WOAK. ETNOdesign po podlasku. Rękodzieło - biżuteria, rowery, zabawki tkanina dwuosnowowa (zdjęcia)

Jerzy Doroszkiewicz
Jerzy Doroszkiewicz
WOAK Białystok. ETNOdesign po podlaskuWystawa "ETNOdesign po podlasku" prezentuje bardzo szeroki wachlarz rękodzieła i tego, jak stare wzory można przenieść w dzisiejsze czasy. To przykład tego, jak połączyć tradycję i współczesne designerskie rzeczy, to połączenie światów: starego i nowego, a jednocześnie komunikacja pokoleń. Jerzy Doroszkiewicz
Wystawa "ETNOdesign po podlasku" prezentuje bardzo szeroki wachlarz rękodzieła i tego, jak stare wzory można przenieść w dzisiejsze czasy. To przykład tego, jak połączyć tradycję i współczesne designerskie rzeczy, to połączenie światów: starego i nowego, a jednocześnie komunikacja pokoleń.

Do współpracy organizatorzy zaprosili blisko 30 lokalnych twórców, którzy w swoich pracach wykorzystują wzornictwo bądź tradycyjne techniki znane na Podlasiu. Nasz region jest bardzo bogaty w różnorodne motywy i zdobienia, to swoista kopalnia wzorów w architekturze, tkactwie, garncarstwie czy wyrobach z drewna.

– Bycie rękodzielnikiem pozwala bardzo osobiście traktować każdy przedmiot, który się tworzy, ponieważ wkłada się w niego swoje serce – twierdzi Agnieszka Jakubicz, której prace, pod szyldem „Zafolkowana”, znalazły się na wystawie. – Moja pasja to haft. Elementy tradycyjnych wzorów z ręczników ludowych przenoszę głównie na biżuterię i fartuszki na butelki, ale wplatam go również w inne formy.

Oprócz prac Agnieszki Jakubicz na wystawie swoje wyroby prezentują: Adam Zdanowicz (rowery), Marek Szyszko (zabawki), Paweł Piechowski (ceramika), Lucyna Kędzierska (tkanina), Teresa Pryzmont (tkanina), Helena Gołko (tkanina), Helena Siedlecka (haft), Sabina Knoch (tkanina), Katarzyna Magdziak (wiklina papierowa), Barbara Kisiel (filc), Justyna Żamojda (haft), Edyta Wiśniewska (tkanina), Danuta Makarska (dywany), Ludgarda Sieńko (haft), Anna Dzienis (biżuteria szydełkowa), Karolina Radulska (tkanina), Danuta Radulska (tkanina), Magdalena Talmon (biżuteria, deski do krojenia), Agnieszka Iwanicka (tkanina), Małgorzata Dmitruk (designerskie przedmioty użytkowe), Alina Dębowska (sitodruk, haft), Anna Sawicka (tkanina, haft), Bernarda Rość (tkanina), Alicja Kochanowska (makatki) oraz Małgorzata Kiełkucka (chusty do noszenia dzieci, kominy).

Pracownia tkaniny dwuosnowowej Bernarda Rość – Szaciłówka: Nauczyłam się od swojej mamy, Marianny Dzieszko, też wybitnej twórczyni ludowej, mając 15 lat zaczęłam tkać, w domu były krosna, a w 2016 roku przekazałam swoją wiedzę swojej córce. U nsa to tradycja rodzinna przekazywana z pokolenia na pokolenie. Nie tylko chodniki i kapy czy makatki, i weszłyśmy z córką w akcesoria. Robimy torebki, kosmetyczki, mniejsze, większe i jest bardzo dużo zainteresowanie. Bo to wyrób naturalny i dobrze się sprzedaje! To nasze podlaskie motywy, czasem ułożę jakiś własny wzór. Dobieram wielkość – od mniejszej czy większej torebki albo poduszki. Mamy wspólnego facebooka „Tkaniny Beni i Agi – tkanina dwuosnowowa” - zainteresowanie jest bardzo duże i stamtąd mamy najwięcej zamówień.

Agnieszka Iwanicka, z Korycina: Żeby unowocześnić naszą działalność, prowadzę facebooka – mówi córka pani Bernardy. W domu mam niewielkie krosna, wykonał je mój brat. Jeśli jest zapotrzebowanie na większą tkaninę, to jeżdżę do mamy. Mamy też w samym Korycinie pracownię tkaniny dwuosnowowej. Tkamy z wełnianych nici, kupujemy przede wszystkim z Zakopanego, nie mal prosto od owiec. Z reguły to biała albo szara wełna. Jeżeli mamy zamówienie na konkretny kolor same farbujemy. Można się z nami kontaktować, wybierać wzory i dobrać do swoich indywidualnych upodobań.

