Więźniowie z Aresztu Śledczego w Białymstoku remontują psie budy dla schroniska (zdjęcia)

Andrzej Matys
Andrzej Matys
W listopadzie białostocki areszt i schronisko dla psów podpisały porozumienie o współpracy. Jedną z jej form jest udział skazanych w remontach psich bud. W ramach programu resocjalizacyjnego, psie „M” dostają drugie życie.

- W białostockim schronisku na remont czeka kilkadziesiąt psich bud. W ramach podpisanego porozumienia planujemy cykliczna naprawę w ramach programu resocjalizacyjnego skierowanego do skazanych. W czasie pandemii musimy ograniczać kontakty społeczne. Uznaliśmy, że najlepiej będzie sukcesywnie zabierać stare budy na teren aresztu, gruntownie je wyremontować i odnowione transportować z powrotem. Współpraca obliczona jest na dłuższy czas. Od schroniska otrzymujemy materiały potrzebne przy pracach remontowych - mówi mjr. Michał Zagłoba, rzecznik prasowy dyrektora okręgowego Służby Więziennej w Białymstoku.

Kierownictwo AŚ chce zaangażować w program resocjalizacyjny jak największą liczbę skazanych, współmiernie do potrzeb. Udział więźniów będzie, jak zawsze, dobrowolny. Często w podobnych projektach skazani pracują rotacyjnie.

- W przypadku tego typu zajęć resocjalizacyjnych nie mamy problemu związanego z naborem uczestników. Chętnych jak zawsze jest więcej niż wolnych miejsc. Praca kształtuje poczucie przydatności, pożyteczności, nabycia umiejętności współpracy w zespole, pojawienia się poczucia sensu życia, sensowności podejmowanego wysiłku, poczucia bycia docenianym przez innych. Zatrudnienie w trakcie odbywania kary pozbawienia wolności znosi poczucie bezcelowości pobytu w zakładzie karnym oraz pozwala zachować sprawność zawodową, dobrze wpływa na kondycję psychofizyczną - zapewnia mjr Michał Zagłoba.

Dodaje też, że skazani chętnie uczestniczą w akcjach mających na celu konkretną pomoc. Dobrze czują się ze świadomością, że nawet zza krat mogą zrobić coś dobrego. - Dla wielu z nich to bardzo ważne - podkreśla rzecznik.

Czytaj też: „Onkopoduszki” uszyte przez więźniów z Grądów Woniecko trafiły do dziecięcego szpitala (zdjęcia)

Współpraca ze schroniskiem w Białymstoku trwa od lat. Wielokrotnie areszt przekazywał koce, sienniki i miski dla psów. W czerwcu tego roku w ramach poprawy warunków bytowych czworonogów ze schroniska, białostocki areszt przekazał 150 koców.
Także ZK przy ul. Hetmańskiej współpracował ze schroniskiem, zaś w 2016 roku zostało podpisane porozumienie, na mocy którego w białostockim schronisku pracowało nieodpłatnie kilku skazanych. - Jeżeli chodzi o naprawę psich bud jest to pierwsza nasza akcja - wyjaśnia mjr Michał Zagłoba.

Białostocki areszt to jednostka typu zamkniętego. Przed pandemią skazani pracowali na zewnątrz nieodpłatnie na rzecz różnych instytucji. Obecnie ich potencjał wykorzystać trzeba wewnątrz jednostki. Skazani chętnie tworzą rękodzieło, malują obrazy, rzeźbią. Prace przez nich stworzone przekazujemy na aukcje, z których dochód wspomaga różne cele charytatywne.

Czytaj również: Program praca dla więźniów. Zatrudnianie osób pozbawionych wolności jest dla firm opłacalne

Ponadto więźniowie m.in. naprawiali wózki inwalidzkie, szyli poduszki dla dzieci chorych onkologicznie, ZK w Przytułach Starych przekazał tamtejszej gminie blisko 200 budek lęgowych i 70 karmników dla ptaków. Uszyli też dziesiątki tysięcy masek ochronnych.

Wkrótce ruszą zapisy na szczepienie trzecią dawką

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie