Wioska Indiańska powraca do Supraśla. Zmieniła lokalizację i poszerzyła ofertę

Alicja Olchanowska
Alicja Olchanowska
Wioska Indiańska powraca do Supraśla. Indianiści rozstawią się na Bulwarach przy rzece już 1 maja. źródlo: Facebook/Wioska Indiańska w Supraślu
Już od maja Wioska Indiańska w Supraślu będzie dostępna dla zwiedzających. Tym razem indianiści rozstawią się na Bulwarach. W wiosce pojawią się również nowe zwierzęta. Aż 6 uroczych alpak, które będzie można głaskać, karmić i zabierać na spacery.

Wioska Indiańska istnieje już od 2014 roku. Prowadzi ją małżeństwo Izabela i Piotr Zielińscy. Na początku wioska położona była w małej miejscowości Cieliczanka. Później przeniosła się do Supraśla. Przez wiele lat jej lokalizacja niezmiennie znajdowała się na terenie stadniny koni, do czasu pandemii.

- W zeszłym roku koronawirus pokrzyżował nam plany i zdecydowaliśmy się nie rozstawiać. W tym roku nawiązaliśmy współpracę z miastem i rozstawiamy się już w innym miejscu, czyli na Bulwarach przy rzece - za boiskami patrząc od strony plaży - dodaje Ewa Zielińska.

Ewa i Piotr Zielińscy to indianiści, czyli ludzie interesujący się kulturą Indian. Poznali się na Ogólnopolskim Zlocie Polskiego Ruchu Przyjaciół Indian w 1994 r. w Zasadach na Podlasiu. Połączyła ich wspólna pasja, stąd pomysł Wioski Indiańskiej. Jej celem jest przybliżenie i pokazanie zwyczajów Tubylczych Narodów Ameryki.

- Tworzymy wierne rekonstrukcje rękodzieła indiańskiego (stroje, namioty, przedmioty codziennego użytku). Staramy się pokazać życie Indian Prerii w dawnych czasach - tłumaczy Ewa Zielińska.

Na zwiedzających czekają szczególne atrakcje. Można zwiedzić tipi, czyli tradycyjny indiański namiot. Dla porównania na wiosce pojawią się też jurty - namioty charakterystyczne dla koczowniczych ludów mongolskich. Turyści będą mieli okazję wypróbować strzelaniu z łuku czy rzucania lassem. Młodszych zwiedzających czekają indiańskie gry i zabawy jak szukanie złota lub malowanie twarzy.

Jednak największą popularnością cieszą się zwierzęta zamieszkujące wioskę.

- Najpierw przyszedł koń, później szop i skunks, potem alpaki. Teraz mamy 3 konie, 6 alpak, szopa i skunksa. No i mamy posesję na wsi z dawnych lat gdzie one mogą mieszkać w sezonie zimowym, ponieważ w Supraślu jesteśmy tylko do października każdego roku - cieszy się Ewa Zielińska.

Alpaki to zupełnie nowi goście w indiańskim obozie. Pomysł sprowadzenia tych zwierząt pojawił się dużo wcześniej, gdyż są one symboliczne dla indiańskiej kultury.

- Alpakami się zainteresowaliśmy ponieważ są to zwierzęta udomowione przez Indian w Andach, w Ameryce Południowej. Są bardzo miłe, lubią je dzieci i dorośli. Oczywiście najpierw się przygotowaliśmy kończąc odpowiednie kursy, ponieważ były to zwierzęta wciąż egzotyczne, o których było mało informacji.

Ewa i Piotr Zielińscy prowadzą również alpakoterapię. Terapeutyczne działanie tych zwierząt przetestowali najpierw na sobie. Odkryli, że kontakt z alpakami działa na nich zaskakująco pozytywnie. Prowadzą z alpakami zajęcia edukacyjne i rekreacyjne. Podczas pobytu w Wiosce Indiańskiej będzie możliwość spacerowania w towarzystwie tych zwierząt.

Wioska indiańska będzie otwarta od 1 maja, ale w pełnej gotowości zaprezentuje się po weekendzie majowym. Zwiedzających będą obowiązywać ograniczenia ze względu na pandemię. Obowiązkowe jest zakrywanie ust i nosa i zachowywanie odstępów. Będzie również limit miejsc, organizatorzy planują, że liczba osób przebywających jednocześnie w obozie, to od 5 do 10 miejsc.

Oprócz prowadzenia Wioski Indiańskiej, Ewa i Piotr Zielińscy udzielają się w Polskim Ruchu Przyjaciół Indian, a w 2015 roku zorganizowali Ogólnopolski Zlot Przyjaciół Indian na Pólku w Supraślu.

- Na 10 dni w lipcu rozłożyła się tam barwna Indiańska Wioska, składająca się z 70 tipi. Miłośnicy kultury Indian przyjechali z całej Polski i z zagranicy. Planowaliśmy podobny Zlot zorganizować w tamtym roku ale koronawirus znów poplątał nam szyki. Jeśli dojdzie do poluzowania obostrzeń, wydarzenie odbędzie się w tym roku - zdradza Ewa Zielińska.

Kobiety w MMA. Płeć nie taka słaba. WYWIAD

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Jeszcze tylko kangury, owieczki a baranki będą walić drzwiami i oknami by zobaczyć Indian i ich tradycyjnie hodowane zwierzęta.

Dodaj ogłoszenie