Karolina Radulska, mieszkam w Popiołówce, ale pochodzę z Wasilówki z gminy Janów. Tkanina dwuosnowowa na terenie naszej gminy ma się bardzo dobrze. Mam stronę na facebooku, można zobaczyć, co do tej pory utkałam, jakie są wzory albo wybrać coś samodzielnie i zamówić. Praktycznie można tkać w dowolnym formacie i kolorze. Tkamy wzory tradycyjne, odwołując się do historii, ale tworzymy też dużo własnych wzorów, ale opierając się na tradycji. Korzystamy ze starych dywanów, zdjęć. Tkać uczyła mnie moja teściowa Danuta Radulska, ona już miała swój styl i zachowane wzory. Moja babcia – Aurelia Majewska – odkąd pamiętam zawsze tkała. Współpracowała z Eleonorą Plutyńską i Barbarą Hulanicką – tkaninę dwuosnowową znam od zawsze. Ta tkanina przetrwała tylko w naszym regionie. Dzięki facebookowi kontaktują się ze mną ludzie z różnych stron Polski – na przykład dziś pewna pani z Ostrowa Wielkopolskiego zapytała, czy może do mnie przyjechać, zobaczyć jak takie tkanie wygląda i się nauczyć. Współpracuję z panią z Szetlandów. Ona przysyła mi wełnę, a ja jej tkam dywany, dużo tkamy do Japonii.

Katarzyna Magdziak: Na wystawę przygotowałam kilka torebek i abażurów wykonanych z plecionki papierowej. Od 10 lat zajmuję się plecionkarstwem, głównie z papieru. Wykonuję głównie przedmioty użytkowe. Robię je z makulatury, starych gazet, które się skręca w ruloniki i wyplata tak jak z normalnej wikliny. W tej technice odzyskujemy odpady – to jej idea. Żeby śmieci nie trafiały do kosza, tylko żeby je ponownie wykorzystać. Na wystawę Etnodesign z folkloru zaczęrpnęłam technikę plecionkarską, a wzory staram się zminimalizować, bo gazety same w sobie są dość kolorowe. Plecionkarstwo to tradycyjna technika na naszych terenach. Nie używam wikliny, tylko paper – to nowe spojrzenie na tę technikę. Tradycyjna technika w całkiem nowym materiale. Można mnie odszukać jako PleciaQ na facebooku. Jestem w stanie zrobić większość rzeczy, które się nadają do wyplatania.

Anna Dzienis z Białegostoku. Zastosowałam technikę szydełkową, jestem koronczarką. Medaliony wyklejałam. Wymyśliłam ludowe pasiaki, takie jak mają Kurpie Zielone, a jednocześnie to kolory loga WOAK-u. To moje hobby, ale z tego żyję – cienko, bo cienko. Te projekty cieszą się dużym powodzeniem, prawie wszystkie panie z WOAK-u mają moje wyroby. Tworzę wszystko, co da się zrobić szydełkiem, pracuję także z lnem, z kamieniem. Zastosowałam wyszywankę, maczki. Folklor jest bardzo inspirujący, taka kolorystyka jest wręcz niespotykana, nawet kiedy nałożę swoje korale, kobiety na ulicy zwracają uwagę, nie mogą oderwać wzroku. Taka biżuteria cieszysię zainteresowaniem, szczególnie wśród osób z zagranicy.

Małgorzata Kiełkucka: chusta do noszenia dzieci, Białystok. Te tkaniny wynikły z noszenia mojego młodszego syna. Zaczęłam tkać jak skończył roczek i robię to już kilkanaście miesięcy. Dopiero jak poszłam na urlop macierzyński, odkryłam tkanie. Najpierw kupiłam krosno, a dopiero późnej uczyć się przez internet od czego zacząć. Po pierwszych próbach zapisałam się na kurs. Pierwsze krosno było na cztery nicielnice, za pomocą męża i taty rozbudowałam je, nowe mam na 10 nicielnic. Folklor czuję w duszy, wydaje mi się że muszę to robić. Prababcia była Rosjanką, mam w sobie słowiańską duszę. Bardzo doceniam ręcznie robione rzeczy i chciałabym wszystkich tym zainteresować, żeby to nie zginęło. Mam stronę na facebooku Slavic Wraps i wrzucam tam co kilka dni nową utkaną pracę.

Adam Zdanowicz: Jeden rower jest z motywami z architektury drewnianej Podlasia, a drugi z elementami z tkanin dwuosnowowych. Wzory folkowe szczególnie spodobały się Amerykanom, szczególnie takie podcienie w kołach. Oni dzięki temu mogą budować własne koła, a samo wzornictwo im odpowiada. Oprócz tego zębatki folkowe i tym podobne akcesoria do rowerów już poszły za granicę. Wiele z tego Podlaskiego folkloru można przemycić i wcale nie na siłę. Polakom te się te wzory bardzo podobają, są zauroczeni tym, że ktoś takie wzornictwo przemyca do rowerów i nie widzą tego jako czegoś starego, tylko jako rzeczy do rowerów bardzo pasujące, nowoczesne.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie