram się dawać szansę na odbudowanie zaburzonej relacji. Kieruję się zasadą, że „w biznesie nie ma obrażania się”. Firma działa i rozwija się dzięki ludziom. Sukcesy są wspólnymi sukcesami, a z porażek razem wyciągamy wnioski. Zawiedzione zaufanie oczywiście pozostawia jakiś ślad, ale na co dzień nie ma czasu na rozpamiętywanie takich rzeczy. Trzeba iść do przodu.

Społeczna odpowiedzialność biznesu - czy mógłby Pan opowiedzieć jak wygląda realizowanie tej koncepcji w Multicco Group?
Dobro drugiego człowieka zawsze leży mi na sercu. Prowadząc firmę, która odnosi sukcesy rynkowe, dzielenie się z potrzebującymi uznałem wręcz za swój obowiązek. Taką filozofię starałem się przekazać moim pracownikom. Okazało się, że nie mogłem lepiej trafić. Ludzie nie tylko aktywnie włączyli się w pomoc Stowarzyszeniu Droga czy w dużą akcję „Cenimy wielkich - wspieramy małych”, ale też sami inicjują charytatywne działania - jak chociażby wieloletni już udział w Szlachetnej Paczce. W ten sposób społeczna odpowiedzialność biznesu jest naszym wspólnym dziełem - moim i moich ludzi. Dziełem Multicco Group. Pamiętamy o potrzebujących dzieciach i dorosłych, o niepełnosprawnych i tych, którzy po prostu mieli w życiu mniej szczęścia od nas. W porozumieniu z fundacjami zatrudniamy osoby niepełnosprawne, jesteśmy otwarci na trwale bezrobotnych, współpracując z urzędami pracy. Jestem z tego bardzo dumny.

Co jest najtrudniejsze w zarządzaniu tego typu przedsiębiorstwem?
Najtrudniejsze jest, by pamiętać o tym co jest naprawdę ważne. O tym, że pieniądze i sukcesy są rzeczą wtórną - przychodzą wtedy, gdy wszystko działa tak, jak powinno. A do tego potrzebni są dobrzy ludzie i właściwa atmosfera. Jedno i drugie na szczęście nam dopisuje.

Jak, w natłoku obowiązków zawodowych, znajduje Pan czas życie prywatne?
Moja rodzina już dawno przyzwyczaiła się do tego, że własna firma wymaga pewnych ustępstw i kompromisów w życiu prywatnym. Ale staram się utrzymywać zdrowy balans między pracą a domem i do tego samego zachęcam swoich pracowników. Zdaję sobie sprawę z tego, że w naszej branży idealna jest dyspozycyjność 24/7, ale wydaje mi się że w Multicco udaje się nam wypośrodkować te wartości.

Co na co dzień motywuje i inspiruje Pana do działania?
Życie na takich obrotach nie wymaga dodatkowych inspiracji. Największym motywatorem jest z pewnością moja rodzina, która od samego początku kibicuje mi w prowadzeniu własnego biznesu. Ludzie, z którymi dane mi jest pracować, również dają mi poczucie że idziemy w dobrym kierunku. Do działania i ciągłego rozwoju mobilizują mnie także odnoszone sukcesy - te duże i te małe, osiągane każdego dnia. Staram się odnajdywać motywację we wszystkim co mnie otacza - oto cały sekret.

Na pewno upór. Zawsze byłem konsekwentny i bardzo lubiłem osiągać zamierzone cele. Zawsze wtedy, gdy planuję jakieś działania, staram się wyobrazić sobie gotowy efekt - a potem idę w tym kierunku, krok po kroku. Zdaję sobie sprawę z tego, że bycie upartym nie zawsze jest dobre, ale chyba ta cecha właśnie leży u podstaw moich biznesowych sukcesów.

Czy mógłby Pan opowiedzieć o swoich planach biznesowych na najbliższą i trochę dalszą przyszłość?
O najbliższych planach jest bardzo łatwo powiedzieć, bo dzieje się dużo. Właśnie wystartowaliśmy z nowo otwartym działem LTL - nowiutkie busy Multicco Group już wyjechały na drogi całej Europy. Wiązało się to ze zmianami organizacyjnymi w przedsiębiorstwie, nowym podziałem kompetencji, awansami wewnątrz firmy. Niepostrzeżenie staliśmy się całkiem dużym podmiotem na rynku usług transportowych i chcemy pokazać się szerzej naszym potencjalnym klientom. Dalsza przyszłość? Na pewno będzie tak samo dynamiczna i przyniesie kolejne sukcesy - jestem o tym przekonany!