Winny - zadecydował sąd. Burmistrz musi odejść

(mag)
Burmistrz Jedwabnego Michał Chajewski straci stanowisko. Dlaczego? Bo zapadł prawomocny wyrok sądu w jego sprawie. Wczoraj Sąd Okręgowy w Łomży przyznał racje sądowi pierwszej instancji, który uznał go winnym prowadzenia po pijanemu samochodu i ukarał go grzywną oraz na rok zabrał prawo jazdy.

Michał Chajewski, burmistrz Jedwabnego, został we wrześniu ubiegłego roku zatrzymany za kierownicą swojego BMW, w bramie wjazdowej na własną posesję.

Wiedzieli, po co jadą
Przysłani specjalnie z Łomży policjanci wiedzieli jaki wóz mają tropić, ponieważ anonimowy informator dzwoniący nieco wcześniej do Komendy Miejskiej dokładnie opisał pojazd rzekomo szalejący po miasteczku. Pierwszy pomiar alkotestem wykazał 0,29 miligrama alkoholu w wydychanym powietrzu, powtórzony - 0,31. W przeliczeniu na promile obydwa wskazania przekraczają granicę 0,5, która oddziela wykroczenie od przestępstwa.
W marcu tego roku w Sądzie Grodzkim w Łomży zapadł wyrok skazujący Michała Chajewskiego na grzywnę i roczny zakaz prowadzenia pojazdów. Nie pomogły tłumaczenia, że feralnego dnia burmistrz używał lekarstw zawierających alkohol, kwestionowanie stanu technicznego alkotestera i podważanie zeznań policjantów.

Argumenty polityczne
Podczas wczorajszej rozprawy apelacyjnej mecenas Jan Chojnowski powtórzył większość argumentów. Nie mógł podważać wskazań urządzenia pomiarowego, ponieważ sąd uzyskał pisemne potwierdzenie jego legalizacji, więc sięgnął po argumenty polityczne.
- W Jedwabnem od dłuższego czasu trwa walka przeciwko człowiekowi, który zdobył duże zaufanie, który porządkuje gminę - mówił adwokat. - Potwierdza to nawet fakt wysłania policyjnego patrolu z Łomży z dokładnym wskazaniem, jakiego pojazdu mają szukać. Było zapotrzebowanie, żeby złapać człowieka a paragraf na niego się znajdzie.
W ocenie obrońcy w sprawie pojawia się wiele wątpliwości - zwłaszcza w zeznaniach policjantów i opiniach biegłych - a te powinny działać na korzyść oskarżonego.

To był dobry wyrok
Ogłaszająca werdykt sędzia Małgorzata Mieczkowska nie dopatrzyła się jednak błędów w postępowaniu sądu pierwszej instancji. - Inna ocena niektórych dowodów nie stanowi jeszcze podstawy do uchylenia wyroku - stwierdziła.
Wydany wczoraj wyrok Sądu Okręgowego jest prawomocny. Stronom postępowania przysługuje jedynie możliwość kasacji do Sądu Najwyższego. Prokuratura raczej z tego nie skorzysta a Michał Chajewski "na gorąco" nie chciał podejmować decyzji. Na pewno zrobi pierwszy krok i zażąda pisemnego uzasadnienia wyroku.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie